Microsoft nie owija w bawełnę. Xbox jest w głębokim kryzysie. Firma chce to zmienić i ma kilka pomysłów.
Jeszcze sto dni temu nowa szefowa działu Microsoft Gaming, Asha Sharma, deklarowała, że chce zrozumieć, co sprawia, że marka Xbox działa i jak zachować jej największe atuty. Dziś ton wypowiedzi jest zupełnie inny.
W opublikowanym liście do pracowników Sharma oraz szef Xbox Studios Matt Booty przedstawili wyjątkowo krytyczną ocenę sytuacji. Dokument określany jako plan „Xbox Reset” pokazuje, że Microsoft uważa swoją gamingową dywizję za organizację wymagającą głębokich zmian strategicznych.
Przekaz jest jednoznaczny – Xbox zmaga się z problemami finansowymi, słabnącą sprzedażą, trudnościami sprzętowymi oraz konsekwencjami decyzji podejmowanych przez ostatnie lata.
Miliardowe przejęcia nie przyniosły oczekiwanych efektów
Jednym z głównych problemów wskazanych przez kierownictwo są ogromne inwestycje, które nie przełożyły się na oczekiwane wyniki biznesowe.
Microsoft przypomina, że przejęcie Activision Blizzard kosztowało około 69 miliardów dolarów. Do tego należy doliczyć kolejne 20 miliardów dolarów wydane na wcześniejsze przejęcia, rozwój platformy Xbox oraz subsydiowanie sprzętu.
Pomimo tych wydatków przychody z działalności gamingowej są obecnie niższe niż pięć lat temu. Według kierownictwa firmy oznacza to, że strategia oparta na kosztownych zakupach studiów i marek nie przyniosła zakładanych rezultatów.
Dodatkowo rentowność działu Xbox ma znajdować się na poziomie zaledwie około 3 proc., co jest wynikiem znacznie poniżej oczekiwań Microsoftu i średniej dla branży.
Xbox zaniedbał własne największe marki
W liście znalazło się również zaskakujące przyznanie się do błędu dotyczącego portfolio gier.
Microsoft uważa, że nie przeznaczał wystarczających środków na rozwój swoich najważniejszych serii i marek. To częściowo tłumaczy liczne zwolnienia w studiach deweloperskich oraz anulowanie projektów, które obserwowaliśmy w ostatnich latach.
Firma podkreśla, że stabilny harmonogram premier ekskluzywnych produkcji jest kluczowy dla sukcesu całego ekosystemu Xbox. To interesująca zmiana narracji, ponieważ jeszcze niedawno Microsoft mocno promował strategię wieloplatformową i publikowanie własnych gier na konkurencyjnych systemach.
Problemy dotknęły również sprzęt
Sytuacja nie wygląda lepiej w segmencie konsol.
Microsoft przyznaje, że rosnące ceny pamięci RAM i nośników danych zwiększają koszty produkcji urządzeń. Jednocześnie firma sugeruje, że jej problemy są większe niż u konkurencji z powodu decyzji podejmowanych w ciągu ostatnich kilku lat.
Co ciekawe, producent twierdzi, że obecnie nie jest w stanie wyprodukować tylu konsol, ile chcieliby kupić gracze. Może to oznaczać dalsze podwyżki cen sprzętu, podobnie jak miało to miejsce w ubiegłym roku.
Projekt Helix może zmienić przyszłość Xboxa
Jednym z najciekawszych elementów nowej strategii jest projekt Helix.
Microsoft opisuje go jako nową platformę, która ma umożliwić uruchamianie zarówno gier PC, jak i produkcji Xbox. Firma zapowiada także rozwój partnerstw sprzętowych, co może oznaczać odejście od tradycyjnego modelu projektowania własnych konsol.
W branży pojawiają się spekulacje, że Microsoft może postawić na rozwiązanie przypominające Steam Machines od firmy Valve Corporation. W takim scenariuszu różni producenci tworzyliby własne urządzenia kompatybilne z ekosystemem Xbox, działające pod kontrolą systemu Windows.
Pierwszym sygnałem takiego kierunku była niedawna współpraca z ASUS przy urządzeniu ROG Xbox Ally.
Game Pass przestaje być motorem wzrostu
Przez wiele lat usługę Xbox Game Pass uznawano za największy atut marki Xbox. Model subskrypcyjny miał zapewnić stabilne przychody i zwiększyć liczbę użytkowników.
Według najnowszych informacji usługa zaczęła jednak tracić abonentów po znaczących podwyżkach cen wprowadzonych w ubiegłym roku. To rodzi pytania o długoterminową opłacalność modelu biznesowego, który przez lata był jednym z filarów strategii Microsoftu.
Nadchodzą kolejne zwolnienia
Zmiany prawdopodobnie nie zakończą się wyłącznie na nowej strategii.
Według doniesień medialnych po zakończeniu roku fiskalnego Microsoft planuje kolejną falę redukcji zatrudnienia w dziale Xbox. Cięcia mają objąć również budżety marketingowe i operacyjne.
Dla pracowników oznacza to kolejny trudny okres restrukturyzacji. Dla graczy natomiast jest to sygnał, że marka Xbox stoi przed jednym z najważniejszych momentów w swojej ponad dwudziestoletniej historii.
Najnowszy dokument kierownictwa pokazuje, że Microsoft nie zamierza już ukrywać problemów. Firma otwarcie przyznaje, że dotychczasowa strategia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i konieczne są radykalne zmiany. Pytanie brzmi, czy „Xbox Reset” okaże się początkiem odbudowy marki, czy jedynie kolejnym etapem długotrwałego kryzysu.
Foto: DepositPhotos.