AIM-260A Joint Advanced Tactical Missile (JATM)

USA mają nową broń do walki w powietrzu. AIM-260A zwiększy przewagę nad Chinami?

AIM-260A Joint Advanced Tactical Missile (JATM) ma być nową generacją amerykańskich pocisków powietrze–powietrze. Jego dokładne parametry pozostają tajne, ale wiadomo, że konstrukcja została zaprojektowana z myślą o zwalczaniu celów z większej odległości niż w przypadku obecnie używanych pocisków AIM-120 AMRAAM. Australia będzie pierwszym państwem poza USA, które otrzyma tę broń.

Stany Zjednoczone rozwijają pocisk, który ma odzyskać przewagę w walce powietrznej na dużych odległościach. AIM-260A Joint Advanced Tactical Missile, opracowany przez Lockheed Martin, jest następcą obecnej generacji amerykańskich pocisków powietrze–powietrze AIM-120 AMRAAM. Choć Pentagon wciąż nie ujawnia najważniejszych parametrów konstrukcji, wiadomo, że JATM ma zapewnić myśliwcom znacznie większe możliwości zwalczania odległych celów.

Pierwszym zagranicznym użytkownikiem nowego pocisku będzie Australia. Canberra zamówiła właśnie AIM-260A za około 736 mln dolarów australijskich, czyli około 520 mln dolarów amerykańskich. Znacznie ważniejszy od wartości kontraktu jest jednak fakt, że Australia stanie się pierwszym krajem poza USA wykorzystującym tę broń.

AIM-260A ma być odpowiedzią na chińskie pociski dalekiego zasięgu

Rozwój JATM jest związany przede wszystkim ze zmianą charakteru współczesnej walki powietrznej. Dotychczasowe pociski średniego zasięgu, takie jak AIM-120 AMRAAM, przez lata stanowiły podstawowe uzbrojenie zachodnich samolotów bojowych.

Problem w tym, że Chiny również intensywnie rozwijają pociski powietrze–powietrze dalekiego zasięgu. Do najbardziej znanych należą PL-15, a także większy PL-17, który ma być przeznaczony do zwalczania szczególnie wartościowych celów znajdujących się daleko od własnych samolotów.

Właśnie w tym miejscu pojawia się AIM-260A.

Nowa konstrukcja ma pozwolić amerykańskim i sojuszniczym samolotom na prowadzenie walki powietrznej z większej odległości, zanim przeciwnik będzie w stanie skutecznie odpowiedzieć. W praktyce oznacza to możliwość wcześniejszego zaatakowania wrogiego samolotu i zwiększenie bezpieczeństwa własnego myśliwca.

To szczególnie istotne w przypadku współczesnych konfliktów, w których nie chodzi wyłącznie o walkę dwóch myśliwców, lecz również o możliwość atakowania samolotów wsparcia, maszyn dowodzenia czy innych platform znajdujących się za pierwszą linią.

Zasięg AIM-260A pozostaje tajemnicą

Najciekawsze informacje dotyczące JATM wciąż pozostają utajnione. USA nie podały oficjalnego zasięgu pocisku, zastosowanego napędu ani szczegółów systemu naprowadzania.

Nieoficjalne szacunki mówią jednak o zasięgu wynoszącym co najmniej około 120 mil, czyli blisko 190 km. Możliwe, że rzeczywista wartość jest jeszcze większa.

Jeżeli te szacunki okażą się prawdziwe, AIM-260A będzie oferował wyraźnie większe możliwości niż AIM-120 AMRAAM. W przypadku pocisków tej klasy dokładny zasięg jest jednak trudny do jednoznacznego określenia, ponieważ zależy między innymi od wysokości i prędkości startu, profilu lotu oraz sposobu wykorzystania pocisku.

Sam fakt, że USA nie ujawniają pełnych parametrów JATM, jest zresztą elementem jego znaczenia strategicznego. Potencjalny przeciwnik musi brać pod uwagę możliwości broni, których dokładnie nie zna.

Pocisk ma zmieścić się w istniejących komorach uzbrojenia

AIM-260A został zaprojektowany tak, aby zachować gabaryty pozwalające na integrację z istniejącymi platformami bojowymi.

To ważne szczególnie w przypadku samolotów wykorzystujących wewnętrzne komory uzbrojenia. Konstrukcja o podobnych wymiarach do AIM-120 może być dzięki temu znacznie łatwiejsza do zastosowania na nowych generacjach myśliwców.

W Australii integracja JATM ma rozpocząć się od F/A-18F Super Hornet. Następnie pocisk ma trafić na pokład F-35A Lightning II, a później również na samoloty walki elektronicznej EA-18G Growler.

W przyszłości potencjalnym użytkownikiem może być także australijski bezzałogowy samolot bojowy MQ-28A Ghost Bat. Maszyna ta jest rozwijana jako element nowej generacji australijskiego lotnictwa bojowego i już przechodzi testy z uzbrojeniem powietrze–powietrze.

AIM-260A ma być czymś więcej niż „dłuższym AMRAAM-em”

Choć z zewnątrz nowy pocisk ma przypominać AIM-120, jego znaczenie jest znacznie większe niż zwykłe zwiększenie zasięgu.

JATM jest określany jako pocisk przewagi powietrznej nowej generacji, wykorzystujący między innymi wspomaganie GPS oraz zaawansowany system naprowadzania. Szczegóły pozostają tajne, ale celem konstruktorów jest zwiększenie skuteczności zwalczania celów znajdujących się w dużej odległości.

To oznacza zmianę sposobu wykorzystania pocisków powietrze–powietrze. Współczesny myśliwiec nie musi bowiem zbliżyć się do przeciwnika na niewielką odległość, aby stworzyć dla niego realne zagrożenie. Przewagę może zapewnić połączenie radaru, danych z innych platform, sieci wymiany informacji oraz pocisku zdolnego do przeprowadzenia ataku z dużego dystansu.

Właśnie dlatego zasięg jest tylko jednym z elementów przewagi AIM-260A. Równie ważne mogą być jego możliwości naprowadzania, odporność na zakłócenia, manewrowość oraz zdolność do wykorzystania danych przekazywanych przez inne systemy.

Australia pierwszym zagranicznym użytkownikiem

Australia ma otrzymać pierwsze AIM-260A dopiero za kilka lat. Według pojawiających się informacji dostawy nie rozpoczną się przed 2033 rokiem.

Nie zmienia to jednak znaczenia obecnej decyzji. Canberra staje się pierwszym sojusznikiem USA, który został dopuszczony do zakupu tej konstrukcji.

Jest to szczególnie interesujące w kontekście regionu Indo-Pacyfiku. Australia, Japonia, Korea Południowa i inne państwa regionu coraz mocniej opierają swoje siły powietrzne na samolotach F-35, a więc platformach, które mogą w przyszłości stać się naturalnymi użytkownikami AIM-260A.

JATM może więc stać się jednym z ważniejszych elementów amerykańskiego systemu przewagi powietrznej w regionie.

Foto: U.S. Air Force.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.