Kilka dni temu informowaliśmy na PortalTechnologiczny.pl, że infrastruktura Amazona na Bliskim Wschodzie może ponownie znaleźć się na celowniku irańskich ataków. Najnowsze zdjęcia satelitarne wskazują, że scenariusz ten mógł się spełnić. Europejskie satelity programu Copernicus zarejestrowały ślady pożarów i uszkodzeń w pobliżu centrów danych Amazon Web Services (AWS) w Bahrajnie, a także w rejonie saudyjskich instalacji naftowych.
Jeżeli informacje zostaną ostatecznie potwierdzone, będzie to kolejny etap eskalacji konfliktu pomiędzy Iranem, jego sojusznikami oraz Stanami Zjednoczonymi i państwami Zatoki Perskiej.
AWS ponownie celem ataku
Według komunikatu opublikowanego 21 lipca przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), irańskie pociski manewrujące miały uderzyć w dwa centra danych Amazon Web Services znajdujące się w miejscowościach Zallaq i Askar w Bahrajnie.
Irańskie media państwowe twierdzą nawet, że obiekty zostały „zniszczone”. Niezależne potwierdzenie tak daleko idących deklaracji nie jest jednak możliwe.
Analitycy korzystający ze zdjęć satelitarnych programu Copernicus potwierdzili jedynie obecność śladów po uderzeniach i pożarach w rejonie obiektów. Na podstawie dostępnych fotografii nie można natomiast określić rzeczywistej skali zniszczeń.
Amazon nie odniósł się dotąd do tych doniesień.
To nie pierwszy atak na infrastrukturę Amazona
Nie byłby to pierwszy przypadek ataku na centra danych AWS w regionie.
Już 1 marca irańskie drony uszkodziły trzy centra danych Amazona w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. Skutki tamtych uderzeń były na tyle poważne, że część klientów Amazon Web Services została zmuszona do przeniesienia swoich usług do innych regionów chmury.
Od końca kwietnia panel monitorujący stan usług AWS dla tego regionu nie był już aktualizowany. Ostatnia opublikowana informacja wskazywała, że uszkodzona infrastruktura nie jest w stanie niezawodnie obsługiwać klientów i zalecano migrację danych do innych lokalizacji.
Znacznie większym problemem mogą być rafinerie
Choć ataki na centra danych Amazona mają przede wszystkim wymiar symboliczny i propagandowy, znacznie poważniejsze konsekwencje mogą przynieść uderzenia na saudyjską infrastrukturę energetyczną.
Wspierani przez Iran rebelianci Huti ogłosili blokadę morską szlaków prowadzących przez cieśninę Bab al-Mandab. Rozpoczęli też serię ataków rakietowych oraz dronowych na rafinerie i terminale eksportowe Arabii Saudyjskiej.
Zdjęcia satelitarne pokazują pożar jednego ze zbiorników w rafinerii Saudi Aramco w Dżazan. Według dostępnych informacji zakład został czasowo wyłączony z eksploatacji. Instalacja ta może przetwarzać około 400 tys. baryłek ropy dziennie.
Na innych zdjęciach widoczne są również intensywne pochodnie gazowe w zakładach Abqaiq i Hawiyah. Same w sobie nie oznaczają one jednak trwałych uszkodzeń – mogą być elementem standardowych procedur bezpieczeństwa podczas ograniczania pracy instalacji.
Światowy handel ropą odczuwa skutki konfliktu
Konflikt coraz wyraźniej wpływa również na światowy transport morski.
Według danych Lloyd’s List Intelligence liczba tankowców przepływających przez cieśninę Bab al-Mandab spadła już o około 40 proc. w porównaniu z poprzednim tygodniem.
Dla Arabii Saudyjskiej ma to ogromne znaczenie. Królestwo od miesięcy próbuje przekierować eksport ropy z zagrożonej cieśniny Ormuz właśnie na trasę prowadzącą przez Morze Czerwone i port Yanbu. Teraz również ten szlak znalazł się pod presją ataków.
Eksperci ostrzegają, że dalsza eskalacja może doprowadzić do kolejnych zakłóceń dostaw ropy oraz wzrostu cen surowca na światowych rynkach.
Zdjęcia satelitarne stają się kluczowym źródłem informacji
W sytuacji, gdy zarówno rządy, jak i zaangażowane firmy odmawiają komentarzy, coraz większą rolę odgrywa analiza ogólnodostępnych zdjęć satelitarnych.
Program Copernicus, finansowany przez Unię Europejską, pozostaje jednym z najważniejszych źródeł niezależnej weryfikacji wydarzeń na Bliskim Wschodzie. To właśnie dzięki tym zdjęciom analitycy mogą oceniać skutki ataków na infrastrukturę energetyczną oraz centra danych.
Jednocześnie Unia Europejska zdecydowała niedawno o wprowadzeniu 24-godzinnego opóźnienia w publikacji części nowych zdjęć satelitarnych przedstawiających okolice cieśniny Ormuz. Argumentuje to decyzję względami bezpieczeństwa.
Foto: Mapy Google.