zegarek transformer

Zegarek-transformer dla kolekcjonerów. Zero elektroniki

Szwajcarki producent luksusowych czasomierzy Hautlence stworzył nietypowy zegarek inspirowany światem transformerów. 

Szaleństwo zaczęło się 45 lat temu. W 1980 roku japońska firma Takara wprowadziła na rynek oryginalne zabawki Diaclone. Były to miniaturki pojazdów kosmicznych, z których każdy miał alternatywną formę i pilota. Dwa lata później Japończycy rozwinęli pomysł ze zmiennokształtnymi zabawkami i stworzyli Car Robots, czyli samochody, które można zmienić kilkoma ruchami w roboty. To były już znane nam doskonale transformery, ale jeszcze się tak nie nazywały. Ta nazwa pojawiła się chwilę po tym, jak w 1983 Takara sprzedała prawa do marki amerykańskiej firmie Hasbro. Ta dopiero nazwała roboto-samochody transformerami.

Potem do tego dobudowano narrację i za tym poszedł też gigantyczny marketing. Transformery trafiły do filmów, komiksów, książek i gier komputerowych. Znają je niemal wszyscy.

Takara w początku lat 80. stworzyła też cyfrowe zegarki Kronoform. Można je było zmieniać w pojazdy, stworzenia i oczywiście roboty. Dzisiaj szwajcarska producent luksusowych zegarków Hautlence wraca do tego pomysłu ze swoim czasomierzem Retrovision ’85. 

– Czasami, aby obudzić najpiękniejsze wspomnienia, wystarczy prosty przedmiot. Dla całego pokolenia dzieci dorastających w w latach 80. XX wieku zegarek Kronoform był zegarkiem niepodobnym do żadnego innego. Noszony na nadgarstku, wskazywał godzinę. Jednak w wyobraźni było to coś dużo większego – miniaturowy robot zdolny do transformacji, bohater niekończących się przygód – czytamy w firmowym opisie nowego zegarka w kolekcji Hautlence.

Dziś szwajcarska marka „wskrzesza tego ducha”, prezentując dzieło równie zabawne, co odważne – zegarek-robot inspirowany kultowym projektem sprzed lat, ale z mechanicznym mechanizmem wyposażonym w latający tourbillon. 

Retrovision ’85 to szwajcarska zegarmistrzowska doskonałość. Mamy tu do czynienia z mechanicznym zegarkiem z automatycznym naciągiem i wspomnianym już bardzo skomplikowanym i diabelnie trudnym w produkcji tourbillonem. Wysokiej jakości materiały, wszystko w stali, spasowane na milimetry. Do tego zegarek można zdjąć z ręki i zamienić go w małego robota – to też zabawka.

Ale kosmicznie droga. Hautlence nie mówi, ile Retrovision ’85 będzie kosztował. Nie musi. Stworzono tylko 8 egzemplarzy zegarka. Już tylko to jasno nam mówi, że ten transformer nie będzie zabawką dla milionów…

Foto: Hautlence.

Podziel się artykułem

Portal Technologiczny

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.