Nvidia, największy beneficjent boomu generatywnej sztucznej inteligencji, coraz głośniej ostrzega, że USA mogą przegrać kluczowy element globalnego wyścigu AI — budowę i zasilanie odpowiedniej infrastruktury.
Prezes firmy Jensen Huang w rozmowie z Center for Strategic and International Studies zwrócił uwagę na jeden fundamentalny problem: Ameryka jest zbyt wolna.
Huang podkreślił, że mówimy nie tylko o różnicy w tempie budowy — ale o przepaści.
Według niego przygotowanie nowego centrum danych w USA, od pierwszego wbicia łopaty do uruchomienia superkomputera AI, trwa około trzech lat. Tymczasem Chiny potrafią postawić ogromny szpital… w kilka dni.
To właśnie ta zdolność błyskawicznego wznoszenia infrastruktury ma dawać Państwu Środka ogromną przewagę w nadchodzącej erze superkomputerów AI.
Energia — kolejny problem USA: „Chiny mają jej dwa razy więcej”
— Chiny mają dwa razy więcej energii niż Stany Zjednoczone, mimo że ich gospodarka jest mniejsza. To nie ma dla mnie sensu – mówi Huang
Co gorsza, amerykańskie moce energetyczne są dziś względnie stabilne, podczas gdy Chiny zwiększają je ekstremalnie szybko. Błyskawicznie rozbudowują elektrownie odnawialne, węglowe, gazowe i atomowe.
A przecież centra danych nowej generacji uzależnione są od gigantycznych ilości energii — budowa infrastruktury AI to nie tylko stal, beton i serwery, ale przede wszystkim megawaty.
Nvidia: technologicznie USA nadal prowadzą, ale nie mogą spocząć na laurach
Huang podkreśla, że USA mają nadal kluczową przewagę — w chipach AI. Nvidia jest „kilka generacji przed Chinami”, jeśli chodzi o projektowanie i produkcję układów do trenowania modeli AI.
Jednocześnie ostrzegł, że nie wolno zakładać, że Chiny nie będą potrafiły zbudować nowoczesnych półprzewodników.
— Każdy, kto myśli, że Chiny nie potrafią produkować, popełnia duży błąd – podkreśla szef Nvidii.
Nienasycony popyt na AI i miliardowe inwestycje
Eksperci oceniają, że w samym 2026 roku w USA może powstać od 5 do 7 gigawatów nowych mocy w data center — głównie pod potrzeby generatywnej AI.
Raul Martynek, szef DataBank, wylicza, że:
- koszt budowy data center to 10–15 mln USD za megawat,
- mniejszy obiekt potrzebuje ok. 40 MW,
- duzi gracze planują wiele takich instalacji.
To oznacza inwestycje rzędu 50–105 mld USD w ciągu roku — tylko w USA.
Nvidia pozostaje jednym z największych inwestorów i dostawców technologii w tym wyścigu, ale nawet ona zaczyna głośno podkreślać, że same chipy nie wystarczą. Bez infrastruktury i energii żaden kraj nie zaspokoi rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową.
Foto: Grok.