Włochy uruchomiły procedurę zakupu nowego czołgu podstawowego dla swojej armii. Wartość postępowania przekracza 5,1 mld euro, czyli około 22 mld zł. Za konstrukcję odpowiada włosko-niemiecka spółka Leonardo Rheinmetall Military Vehicles. Nowy czołg ma zastąpić starzejące się Ariete, a jego konstrukcja będzie mocno związana z niemieckim Rheinmetallem.
Włoskie Ministerstwo Obrony opublikowało 21 września postępowanie dotyczące „nowego MBT i pojazdów pochodnych”. Maksymalna wartość zamówienia została określona na 5,143 mld euro, czyli około 22 mld zł. Informację o postępowaniu odnotowano w bazie włoskiego Krajowego Urzędu Antykorupcyjnego ANAC. Dokument nie określa jednak jeszcze ostatecznej liczby pojazdów ani harmonogramu dostaw.
Program nosi nazwę New Main Battle Tank (NMBT) i jest jednym z najważniejszych elementów modernizacji ciężkich wojsk lądowych Włoch. Nowa konstrukcja ma w przyszłości zastąpić używane przez włoską armię czołgi Ariete, których projekt wywodzi się jeszcze z lat 80. i 90.
W połowie włoski, w połowie niemiecki
Za projekt odpowiada Leonardo Rheinmetall Military Vehicles (LRMV) – spółka joint venture utworzona przez włoskiego Leonardo i niemiecki Rheinmetall. Obie firmy posiadają po 50 proc. udziałów.
To właśnie stąd bierze się niemiecki rodowód nowego włoskiego czołgu. Bazą technologiczną programu jest bowiem opracowany przez Rheinmetall Panther KF51. Nie oznacza to jednak, że Włosi po prostu kupią gotowego Panthery i dodadzą do niego własne oznaczenia.
NMBT jest rozwijany jako osobna konstrukcja dostosowana do wymagań włoskich wojsk lądowych. Podczas tegorocznych targów Eurosatory w Paryżu zaprezentowano demonstrator koncepcyjny wykorzystujący kadłub starszego Leoparda 2A4 oraz nową wieżę. Producent podkreśla jednak, że kadłub Leoparda 2A4 nie będzie podstawą seryjnego czołgu.
Przyszła konstrukcja ma otrzymać zupełnie nowy kadłub, zapewniający między innymi lepszą ochronę przed minami oraz większe możliwości w zakresie mobilności. Rozważane jest również zastosowanie układu napędowego o mocy około 1800 KM.
Działo 120 mm, automat ładowania i możliwość zastosowania 130 mm
Nowy włoski czołg ma otrzymać gładkolufową armatę kalibru 120 mm z automatem ładowania. Magazyn automatu ma mieścić 20 gotowych do użycia pocisków. Projekt pozostawia również możliwość przyszłej zmiany uzbrojenia na większe działo kalibru 130 mm.
To rozwiązanie wpisuje się w szerszy trend rozwoju europejskich czołgów. Rheinmetall od kilku lat rozwija armatę 130 mm jako potencjalnego następcę obecnych dział 120 mm, choć w przypadku włoskiego NMBT podstawowym uzbrojeniem ma pozostać na początku właśnie kaliber 120 mm.
Uzbrojenie dodatkowe ma być bardziej rozbudowane niż w wielu obecnie używanych czołgach. Projekt przewiduje między innymi karabin maszynowy kalibru 12,7 mm oraz zdalnie sterowaną wieżę z armatą 30 mm. Ta ostatnia ma pozwolić na zwalczanie również niewielkich celów powietrznych, w tym dronów.
Na demonstratorze zaprezentowanym w Paryżu widoczne były także wyrzutnie niewielkiej amunicji krążącej. To kolejny element pokazujący, jak zmienia się rola współczesnego czołgu. Nie ma on być już wyłącznie ciężko opancerzonym pojazdem wyposażonym w armatę do walki z innymi czołgami.
Czołg ma walczyć również z dronami
Wojna na Ukrainie pokazała, jak bardzo zmieniło się środowisko, w którym operują wozy bojowe. Drony rozpoznawcze, FPV oraz amunicja krążąca stały się stałym elementem pola walki.
Dlatego NMBT ma być wyposażony w systemy pozwalające nie tylko wykrywać zagrożenia, ale również aktywnie je zwalczać. Jednym z elementów koncepcji jest wspomniana zdalnie sterowana wieża z armatą 30 mm.
Rheinmetall wnosi do projektu także własne rozwiązania z zakresu ochrony aktywnej. W prezentowanym koncepcie zastosowano między innymi system StrikeShield, którego zadaniem jest przechwytywanie nadlatujących pocisków przeciwpancernych i rakiet zanim dotrą do pancerza pojazdu.
5,1 mld euro to dopiero część większego programu
Kwota ponad 5,1 mld euro robi wrażenie, ale trzeba ją właściwie interpretować. Opublikowane postępowanie dotyczy nie tylko samego czołgu, lecz również pojazdów pochodnych.
Cały włoski program odnowienia ciężkich wojsk lądowych jest znacznie większy. Według informacji Rheinmetalla i Leonardo obejmuje on między innymi 132 nowe czołgi NMBT oraz 140 pojazdów pochodnych, a równolegle rozwijany jest program A2CS obejmujący około 1050 pojazdów w 16 wariantach. Łączna wartość obu programów jest szacowana przez LRMV na ponad 23 mld euro.
W przypadku samego NMBT włoskie plany zakładają więc stworzenie nie tylko czołgu podstawowego, ale całej rodziny ciężkich pojazdów. To ważne, ponieważ współczesne wojska pancerne potrzebują również wozów zabezpieczenia technicznego, pojazdów inżynieryjnych czy konstrukcji przeznaczonych do innych specjalistycznych zadań.
Niemiecka technologia, włoska produkcja
Choć Rheinmetall dostarcza istotną część technologii, Włosi nie chcą ograniczyć się do roli odbiorcy gotowego produktu. Zgodnie z założeniami joint venture 60 proc. prac produkcyjnych ma być realizowanych we Włoszech. Dotyczy to między innymi końcowego montażu, testów, dostaw i wsparcia logistycznego.
To jeden z powodów utworzenia Leonardo Rheinmetall Military Vehicles. Spółka ma połączyć niemieckie doświadczenie Rheinmetalla w budowie ciężkich pojazdów pancernych z włoskimi kompetencjami Leonardo w zakresie elektroniki, sensorów, systemów kierowania walką i innych technologii obronnych.
W efekcie powstaje konstrukcja, która może być określana jako włosko-niemiecka nie tylko ze względu na strukturę właścicielską producenta. Obie strony mają dostarczać istotne elementy przyszłego systemu bojowego.
Włochy wybrały Rheinmetalla zamiast Leoparda 2A8
Droga do obecnego programu nie była oczywista. Wcześniej Włosi prowadzili rozmowy dotyczące pozyskania Leopardów 2A8, ale w 2024 roku współpraca Leonardo z KNDS w tej sprawie zakończyła się niepowodzeniem. Rzym skierował następnie uwagę na rozwiązanie oparte na Pantherze KF51 Rheinmetalla.
Nowy NMBT daje więc Włochom coś więcej niż możliwość zakupu nowoczesnych czołgów. Jest próbą stworzenia własnego europejskiego programu ciężkich pojazdów bojowych, w którym krajowy przemysł zachowuje znaczącą część produkcji i kompetencji technologicznych.
Jeżeli program zostanie zrealizowany zgodnie z założeniami, Włochy otrzymają nową generację ciężkich pojazdów, a Leonardo i Rheinmetall zyskają produkt, który w przyszłości mogą próbować oferować również innym państwom.
Na razie jednak najważniejszy jest sam kontrakt. Ponad 5,1 mld euro zabezpieczone w aktualnym postępowaniu pokazuje skalę włoskiej inwestycji w ciężkie wojska lądowe. A fakt, że za nowym czołgiem stoi spółka należąca po połowie do włoskiego Leonardo i niemieckiego Rheinmetalla, sprawia, że będzie to jeden z najbardziej wyraźnych przykładów europejskiej współpracy przemysłu obronnego przy budowie czołgu nowej generacji.
Foto: LRMV.