Podwyżki cen komputerów Apple i konsol Xbox

Zaczęło się. Apple i Microsoft drastycznie podnoszą ceny

Dwóch największych producentów elektroniki użytkowej na świecie – Apple i Microsoft – niemal jednocześnie ogłosiło znaczące podwyżki cen swoich urządzeń. Wszystko wskazuje na to, że nie będzie to jednorazowa korekta cenników, lecz początek nowego trendu, który może objąć praktycznie cały rynek.

Powód? Gigantyczny boom na sztuczną inteligencję, który wywrócił do góry nogami globalny rynek pamięci i nośników danych.

Apple przestaje chronić klientów

Apple oficjalnie przyznał, że przez długi czas brał na siebie rosnące koszty produkcji. Teraz jednak firma uznała, że dalsze utrzymywanie dotychczasowych cen stało się niemożliwe.

W komunikacie producent przyznał, że nigdy wcześniej nie obserwował tak gwałtownego wzrostu cen kluczowych komponentów. Chodzi przede wszystkim o pamięci i układy wykorzystywane zarówno w komputerach, jak i tabletach.

Efekt? W internetowym sklepie Apple’a z dnia na dzień zdrożały praktycznie wszystkie modele iPadów oraz komputerów Mac.

W Polsce podwyżki są bardzo wyraźne. Podstawowy iPad kosztuje już 2199 zł zamiast 1699 zł, iPad Air podrożał z 2899 do 3699 zł, a iPad Pro z 4999 do 5999 zł. Więcej zapłacimy również za MacBooka Neo oraz Apple TV 4K.

Na razie podwyżki nie objęły iPhone’ów, jednak sam Apple nie ukrywa, że kolejne zmiany cen są bardzo prawdopodobne.

AI pożera pamięć świata

Jeszcze kilka lat temu producenci elektroniki walczyli przede wszystkim o wydajniejsze procesory. Dziś najcenniejszym towarem stały się pamięci o wysokiej przepustowości wykorzystywane w centrach danych obsługujących sztuczną inteligencję.

Microsoft, OpenAI, Meta, Google, Amazon i inni giganci inwestują setki miliardów dolarów w infrastrukturę AI, wykupując ogromne ilości pamięci oraz nośników danych. Producenci półprzewodników kierują więc większość produkcji właśnie do serwerów AI, ograniczając dostępność komponentów dla rynku konsumenckiego.

Skutki są bezprecedensowe. Według danych analityków ceny pamięci w ciągu ostatnich kwartałów wzrosły wielokrotnie, a niektóre prognozy zakładają dalszy wzrost nawet o 40–45 proc. w przyszłym roku.

Microsoft również podnosi ceny

Nie tylko Apple uznał, że dalsze dokładanie do sprzętu nie ma już sensu.

Microsoft zapowiedział globalną podwyżkę cen konsol Xbox, która zacznie obowiązywać od 1 sierpnia. Modele wyposażone w 512 GB pamięci zdrożeją o 100 dolarów, natomiast wersje z dyskiem 1 TB będą kosztowały aż o 150 dolarów więcej.

Choć polski cennik nie został jeszcze opublikowany, można spodziewać się wzrostów liczonych w setkach złotych. Szacunki mówią o podwyżkach rzędu około 400–700 zł w zależności od modelu.

Microsoft tłumaczy decyzję dokładnie tym samym, co Apple. Firma wskazuje na gwałtownie rosnące ceny pamięci i magazynów danych oraz przypomina, że konsole od lat sprzedawane są z minimalną marżą, a często nawet poniżej kosztów produkcji. Dotychczas producenci odrabiali te straty na sprzedaży gier i usług abonamentowych. Przy obecnych kosztach komponentów taki model biznesowy staje się jednak coraz trudniejszy do utrzymania.

To może być dopiero początek

Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że analitycy nie spodziewają się szybkiej poprawy.

Apple już dziś sugeruje, że kolejne podwyżki są bardzo możliwe. Tym bardziej że rozwój funkcji opartych na sztucznej inteligencji wymusza montowanie coraz większej ilości pamięci w nowych urządzeniach. Oznacza to nie tylko wyższe koszty produkcji, ale również wyższe ceny końcowe dla klientów.

Podobne prognozy dotyczą praktycznie całego rynku elektroniki użytkowej. Jeżeli obecny wyścig o budowę infrastruktury AI utrzyma tempo, podwyżki mogą objąć także smartfony, laptopy innych producentów, konsole oraz wiele innych urządzeń.

Inwestorzy nie kupili tej argumentacji

Dla klientów to oczywiście bardzo zła wiadomość. Jest jednak pewna, dość słaba pociecha.

Inwestorzy nie przyjęli decyzji Apple z entuzjazmem. W dniu ogłoszenia podwyżek akcje spółki spadły o ponad 6 proc., notując najgorszą sesję giełdową od ponad roku. Rynek wyraźnie obawia się, że droższe urządzenia mogą ograniczyć popyt i odbić się na wynikach sprzedaży.

Choć trudno uznać to za rekompensatę dla osób, które będą musiały zapłacić więcej za nowego iPada, MacBooka czy Xboxa, pokazuje to, że podwyżki mają swoją cenę również dla samych gigantów technologicznych. Za decyzję o przerzuceniu kosztów na klientów karzą ich bowiem także inwestorzy.

Foto: ChatGPT Images/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.