Na legendarnym torze Nürburgring uchwycono prototyp Volkswagena Golfa R w wyjątkowo agresyjnej odsłonie. Pod maską doładowany dwulitrowy silnik benzynowy.
Zdjęcia, które opublikował serwis Carscoops, pokazują sportowego hatchbacka z szeregiem modyfikacji. Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest wentylowana maska, która – co oczywiste – sugeruje nacisk na poprawę chłodzenia silnika. Oprócz niej widać również przeprojektowany przedni zderzak oraz większy radiator. To wyraźny sygnał, że Volkswagen testuje rozwiązania przygotowane do pracy przy wyższych obciążeniach i bardziej ekstremalnej jeździe.
Prototyp wyróżnia się także lekkimi felgami, wydajnym układem hamulcowym z zaciskami sygnowanymi literą „R”, czterema końcówkami układu wydechowego oraz czarnym tylnym spojlerem.
Clubsport czy Golf R 350?
Pod maską nadal pracuje turbodoładowany silnik 2.0 TSI, ale według nieoficjalnych informacji moc mogłaby wzrosnąć do 345 KM (257 kW / 350 PS). To o 16 KM więcej niż w standardowym Golfie R.
Nowa odmiana może więc trafić na rynek pod nazwą Golf R 350, choć możliwe jest także, że Volkswagen zdecyduje się na oznaczenie Clubsport.
Dla porównania, obecnie oferowany w Europie Golf R generuje 329 KM i 420 Nm momentu obrotowego. Dzięki 7-biegowej skrzyni DSG i napędowi na wszystkie koła auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 250 km/h.
Tradycja limitowanych edycji
Volkswagen ma doświadczenie w wypuszczaniu wyjątkowych wariantów swojego topowego hot hatcha. W 2022 roku zaprezentował Golfa R 20th Anniversary Edition, a rok później limitowaną serię Golf R 333. Najnowszy prototyp wpisuje się więc w tę tradycję. Wygląda na to, że marka z Wolfsburga nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w kwestii ekstremalnych wersji Golfa R napędzanych spalinowymi silnikami.
Foto: Carscoop.