Samoloty wykorzystywane do transportu prezydenta Stanów Zjednoczonych przejdą znaczącą zmianę wizualną. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała o wprowadzeniu nowej kolorystyki dla maszyn określanych jako Air Force One oraz Air Force Two.
Nowe malowanie ma obejmować barwy czerwieni, bieli, złota oraz ciemnego granatu — czyli zestaw preferowany przez Trumpa jeszcze podczas jego wcześniejszej kadencji.
Nie tylko Air Force One. Zmiany obejmą całą flotę
Nowa kolorystyka pojawi się zarówno na:
- luksusowym odrzutowcu przekazanym przez Katar,
- nowych samolotach VC-25B produkowanych przez Boeing,
- czterech mniejszych maszynach C-32.
Warto przypomnieć, że nazwa Air Force One przysługuje każdemu samolotowi Sił Powietrznych USA, na pokładzie którego znajduje się urzędujący prezydent.
Z kolei C-32 określane są mianem Air Force Two, gdy podróżuje nimi wiceprezydent. Korzystają z nich również pierwsza dama oraz sekretarze gabinetu.
Koniec ery projektu z czasów Kennedy’ego
Obecnie wszystkie samoloty prezydenckie utrzymane są w klasycznej biało-niebieskiej kolorystyce wprowadzonej jeszcze za czasów administracji John F. Kennedy w latach 60.
Nowe malowanie oznacza odejście od ponad sześćdziesięcioletniej tradycji wizualnej jednej z najbardziej rozpoznawalnych maszyn świata.
Modernizacje realizuje L3Harris
Pierwszy przemalowany C-32 jest już gotowy i ma zostać przekazany Siłom Powietrznym USA w ciągu najbliższych miesięcy.
Za modernizację samolotów Air Force Two odpowiada firma L3Harris, która prowadzi prace w zakładzie w Greenville w Teksasie.
Biały Dom nie skomentował oficjalnie zmian w malowaniu, a Departament Obrony odesłał media do administracji prezydenta.
Symbolika czy rebranding państwowej floty?
Zmiana kolorystyki samolotów prezydenckich to nie tylko kwestia estetyki. Wizerunek Air Force One ma ogromne znaczenie symboliczne — to mobilne centrum dowodzenia i jeden z najważniejszych symboli amerykańskiej władzy wykonawczej.
Nowe barwy mogą być postrzegane, z jednej strony, jako próba nadania flocie bardziej wyrazistego, narodowego charakteru, ale także jako kolejny element agresywnego personalnego stylu politycznego i kiczowatego gustu Trumpa.
Czy nowy projekt stanie się więc równie ikoniczny jak klasyczne malowanie z czasów Kennedy’ego? Odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach. Ale istnieje też ryzyko, że nowe złoto-czerwone samoloty Trumpa staną się ulubioną pożywką dla morza nowych internetowych memów.
Foto: Biały Bom/YouTube.