reklamy w ChatGPT

W ChatGPT zaraz pojawią się reklamy. Zapłać, to znikną

ChatGPT – narzędzie, które dla milionów użytkowników stało się cyfrowym asystentem do pracy, nauki i codziennych spraw – wkrótce zacznie wyświetlać reklamy

OpenAI potwierdziło, że już w najbliższych tygodniach ruszą pierwsze testy formatu reklamowego. Reklamy pojawią się w darmowej wersji oraz w tanim planie Go. Kto nie chce ich oglądać, będzie musiał zapłacić.

Reklamy w ChatGPT. Co dokładnie się zmienia?

OpenAI oficjalnie zapowiedziało rozpoczęcie testów reklam w ChatGPT. Na początek obejmą one darmowy plan oraz subskrypcję ChatGPT Go, czyli najtańszą płatną wersję usługi, która od sierpnia jest dostępna w 171 krajach, a teraz trafia także do Stanów Zjednoczonych.

Plan Go kosztuje 8 dolarów miesięcznie i oferuje rozszerzony dostęp do:

  • dłuższych rozmów,
  • generowania obrazów,
  • przesyłania plików,
  • funkcji pamięci.

Mimo opłaty – reklamy nadal będą w nim obecne. Całkowicie wolne od reklam pozostaną wyłącznie plany Plus, Pro, Business i Enterprise.

Gdzie pojawią się reklamy i jak będą wyglądać?

Reklamy nie będą nachalne – przynajmniej według deklaracji OpenAI. W pierwszej fazie testów:

  • reklamy mają pojawiać się na dole odpowiedzi ChatGPT,
  • będą wyraźnie oznaczone i wizualnie oddzielone od właściwej odpowiedzi,
  • zostaną wyświetlone tylko wtedy, gdy AI uzna je za kontekstowo trafne.

Przykład? Użytkownik pyta o przepisy na meksykańską kolację, a pod odpowiedzią pojawia się sponsorowana rekomendacja konkretnego sosu lub sklepu spożywczego. Albo rozmowa o podróży do Santa Fe kończy się ofertą noclegu w sponsorowanym obiekcie.

OpenAI uspokaja: reklamy nie wpłyną na odpowiedzi

Jednym z największych lęków użytkowników jest to, że reklamy zaczną wpływać na treść odpowiedzi generowanych przez AI. OpenAI stanowczo temu zaprzecza.

Firma deklaruje, że reklamy nie mają żadnego wpływu na odpowiedzi ChatGPT. Odpowiedzi AI są nadal optymalizowane wyłącznie pod kątem użyteczności. Poza tym część reklamowa będzie zawsze oddzielona i jasno oznaczona.

To ważna deklaracja, bo ChatGPT coraz częściej wykorzystujemy jest do spraw zawodowych, edukacyjnych i osobistych – a nie tylko do luźnych rozmów.

Dane użytkowników i prywatność. Co z rozmowami?

OpenAI podkreśla, że rozmowy z ChatGPT nie są sprzedawane reklamodawcom. Reklamy mają być dobierane na podstawie ogólnego kontekstu rozmowy, ale:

  • użytkownik będzie mógł wyłączyć personalizację reklam,
  • w każdej chwili możliwe będzie usunięcie danych, na których opiera się dobór reklam,
  • pojawi się opcja sprawdzenia, dlaczego dana reklama została wyświetlona.

Co istotne, reklamy nie będą wyświetlane osobom niepełnoletnim ani w rozmowach dotyczących wrażliwych tematów, takich jak zdrowie, zdrowie psychiczne czy polityka.

Reklamy jako sposób na „tańsze AI”

OpenAI nie ukrywa, że reklamy mają jeden główny cel: utrzymać darmowy lub bardzo tani dostęp do zaawansowanej AI. Firma przekonuje, że rozwój sztucznej inteligencji może albo pogłębiać podziały, albo je niwelować – a reklamy są jednym ze sposobów finansowania tej drugiej drogi.

Jednocześnie podkreśla, że nie optymalizuje ChatGPT pod kątem „czasu spędzanego w aplikacji”. Priorytetem ma pozostać zaufanie użytkowników, a nie maksymalizacja przychodów. Tak przynajmniej firma deklaruje.

Zapłać, to znikną

Przekaz jest jasny: reklamy w ChatGPT będą faktem, a użytkownicy dostaną wybór. Albo zaakceptują sponsorowane treści w darmowych i tanich planach, albo zdecydują się na droższą subskrypcję bez reklam.

To model dobrze znany z innych usług cyfrowych – i wygląda na to, że właśnie na naszych oczach wchodzi on także do świata generatywnej AI.

Foto: OpenAI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.