Akcje Intela zanotowały największy jednodniowy spadek od 2024 roku. Choć spółka przebiła oczekiwania analityków w wynikach kwartalnych, inwestorów bardziej zaniepokoiły ostrzeżenia o problemach produkcyjnych i słaba prognoza na kolejne miesiące.
Akcje amerykańskiego giganta półprzewodników Intel spadły w piątek aż o 17%, notując najgorszą sesję giełdową od sierpnia 2024 roku. Spadek nastąpił tuż po publikacji wyników finansowych za czwarty kwartał, które — paradoksalnie — okazały się lepsze od rynkowych oczekiwań.
Rynek zareagował jednak nie na same liczby, lecz na rozczarowujące prognozy oraz ostrzeżenia dotyczące problemów w produkcji chipów.
Problemy z wydajnością i niedobory podaży
Podczas rozmowy z analitykami prezes Intela Lip-Bu Tan przyznał, że firma nie jest w stanie zaspokoić pełnego popytu na swoje produkty. Dodatkowo efektywność produkcji (tzw. yield) pozostaje poniżej wewnętrznych celów spółki.
– Jesteśmy na wieloletniej ścieżce transformacji. To proces, który wymaga czasu i konsekwencji – podkreślił CEO.
Słaba prognoza na pierwszy kwartał
Intel prognozuje, że w pierwszym kwartale 2026 roku przychody wyniosą od 11,7 do 12,7 mld dolarów, a skorygowany zysk na akcję będzie na poziomie zera. Tymczasem analitycy spodziewali się 5 centów zysku na akcję oraz 12,51 mld dolarów przychodów.
To właśnie ta rozbieżność okazała się kluczowa dla gwałtownej reakcji rynku.
Inwestorzy wciąż czekają na przełom
W ostatnich 12 miesiącach akcje Intela ponad dwukrotnie zyskały na wartości, głównie dzięki nadziejom na restrukturyzację firmy i wsparciu ze strony rządu USA, SoftBanku oraz Nvidii. Obecna korekta pokazuje jednak, że cierpliwość inwestorów ma swoje granice.
Szczególną uwagę rynek zwraca na działalność foundry, czyli produkcję chipów dla zewnętrznych klientów — segment, w którym Intel od lat przegrywa z konkurencją, zwłaszcza w kontekście boomu na centra danych i sztuczną inteligencję.
Technologia 14A dopiero w przyszłości
Dyrektor finansowy David Zinsner zapowiedział, że pierwsi klienci na nową technologię 14A mogą pojawić się w drugiej połowie roku. Analitycy RBC Capital Markets studzą jednak entuzjazm, wskazując, że istotne przychody z tego segmentu mogą pojawić się dopiero pod koniec 2028 roku.
Jeszcze ostrzejsza była ocena ekspertów Jefferies, którzy wskazują na brak spójnej strategii AI, dalszą utratę udziałów w rynku oraz niejasną przyszłość fabryk i rozwoju zaawansowanych technologii produkcji chipów.
Wyniki lepsze od oczekiwań, ale to za mało
Warto podkreślić, że Intel przebił oczekiwania Wall Street zarówno pod względem przychodów, jak i zysków w czwartym kwartale. Dla inwestorów to jednak za mało, jeśli przyszłość spółki wciąż obarczona jest poważnymi ryzykami operacyjnymi.
Foto: Intel.