Generatywna AI stała się w tym roku jednym z głównych narzędzi w produkcji gier na platformie Steam. Zmiany są tak dynamiczne, że rodzą poważne pytania o przyszłość tysięcy pracowników w branży — od grafików i scenarzystów po dźwiękowców i testerów.
Według najnowszego raportu Totally Human Media, opublikowanego przez weterana branży Ichiro Lambe’a, aż 7 818 gier dostępnych na Steamie zawiera elementy stworzone z użyciem generatywnej AI.
To prawie siedmiokrotny wzrost (681%) w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy takich tytułów było nieco ponad tysiąc. Co więcej, jedna na pięć gier wydanych w 2025 roku zawiera komponenty wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Co konkretnie tworzy AI?
Generatywna AI wykorzystywana jest do tworzenia:
- Grafiki: od tła i tekstur po modele postaci czy elementy UI (to aż 60% wszystkich zgłoszonych przypadków),
- Dźwięku: muzyki, efektów dźwiękowych, narracji i głosów postaci (często za pomocą technologii text-to-speech),
- Narracji i dialogów: wiele fabuł, opisów przedmiotów czy nawet całych scenariuszy tworzonych jest dziś przez modele językowe typu LLM,
- Kodu: wsparcie AI w pisaniu i testowaniu kodu staje się normą,
- Marketingu: AI generuje również opisy gier, grafiki promocyjne czy treści na stronie Steam.
Niektóre gry wykorzystują AI nawet w czasie rzeczywistym – tzw. live-generated content. Przykłady? Tworzenie całych światów 3D na podstawie komend graczy, moderacja treści użytkowników czy dynamiczne dostosowywanie mechanik rozgrywki.
Przyszłość twórców: automatyzacja czy zwolnienia?
Chociaż wielu deweloperów podkreśla, że AI jest jedynie narzędziem wspierającym kreatywność, nie sposób nie zauważyć niepokojących trendów. Tak szybki wzrost wykorzystania generatywnej AI może zwiastować masową automatyzację zadań, które do tej pory wykonywali ludzie. Szczególnie zagrożeni są twórcy grafiki 2D i 3D, projektanci poziomów, kompozytorzy czy scenarzyści.
Niepokój budzi również fakt, że nie wszystkie gry jawnie informują o użyciu AI. Mimo wprowadzenia w 2024 roku obowiązku zgłaszania użycia sztucznej inteligencji przy publikacji gry na Steamie, wciąż istnieje tzw. „ciemna liczba” — projekty, które wykorzystują AI bez ujawnienia tego w metadanych.
AI jako atut marketingowy?
Ciekawym zjawiskiem jest także to, że niektóre gry zaczęły wręcz reklamować się AI jako zaletą — szczególnie wśród bardziej technologicznie zorientowanych graczy. Tytuły takie jak My Summer Car, Liar’s Bar czy The Quinfall prezentują AI jako element wyróżniający, a recenzje graczy są zaskakująco pozytywne.
Jednocześnie wielu deweloperów ostrożnie formułuje komunikaty marketingowe, aby nie zrazić tradycyjnych graczy. Często pojawia się język defensywny – np. „AI było użyte wyłącznie pomocniczo” czy „całość została dokładnie przetestowana przez człowieka”.
Podsumowanie
Rok 2025 może okazać się przełomowy dla całej branży gier wideo. AI zaczyna pełnić nie tylko funkcję pomocniczą, ale wręcz centralną w procesie tworzenia gier. Dla graczy to szansa na nowe doświadczenia i szybsze premiery. Dla pracowników branży – zapowiedź dużych zmian, a być może i fali zwolnień.
Foto: Amistech Games/Steam.