Nie tylko Samsung i Huawei pracują nad smartfonami z zaginanymi ekranami. Takie chce mieć też TCL

TCL

Z najnowszego przecieku znanego „leakera” Evana Blassa wynika, że mniej więcej za rok TCL będzie miało w ofercie duży smartfon lub tablet z zaginanym ekranem.

Nieważne, że Samsung opóźnił premierę modelu Galaxy Fold z zaginanym ekranem po wpadkach z testowymi egzemplarzami wysłanymi do testów. Nieważne, że spóźnia się też premiera konkurencyjnego Huawei Mate X. I nieważne, że Apple – trzeci wielki gracz na rynku komórek oprócz dwóch już wcześniej wymienionych – jest w czarnej d…. pod względem urządzeń z zaginanymi ekranami. Nowa technologia wyszła już z garażu i dynamicznie się rozwija. Mamy na to kolejny dowód.

Evan Blass, twitterowy specjalista od najcenniejszych przecieków dotyczących technologicznych nowinek, opublikował właśnie plany na najbliższą przyszłość chińskiego koncernu TCL, który ma między innymi prawa – przypomnijmy – do korzystania z marek Alcatel, Palm i BlackBerry.

Na obrazku z prezentacji zaprezentowanej przez Blassa widać, że TCL zamierza w początku przyszłego roku wprowadzić na rynek smartfon T1 Pro z ekranem AMOLED o zagiętych brzegach. To jednak wstęp do tego, co będzie dalej.

W trzecim kwartale przyszłego roku ma się pojawić FlexTab – smartfon, albo tablet z zaginanym ekranem. Z samej prezentacji trudno dokładnie powiedzieć, jakiej wielkości będzie to urządzenie.

Jedno jest jednak pewne. TCL ma już nowy sprzęt z zaginanym ekranem niemal gotowe do wejścia na rynek i znając tę firmę i jej filozofię nie będzie on kosztował majątku. Z pewnością będzie wyraźnie tańszy od pierwszych smartfonów z zaginanym ekranem przygotowywanych przez konkurentów z Samsunga lub Huawei. Składane komórki wkrótce więc trafią pod strzechy i to jest w tym wszystkim najważniejsze.

Foto: TCL.

Czytaj więcej: Motorola One Action – nowy smartfon z ważną funkcją, która ułatwia nagrywanie filmów.
Czytaj więcej: Asus ROG Phone II – smartfon ze specjalnym procesorem dla graczy już jest. To najszybsza teraz komórka.

Podziel się artykułem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*