Ukraińcy przerobili 40-letni samolot rolniczy na lekki „myśliwiec” przeznaczony do zwalczania rosyjskich dronów.
Na ukraińskim niebie pojawił się widok, którego nikt by się nie spodziewał. Na platformie X opublikowano film z samolotem rolniczym Zlin Z-137 Agro Turbo w roli głównej. Od standardowej wersji różni się podwieszonymi pod skrzykłami dwoma pociskami powietrze-powietrze R-73.
Maszyna, znana z pracy nad polami uprawnymi, otrzymała również matowe, wojskowe malowanie w kolorze szarym oraz białe pasy identyfikacyjne na kadłubie. To ostatnie ma zmniejszyć ryzyko ostrzału przez własne wojska.
W swoim pierwotnym zastosowaniu Z-137 przeprowadzał opryski pól z powietrza. Teraz jednak ma zupełnie inne zadania. Stał się częścią improwizowanej ukraińskiej obrony powietrznej. Uzbrojenie go w rakiety R-73 to przykład, jak Ukraina wykorzystuje dostępne zasoby cywilne i wojskowe w sposób kreatywny, aby odpowiedzieć na rosnące zagrożenie ze strony rosyjskich dronów-kamikadze.
Improwizowana obrona przeciwko rosyjskim dronom
Konwersja rolniczego samolotu w myśliwca-dronobójcę to dowód na pomysłowość i elastyczność ukraińskich sił zbrojnych. W obliczu masowych ataków dronów Shahed/Geran, które stanowią poważne zagrożenie dla infrastruktury i ludności cywilnej, Ukraina poszukuje rozwiązań, które można wdrożyć szybko i niskim kosztem. Adaptacja Z-137 pozwala wykorzystać posiadane zapasy pocisków R-73 w nowej roli.
Choć nie wiadomo, czy ta konstrukcja jest już wykorzystywana w działaniach bojowych, jej potencjalna rola jest jasna. Ma patrolować wybrane sektory przestrzeni powietrznej i neutralizować drony, zanim dotrą do celu. Nawet jeśli jest to na razie eksperyment, wpisuje się w szerszą strategię improwizowanej obrony powietrznej. W niej Ukraina wykorzystuje pojazdy kołowe, drony a teraz także – jak widać – nawet samoloty rolnicze.
Historia konstrukcji Z-137 Agro Turbo
Zlin Z-137 to rozwinięcie czechosłowackiego modelu Z-37 Čmelák, który pierwszy raz wzbił się w powietrze w 1963 roku. W odróżnieniu od poprzednika z silnikiem tłokowym, Z-137 został wyposażony w turbopropowy silnik Walter M-601B. Zapewnia on lepsze osiągi, wyższą prędkość i większą niezawodność. Samolot był produkowany do połowy lat 80., a łączna liczba egzemplarzy przekroczyła 700 sztuk.
Większość maszyn trafiła do krajów bloku wschodniego, gdzie służyły na rozległych państwowych gospodarstwach rolnych. Dziś te same samoloty – często wycofane z pierwotnej roli – mogą być źródłem części lub bazą do budowy nietypowych platform bojowych. To przykład, jak sprzęt sprzed dekad wciąż może znaleźć zastosowanie w nowoczesnym konflikcie.
R-73 – groźna broń w nietypowej roli
Pocisk R-73 (NATO: AA-11 Archer) to uzbrojenie krótkiego zasięgu o wysokiej manewrowości. Może razić cele w promieniu do 30 km i ma możliwość ataku pod dużym kątem względem osi lotu samolotu. W warunkach bojowych jest często używany na myśliwcach Su-27 i MiG-29, ale w Ukrainie stał się elementem wielu improwizowanych systemów. W tym naziemnych wyrzutni typu „FrankenSAM” i bezzałogowych jednostek nawodnych Sea Dragon.
Instalacja R-73 na Agro Turbo to nowatorskie rozwiązanie, ale też logiczne. Ukraina posiada spore zapasy tych pocisków. A ich montaż na cywilnym statku powietrznym pozwala szybko zwiększyć liczbę platform zdolnych do przechwytywania dronów. Choć brak zaawansowanych sensorów ogranicza skuteczność, system może być wspierany przez naziemne jednostki naprowadzania.
Możliwości i ograniczenia latającego „łowcy dronów”
Wersja bojowa Z-137 ma pod skrzydłami nie tylko pociski, ale także cylindryczne zasobnik. Mogą być pozostałością po roli rolniczej lub dodatkowym wyposażeniem. Bez dedykowanego systemu celowniczego pilot musi opierać się na obserwacji wzrokowej, co utrudnia użycie nocą. Zastosowanie gogli noktowizyjnych lub integracja z siecią czujników mogłoby zwiększyć jego skuteczność.
W praktyce taki samolot mógłby pełnić funkcję powietrznego „picketu”, patrolując wyznaczone obszary i reagując na wykryte drony. Nie dorówna pod tym względem myśliwcom odrzutowym, ale może zapewnić dodatkową warstwę ochrony. Szczególnie tam, gdzie inne systemy obronne nie są dostępne.
Przyszłość tej modyfikacji
Nie ma pewności, czy Agro Turbo w tej formie wejdzie na stałe do ukraińskiej służby. Może pozostać jedynie eksperymentem, jednak jego pojawienie się podkreśla determinację Ukrainy w walce z dronami. Każdy nowy środek – od karabinów maszynowych po systemy Patriot – ma znaczenie w sytuacji ciągłych ataków.
Jeżeli testy wypadną pomyślnie, Ukraińcy podobne modyfikacje mogą wdrożyć na innych maszynach rolniczych lub lekkich samolotach. To kolejny dowód, że w nowoczesnym konflikcie liczy się nie tylko najnowsza technologia, ale także zdolność do kreatywnego wykorzystania tego, co jest pod ręką.
Foto: Special Kherson Cat/X.