Najnowsze badanie amerykańskiego Pew Research Center pokazuje, że większość dorosłych mieszkańców USA popiera wprowadzenie ograniczeń dotyczących korzystania z serwisów społecznościowych przez nastolatków.
Rosnące poparcie dla takich przepisów jest efektem coraz większej liczby badań wskazujących na negatywny wpływ platform społecznościowych na zdrowie psychiczne młodych ludzi. Coraz częściej mówi się o uzależnieniu od krótkich filmów, problemach z koncentracją, zaburzeniach snu czy pogarszającym się samopoczuciu nastolatków.
Większość Amerykanów chce ograniczeń
Badanie przeprowadzone przez Pew Research objęło ponad 9 tysięcy dorosłych Amerykanów. Wyniki są jednoznaczne.
Aż 60 proc. respondentów opowiada się za wprowadzeniem ograniczeń dotyczących korzystania z mediów społecznościowych przez osoby niepełnoletnie. Zdecydowanych przeciwników takich rozwiązań jest zaledwie około 20 proc.
To pokazuje, że społeczna akceptacja dla regulowania działalności platform takich jak Facebook, Instagram, TikTok czy Snapchat systematycznie rośnie.
Australia przeciera szlaki
Najgłośniejszym przykładem walki z nadmiernym korzystaniem z mediów społecznościowych przez dzieci pozostaje Australia.
Pod koniec ubiegłego roku weszły tam w życie przepisy zakazujące korzystania z popularnych platform społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia. Choć pierwsze analizy wskazują, że młodzi użytkownicy w dużej mierze nadal znajdują sposoby na obchodzenie nowych przepisów, kolejne państwa nie rezygnują z podobnych pomysłów.
Własne ograniczenia przygotowują między innymi Wielka Brytania, Kanada, Francja, Niemcy i Turcja. Pomysł zaczyna być dyskutowany również w Polsce. W Stanach Zjednoczonych natomiast poszczególne stany zaczynają działać na własną rękę.
Poszczególne stany już zaostrzają przepisy
Kalifornia i Floryda należą do pierwszych amerykańskich stanów, które zdecydowały się na wprowadzenie własnych regulacji dotyczących korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i nastolatków.
Według autorów badania społeczne poparcie dla podobnych rozwiązań jest obecnie na tyle wysokie, że kolejne stany mogą pójść tą samą drogą.
Co ciekawe, nastawienie Amerykanów zmieniło się wyraźnie w ciągu zaledwie trzech lat. W porównaniu z analogicznym badaniem przeprowadzonym w 2023 roku liczba osób popierających ograniczenia znacząco wzrosła.
Problem jest znacznie większy niż sam TikTok
Eksperci zwracają jednak uwagę, że same zakazy nie rozwiążą problemu.
Dzisiejsze dzieci dorastają w świecie, w którym internet jest naturalnym środowiskiem kontaktów z rówieśnikami. Po pandemii COVID-19 media społecznościowe, komunikatory oraz gry online stały się podstawowym sposobem utrzymywania relacji.
Ograniczenie dostępu do jednej aplikacji nie oznacza, że młodzi ludzie znikną z internetu. Najczęściej po prostu przeniosą się na inną platformę, często mniej znaną i gorzej zabezpieczoną. Kontakty mogą być również utrzymywane za pomocą komunikatorów czy usług dostępnych na konsolach do gier.
Algorytmy coraz częściej znajdują się pod ostrzałem
Rosnąca liczba państw decydujących się na regulacje pokazuje, że coraz większe obawy budzą nie tylko same media społecznościowe, ale przede wszystkim sposób działania ich algorytmów.
To właśnie one odpowiadają za nieustanne podsuwanie użytkownikom kolejnych materiałów wideo, wzmacnianie emocjonalnych treści i utrzymywanie młodych ludzi przed ekranami przez wiele godzin dziennie. Krytycy wskazują, że taki model działania może sprzyjać uzależnieniu od aplikacji oraz pogarszać koncentrację i dobrostan psychiczny dzieci.
Potrzebne są wspólne standardy
Coraz więcej specjalistów uważa, że zamiast pojedynczych zakazów skuteczniejsze byłyby jednolite przepisy nakładające na wszystkie platformy jednakowe obowiązki dotyczące ochrony najmłodszych użytkowników.
Chodzi między innymi o ograniczenie działania algorytmów promujących szkodliwe treści, skuteczniejszą weryfikację wieku użytkowników oraz większą odpowiedzialność firm technologicznych za bezpieczeństwo dzieci korzystających z ich usług.
Jedno wydaje się jednak pewne – dyskusja o wpływie mediów społecznościowych na rozwój młodych ludzi przestała być niszowym tematem. Wyniki amerykańskiego badania pokazują, że dla coraz większej części społeczeństwa Facebook, TikTok i podobne platformy nie są już postrzegane wyłącznie jako narzędzia komunikacji, lecz również jako potencjalne zagrożenie dla zdrowia psychicznego kolejnego pokolenia.
Foto: DepositPhotos.