Elektryczny SUV Xiaomi YU7 GT stał się pierwszym samochodem, który ukończył pełne okrążenie legendarnego toru Nürburgring Nordschleife w trybie całkowicie autonomicznym, bez udziału kierowcy.
Próba odbyła się na jednym z najtrudniejszych torów wyścigowych świata i ma stanowić ważny test dla systemów autonomicznej jazdy rozwijanych przez chińską firmę.
Nürburgring to jeden z najtrudniejszych torów świata
Nordschleife, czyli północna pętla toru Nürburgring w Niemczech, od dekad jest miejscem testów najbardziej zaawansowanych samochodów sportowych. Trasa liczy ponad 20 kilometrów, obejmuje dziesiątki zakrętów, duże różnice wysokości oraz odcinki pozwalające osiągać bardzo wysokie prędkości.
To właśnie dlatego producenci wykorzystują ją do sprawdzania nie tylko osiągów pojazdów, ale również wytrzymałości podzespołów, układów napędowych i coraz częściej także systemów wspomagających kierowcę.
Xiaomi postawiło na jazdę bez kierowcy
Podczas testu YU7 GT pokonał całe okrążenie toru w czasie 10 minut i 29,483 sekundy. Według Xiaomi samochód wykonał przejazd całkowicie samodzielnie, korzystając wyłącznie z własnego oprogramowania autonomicznej jazdy.
Wynik jest wyraźnie słabszy od czasu osiąganego przez człowieka za kierownicą tego samego modelu. Firma przyznaje, że autonomiczny przejazd był o ponad trzy minuty wolniejszy od okrążenia wykonanego przez kierowcę.
Nie jest to jednak rekord prędkości, lecz demonstracja możliwości systemu sztucznej inteligencji odpowiedzialnego za analizę otoczenia, wybór optymalnej linii przejazdu i kontrolowanie pojazdu w bardzo wymagających warunkach.
Ponad 1000 KM mocy w elektrycznym SUV-ie
YU7 GT należy do najmocniejszych samochodów w ofercie Xiaomi. Producent wyposażył model w napęd elektryczny generujący maksymalnie 738 kW, czyli około 1003 KM.
Za osiągi odpowiada układ napędowy Super Motor V8s EVO współpracujący z instalacją elektryczną o napięciu 897 V oraz akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 101,7 kWh.
Według danych producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,92 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi około 300 km/h.
Kluczowym wyzwaniem było chłodzenie
Jednym z największych problemów współczesnych samochodów elektrycznych podczas jazdy torowej jest przegrzewanie się baterii i elektroniki mocy.
Dlatego Xiaomi zastosowało rozbudowany system chłodzenia, który ma utrzymywać stabilną temperaturę ogniw i układu napędowego nawet podczas wielokrotnych gwałtownych przyspieszeń, intensywnego hamowania oraz jazdy z wysokimi prędkościami.
To szczególnie ważne na Nürburgringu, gdzie obciążenia układu napędowego są znacznie większe niż podczas codziennej eksploatacji.
Szybkie ładowanie i duży zasięg
Producent podkreśla również możliwości szybkiego ładowania. Dzięki architekturze wysokiego napięcia samochód ma być w stanie odzyskać nawet około 570 kilometrów zasięgu w ciągu 15 minut ładowania w optymalnych warunkach.
Deklarowany zasięg według chińskiej normy CLTC wynosi około 705 kilometrów na jednym ładowaniu.
Xiaomi traktuje motoryzację coraz poważniej
Jeszcze kilka lat temu Xiaomi kojarzyło się głównie ze smartfonami i elektroniką użytkową. Dziś firma coraz śmielej wkracza na rynek samochodów elektrycznych, inwestując nie tylko w rozwój wydajnych napędów, ale również w zaawansowane systemy autonomicznej jazdy.
Autonomiczne okrążenie Nürburgringu nie oznacza oczywiście, że kierowcy w najbliższym czasie znikną z dróg. Test pokazuje jednak, że producenci samochodów zaczynają wykorzystywać najbardziej wymagające tory świata jako laboratoria do szkolenia i sprawdzania algorytmów sztucznej inteligencji.
Dla Xiaomi jest to przede wszystkim punkt odniesienia dla przyszłych aktualizacji oprogramowania i kolejny krok w kierunku rozwoju bardziej zaawansowanych systemów autonomicznych.
Foto: Xiaomi.