Apple ogłosiło, że Jeff Williams – wieloletni dyrektor operacyjny (COO) i bliski współpracownik Tima Cooka – odejdzie ze stanowiska w przyszłym miesiącu, a całkowicie pożegna się z firmą jeszcze w tym roku.
Decyzję Wiliams motywuje chęcią spędzenia większej ilości czasu z rodziną, w tym – jak zaznaczył – z piątką wnucząt „i ich ciągle rosnącą liczbą”. Pieniędzy mu na emeryturze nie zabraknie. W 2013 roku był np. czwartym najlepiej wynagradzanym menedżerem w indeksie S&P 500 – jego pensja, w większości w akcjach, wyniosła wtedy aż 68,7 mln dolarów.
Williams, który dołączył do Apple 27 lat temu, uchodził przez lata za naturalnego następcę Tima Cooka. Szczególnie że obaj wywodzą się z obszaru zarządzania operacjami, który był piętą achillesową Steve’a Jobsa. Funkcję COO objął oficjalnie w 2015 roku i od tego czasu miał ogromny wpływ na logistykę, produkcję, łańcuchy dostaw oraz rozwój produktów takich jak Apple Watch.
Wielu obserwatorów branży zakładało, że Williams pewnego dnia obejmie stery Apple jako CEO. Teraz już wiadomo, że tak się nie stanie.
Sabih Khan przejmuje stery
Stanowisko dyrektora operacyjnego obejmie Sabih Khan, dotychczasowy wicedyrektor operacyjny i jeden z najbardziej doświadczonych menedżerów Apple. Związany z firmą od 30 lat. Williams w oficjalnym oświadczeniu wyraził pełne poparcie dla następcy.
– Mam ogromne zaufanie do przyszłości Apple pod jego przywództwem. Sabih to najbardziej utalentowany menedżer operacyjny na świecie – pracujemy razem od 27 lat – podkreślił.
Dziedzictwo Jeffa Williamsa
Choć Williams był centralną postacią m.in. w rozwoju Apple Watcha, jego zaangażowanie w projekt autonomicznego samochodu Apple nigdy nie przełożyło się na wprowadzenie produktu na rynek. Mimo to pozostaje jednym z kluczowych architektów współczesnej pozycji Apple.
W ostatnich latach skupił się m.in. na inicjatywach medycznych i rozwijaniu oprogramowania diagnostycznego wspieranego przez sztuczną inteligencję. Wciąż będzie aktywnie uczestniczyć w tych projektach do momentu całkowitego odejścia z firmy.
– Jeff i ja pracowaliśmy razem od zawsze. Apple nie byłoby tym, czym jest, gdyby nie jego wkład. Jego dziedzictwem jest również niesamowity zespół, który stworzył. Choć bardzo będzie nam go brakować, przyszłość Apple jest w dobrych rękach – napisał Tim Cook w pożegnalnym komentarzu.
Od IBM do Apple
Williams rozpoczął karierę w IBM, gdzie pracował przez 13 lat. W momencie, gdy miał dołączyć do Della, otrzymał telefon od Cooka z propozycją pracy w Apple. Jak sam przyznał, początkowo był sceptyczny – sądził, że firma może wkrótce zbankrutować. Zdecydował się jednak na ten ruch ze względu na „niesamowitą energię i entuzjazm”, które odczuł już podczas pierwszych rozmów z zespołem Apple.
Foto: Apple.