Brytyjska firma YASA z Oxfordshire – znana z lekkich, osiowych silników elektrycznych stosowanych m.in. przez Ferrari i Lamborghini – zaprezentowała prototyp silnika, który może wywrócić rynek EV do góry nogami.
Nowy „in-wheel motor” – montowany bezpośrednio w kole – osiąga ponad 1 000 KM mocy na koło, bijąc nieoficjalny rekord świata w gęstości mocy. To nie tylko imponujące liczby. Technologia obiecuje całkowitą zmianę konstrukcji pojazdów elektrycznych, odchudzając je nawet o 500 kilogramów.
1 000 KM z jednostki ważącej 12,7 kg
Serce systemu to kompaktowy silnik elektryczny ważący zaledwie 28 funtów (12,7 kg), generujący 750 kW, czyli 1005 KM mocy szczytowej. Jego gęstość mocy to 59 kW na kilogram, czyli ponad dwukrotnie więcej niż zazwyczaj spotykane w branży.
Stała moc ciągła na poziomie 350–400 kW (469–536 KM) pozwala na wykorzystanie go nie tylko w hipersamochodach, ale również w pojazdach wymagających długotrwałego obciążenia.
— Silniki montowane bezpośrednio w kole są jednocześnie największym wyzwaniem i szansą dla branży EV. Dotąd były zbyt ciężkie i za słabe, aby realnie je stosować. Ten model jest pierwszym, który nie zwiększa masy pojazdu — tłumaczy Tim Woolmer, założyciel i CTO YASA.
Zintegrowany układ napędowy z rekordowym inwerterem
Drugim kluczowym elementem systemu jest 15-kilogramowy (33-funtowy) podwójny inwerter, osiągający gęstość mocy aż 100 kW/kg. To wynik znacznie wyższy niż standardowe 50–70 kW/kg stosowane obecnie w elektronice mocy EV.
W połączeniu z silnikiem powstaje w pełni zintegrowany układ napędowy umieszczony w kole — rozwiązanie dotąd uznawane za niemożliwe do realizacji na taką skalę.
Koniec z tylnymi hamulcami i wałem napędowym? Nawet 500 kg mniej
Nowy napęd YASA może również wyeliminować tylne tarcze hamulcowe, znaczną część układu napędowego i wiele elementów przeniesienia mocy. Zaawansowana rekuperacja odzyskuje większość energii podczas hamowania, przejmując funkcję klasycznych hamulców.
Według firmy:
- przy konwersji istniejących platform EV można oszczędzić ok. 200 kg,
- przy projektowaniu pojazdu od zera – nawet 500 kg.
Mniejsze straty energii i niższa masa oznaczają większy zasięg, lepsze osiągi i poprawę efektywności całego układu. Dodatkowo kompaktowa konstrukcja napędu uwalnia przestrzeń w podwoziu, co pozwala projektantom dowolnie zmieniać układ wnętrza i aerodynamikę.
Miniaturowy silnik o mocy większej niż w hipersamochodach
Aby pokazać skalę przełomu:
- silnik YASA waży 28 funtów,
- dla porównania silnik Koenigsegg Dark Matter – 86 funtów,
- a generuje „zaledwie” 789 KM.
Nowy prototyp YASA osiąga 1 006 KM na koło, zachowując miniaturowe rozmiary i „masową neutralność”.
— To pierwszy na świecie masowo neutralny silnik kołowy zdolny do pracy z mocą 750 kW na koło — podkreśla Woolmer.
Od hipersamochodów po przyszłe platformy EV
Prototyp powstaje przy wsparciu brytyjskiego Advanced Propulsion Centre. Obecna wersja celuje w segment hipersamochodów i aut o ekstremalnych osiągach, ale YASA zapowiada skalowanie technologii do szerszych zastosowań.
— Nasza technologia rozwiązuje główne ograniczenia dotychczasowych silników kołowych. To brama do lżejszych, bardziej wydajnych i potężniejszych EV — mówi CEO Joerg Miska.
YASA od 2021 roku jest w pełni własnością Mercedes-Benz, ale dostarcza również silniki dla Ferrari (SF90) oraz Lamborghini (Revuelto, Temerario). Nowy projekt może więc trafić do najbardziej prestiżowych marek jeszcze przed masową adaptacją.
Foto: YASA.