mBank pochwalił się, że w listopadzie wprowadzi nową usługę wielowalutową. Jeżeli z niej skorzystamy, nasza karta mBanku stanie się kartą wielowalutową, co pozwoli zredukować do zera wysokie opłaty za przewalutowanie.
Banki muszą się bronić przed pomysłami fintechów – w tym brytyjskiego Revolut, którego karta wielowalutowa z powodzeniem podbija portfele Polaków. Przypomnijmy, że w sierpniu korzystało już z niej 200 tys. Polaków – podczas, gdy Revolut zakładał, że do końca roku uda mu się przekonać do swojej oferty 150 tys. polskich klientów.
I dlatego swoją odpowiedź na rozwiązania w rodzaju karty wielowalutowej Revolut przygotował mBank.
– Każdy klient, który ma w portfelu zwykłą kartę Visa, będzie mógł bezpłatnie włączyć usługę wielowalutową – czytamy w komunikacie mBanku.
Winamp – kultowy odtwarzacz multimedialny wkrótce w całkowicie nowej odsłonie
Początkowo będzie działała dla czterech walut: euro, dolara amerykańskiego, funta brytyjskiego lub franka szwajcarskiego.
Po włączeniu usługi nasza karta Visa mBanku będzie połączona nie tylko z kontem złotowym, ale również z naszymi rachunkami walutowymi – oczywiście wszystkie te konta, podobnie jak kartę Visa musimy mieć w mBanku.
Dzięki temu, kiedy będziemy chcieli zapłacić kartą za granicą, bank automatycznie i bez żadnych dodatkowych prowizji pobierze odpowiednią kwotę za zakupy z właściwego rachunku walutowego.
Dlatego wcześniej, przed wyjazdem np. do Niemiec, trzeba wyłącznie zadbać o to, by na naszym rachunku w euro w mBanku było wystarczająco dużo środków, a kiedy polecimy do Wielkiej Brytanii, by nie zabrakło nam funtów na rachunku przeznaczonym na angielską walutę.
Gdy nam jednak zabrakło, to wtedy i tak warto mieć włączoną usługę walutową – dzięki niej będziemy mogli w sytuacji awaryjnej (brak euro na rachunku a my kupujemy paliwo na stacji w Niemczech, płacąc Visą mBanku) skorzystać z niższej opłaty za przewalutowanie transakcji (3,5 proc.).
Nowa usługa wielowalutowa, podobnie jak prowadzenie rachunków walutowych jest bezpłatne.
mBank zamierza w przyszłości rozwijać usługę o kolejne waluty (m.in. korona czeska, forint i chorwacka kuna) oraz udostępnić ją dla posiadaczy kart Mastercard.
Czytaj więcej: KY-O1L. Kyocera zaszalała i stworzyła smartfon wielkości karty kredytowej. Do tego z wyświetlaczem jak w czytniku e-booków.
Czytaj więcej: Myślisz, że Tesla to niszowy producent? Błąd. W USA sprzedają już więcej samochodów niż Audi lub Volvo.