Po dwóch latach nieobecności na rynku, Jeep Cherokee wraca – i to w zupełnie nowym wydaniu. Model 2026 zrywa z przeszłością nie tylko nowoczesnym, kanciastym designem, ale przede wszystkim – hybrydowym napędem.
To pierwsza tego typu jednostka w historii marki Jeep i pierwsza hybryda koncernu Stellantis w Ameryce Północnej. W Europie ten model powinien pojawić się z początkiem roku.
Hybryda na nowe czasy
Sercem nowego Cherokee jest 1.6-litrowy silnik turbo z napędem hybrydowym. Zapewnia nawet 800 km zasięgu na jednym baku oraz średnie spalanie na poziomie 6,4 l/100 km. Jednostka składa się z silnika spalinowego, dwóch silników elektrycznych i baterii. Łącznie oferuje 210 KM mocy i 312 Nm momentu obrotowego. Produkcja napędu ruszy w zakładzie Stellantis w Dundee w stanie Michigan.
– To ogromny krok naprzód w dostarczaniu klientom zarówno wydajności, jak i osiągów – podkreśla Micky Bly, szef globalnych systemów napędowych w Stellantis.

Powrót do ikony. Z nowym stylem
Projektanci Jeepa sięgnęli po inspirację do klasycznych modeli Cherokee sprzed dekad, ale całość ubrali w nowoczesną formę. SUV jest teraz dłuższy, wyższy i szerszy. Jego kanciasta sylwetka z charakterystycznymi LED-owymi reflektorami i siedmioszczelinowym grillem nawiązuje do dawnych terenowych legend.
Wnętrze również przeszło metamorfozę. Znajdziemy tam m.in. 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, 12,3-calowy ekran multimedialny z systemem Uconnect 5, bezprzewodowym Apple CarPlay i Android Auto, a także szereg systemów bezpieczeństwa – od aktywnego asystenta jazdy po monitorowanie martwego pola.
Cargo? Tu też zaszła zmiana. Przestrzeń bagażowa zwiększyła się o 30 %, co odpowiada dodatkowej dużej klatce dla psa przy złożonych siedzeniach.

Technologia, bezpieczeństwo i 4×4
Nowy Cherokee to także więcej standardowego wyposażenia. W podstawowej wersji znajdziemy m.in. aktywny tempomat, asystenta jazdy w korku (poziom 2 autonomii), system automatycznego hamowania awaryjnego z wykrywaniem pieszych, czujnik senności kierowcy, a nawet wycieraczki z czujnikiem deszczu. Nowością jest też pakiet usług Connect ONE – obejmujący m.in. aplikację mobilną, automatyczne wezwanie pomocy i aktualizacje OTA.
Na liście opcji znajdziemy takie dodatki jak panoramiczny dach, kamera 360°, cyfrowe lusterko wsteczne, asystent Amazon Alexa na pokładzie czy podgrzewane i wentylowane fotele.
Oczywiście nie zabrakło też legendarnej technologii 4×4. Standardowy system Jeep Active Drive I z rozłączanym tylnym napędem, selektor trybów jazdy Selec-Terrain i imponujące kąty natarcia i zejścia czynią z Cherokee pełnoprawnego SUV-a do zadań specjalnych.
Powrót po kryzysie
Jeep Cherokee został wycofany z produkcji w 2023 roku, gdy Stellantis przechodził restrukturyzację i cięcia kosztów. Teraz, po sześciu latach spadków sprzedaży, marka próbuje odbić się od dna. Nowy model ma być kluczem do odzyskania pozycji na największym segmencie rynku w Ameryce Północnej.
– 2026 Jeep Cherokee to niezwykle konkurencyjny SUV średniej wielkości, gotowy odzyskać nasz teren – mówi Bob Broderdorf, szef marki Jeep.
Nowy Cherokee będzie produkowany w meksykańskiej fabryce Stellantis w Toluca. Pierwsze egzemplarze (wersje Limited i Overland) trafią do dealerów pod koniec 2025 roku. Podstawowa wersja z ceną od ok. 37 tys. dol. pojawi się na początku 2026.
Foto: Stellantis.