Block, spółka płatnicza kierowana przez współzałożyciela Twittera, ogłosiła redukcję niemal połowy zatrudnienia. Powód? Sztuczna inteligencja.
To może być sygnał, że wchodzimy w nową fazę rynku pracy – taką, w której AI nie tylko wspiera ludzi, ale realnie ich zastępuje.
Block zwalnia 4 tys. osób. AI w centrum strategii
Firma wyceniana na ok. 33 mld dolarów poinformowała, że 4 tys. z 10 tys. pracowników zostanie zwolnionych lub przejdzie proces konsultacyjny prowadzący do odejścia z firmy.
CEO spółki, Jack Dorsey, podkreślił, że to element głębokiej transformacji operacyjnej związanej z wdrażaniem „narzędzi inteligencji”.
Dyrektor finansowa Block, Amrita Ahuja, tłumaczyła, że firma chce działać szybciej, efektywniej i w mniejszych, wyspecjalizowanych zespołach, które wykorzystują AI do automatyzacji pracy.
Rynek zareagował entuzjastycznie – akcje spółki wzrosły w handlu posesyjnym o ponad 20%.
„Większość firm zrobi to samo”
Najbardziej niepokojąca część komunikatu Dorseya dotyczy przyszłości całego rynku pracy.
– W ciągu najbliższego roku większość firm dojdzie do tych samych wniosków i przeprowadzi podobne zmiany strukturalne – stwierdził Dorsey.
To nie jest klasyczna restrukturyzacja starego przemysłu. To dynamiczna firma technologiczna, działająca w sektorze fintech, która otwarcie przyznaje, że AI pozwala jej funkcjonować przy znacznie mniejszej liczbie pracowników.
Jeśli ten model zostanie skopiowany przez inne przedsiębiorstwa – a Dorsey uważa to za nieuniknione – skala redukcji zatrudnienia może być globalna.
AI tworzy miejsca pracy? Gdzie one są?
Od lat słyszymy, że sztuczna inteligencja „zniszczy jedne zawody, ale stworzy nowe”. Problem w tym, że masowych nowych miejsc pracy wciąż nie widać.
Powstają stanowiska związane z:
- inżynierią promptów,
- trenowaniem modeli,
- audytem systemów AI,
- zarządzaniem automatyzacją procesów,
ale są to role wyspecjalizowane i wymagające zaawansowanych kompetencji. Trudno mówić o milionach nowych etatów, które mogłyby wchłonąć pracowników administracji, obsługi klienta czy działów operacyjnych.
Redukcja w Block to nie kosmetyczne 5–10% zatrudnienia. To niemal połowa firmy.
Czy to początek technologicznego wstrząsu społecznego?
W cieniu wyników Nvidia, politycznych napięć wokół Donald Trump czy konfliktów na linii **Iran – USA, decyzja Block może mieć znacznie długofalowe konsekwencje.
To sygnał, że:
- AI przestaje być eksperymentem,
- automatyzacja wchodzi w fazę operacyjną,
- zarządy zaczynają kalkulować efektywność pracy ludzi vs. algorytmów.
Jeśli w ciągu roku kolejne firmy pójdą tą drogą, 2026 może zostać zapamiętany jako moment przełomowy dla globalnego rynku pracy.
Foto: Grok/AI.