Administracja Donalda Trumpa może wprowadzić obowiązkowe kontrole modeli AI jeszcze przed ich premierą. Powodem jest kontrowersyjny system Mythos od Anthropic, który wywołał polityczne napięcia i debatę o bezpieczeństwie sztucznej inteligencji.
Administracja Donalda Trumpa może szykować znaczący zwrot w polityce wobec sztucznej inteligencji. Według doniesień „The New York Times” w Białym Domu trwają rozmowy nad wprowadzeniem obowiązkowego procesu przeglądu nowych modeli AI jeszcze przed ich publicznym udostępnieniem.
Jeśli plan wejdzie w życie, będzie to jedno z najbardziej zdecydowanych działań regulacyjnych wobec branży AI w USA – i to paradoksalnie ze strony administracji, która jeszcze niedawno stawiała na deregulację.
Nagły zwrot w polityce AI
Po objęciu władzy administracja Trumpa szybko wycofała rozporządzenie wykonawcze z czasów Joe Bidena dotyczące ryzyk związanych ze sztuczną inteligencją. Tymczasem obecne rozmowy sugerują zmianę podejścia – z „wolnej ręki dla technologii” na model bardziej nadzorowany.
Nowa propozycja zakłada powołanie specjalnej grupy roboczej ds. AI, w skład której weszliby zarówno przedstawiciele rządu, jak i największych firm technologicznych. Wśród podmiotów konsultowanych przez Biały Dom mają znajdować się m.in. Anthropic, Google oraz OpenAI.
To właśnie ta grupa miałaby opracować procedury oceny nowych modeli – zarówno przed ich wdrożeniem, jak i po nim.
Inspiracja brytyjskim modelem
Z przecieków wynika, że USA mogłyby częściowo wzorować się na rozwiązaniach stosowanych w Wielkiej Brytanii, gdzie instytucje publiczne testują zaawansowane modele AI pod kątem bezpieczeństwa i zgodności z określonymi standardami.
W amerykańskiej wersji nadzór nad procesem miałyby sprawować takie instytucje jak Narodowa Agencja Bezpieczeństwa, biuro Narodowego Dyrektora ds. Cyberbezpieczeństwa oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego. Kluczowe jest jednak to, że rząd uzyskałby dostęp do modeli na wczesnym etapie – bez konieczności blokowania ich premiery.
Chaos decyzyjny w Białym Domu
Zmiana kursu może być efektem przetasowań personalnych. W marcu ze stanowiska „cara ds. AI” odszedł David Sacks, który wcześniej odpowiadał za deregulacyjne podejście administracji.
Od tego czasu większy wpływ na politykę technologiczną mają m.in. Susie Wiles oraz Scott Bessent. Według źródeł to właśnie oni mogą stać za bardziej ostrożnym podejściem do AI.
Mythos – model, który zmienił wszystko?
Bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia prac nad regulacjami miał być model Mythos opracowany przez Anthropic. Firma twierdziła, że system potrafi wykrywać tysiące krytycznych podatności w oprogramowaniu i jest zbyt niebezpieczny, by udostępnić go publicznie.
Taka narracja przyciągnęła uwagę rządu – zwłaszcza w kontekście napiętych relacji między Anthropic a administracją Trumpa.
Spór z Pentagonem i zarzuty „orwellowskich działań”
Konflikt zaostrzył się po zerwaniu kontraktu o wartości 200 mln dolarów między Anthropic a Pentagonem. Powodem była odmowa firmy dotycząca usunięcia zabezpieczeń ograniczających wykorzystanie AI w autonomicznych systemach broni i masowej inwigilacji.
Departament Obrony uznał firmę za ryzyko dla łańcucha dostaw, jednak federalny sędzia określił te działania jako „orwellowskie”. Mimo to Narodowa Agencja Bezpieczeństwa wykorzystała Mythos do analizy podatności w systemach opartych na oprogramowaniu Microsoft.
Nie wszyscy eksperci podzielają entuzjazm wokół możliwości Mythosa. Część analiz sugeruje, że podobne efekty w wykrywaniu podatności można osiągnąć przy użyciu tańszych modeli AI.
To rodzi pytania, czy alarmistyczna narracja Anthropic była uzasadniona – czy może stała się katalizatorem politycznych zmian, które teraz mogą objąć całą branżę.
„Trudna równowaga”
Oficjalnie Biały Dom studzi emocje. Jeden z urzędników określił doniesienia o rozporządzeniu jako „spekulacje”, podkreślając, że ewentualne decyzje ogłosi sam Donald Trump.
Były doradca ds. AI Dean Ball przyznał jednak, że administracja stoi przed poważnym wyzwaniem: jak nie zdusić innowacji, a jednocześnie nadążyć za tempem rozwoju technologii.
Jak to ujął – trzeba osiągnąć „trudną równowagę”.
Foto: ChatGPT Images/AI.