Aston Martin

To koniec legendy Jamesa Bonda? Aston Martin pod ścianą

600 osób, czyli jedna piąta całej załogi, straci pracę. Legenda brytyjskiej motoryzacji walczy dzisiaj o przyszłość.

Brytyjski producent luksusowych samochodów Aston Martin ogłosił redukcję około 20% swojej globalnej siły roboczej. Oznacza to, że pracę może stracić nawet 600 z około 3 tys. zatrudnionych osób. Firma odnotowała w ubiegłym roku wzrost strat netto o ponad 50%, co zmusiło zarząd do drastycznych działań oszczędnościowych.

Siedziba spółki mieści się w Gaydon w Warwickshire, a marka od dekad jest symbolem brytyjskiej motoryzacyjnej elity – nieodłącznie kojarzonej z postacią Jamesa Bonda stworzoną przez Ian Fleming.

Taryfy Trumpa i globalna niepewność

Władze spółki wskazują, że jednym z czynników pogarszających sytuację były amerykańskie cła importowe wprowadzone za prezydentury Donald Trump. Stany Zjednoczone to jeden z kluczowych rynków dla producenta.

Były CEO firmy, Andy Palmer, podkreśla, że taryfy ostatecznie płacą konsumenci, ale zarówno klienci, jak i producenci wstrzymują decyzje zakupowe w warunkach niepewności. Teoretycznie rozwiązaniem mogłaby być produkcja w USA, jednak to opcja dostępna głównie dla największych koncernów motoryzacyjnych.

Elektryfikacja i presja z Chin

Branża motoryzacyjna przechodzi obecnie jedną z najtrudniejszych transformacji w swojej historii. Producenci muszą jednocześnie:

  • rozwijać samochody elektryczne i hybrydy plug-in,
  • dostosowywać się do zmieniających się zachowań konsumentów,
  • konkurować z dynamicznie rosnącymi markami z Chin.

Chiny są dziś największym rynkiem motoryzacyjnym świata, a tamtejsi producenci coraz śmielej wchodzą w segment premium. Choć nie zawsze bezpośrednio rywalizują z takimi markami jak McLaren, wpływają na oczekiwania klientów w zakresie technologii i ceny.

Profesor David Bailey z Birmingham Business School zwraca uwagę w rozmowie z BBC, że brytyjski przemysł motoryzacyjny znajduje się obecnie w „kryzysie niskiego wolumenu produkcji” – produkcja spadła do poziomu najniższego od 70 lat. Powodem są m.in. spowolnienie w Chinach, słaby wzrost w Wielkiej Brytanii oraz cła przy eksporcie do USA.

Konkurencja w segmencie luksusowym jest bezlitosna

Rynek luksusowych SUV-ów i supersamochodów jest dziś wyjątkowo zatłoczony. Model DBX początkowo przyjęto entuzjastycznie, ale prognozy sprzedaży spadły z ok. 5 tys. egzemplarzy rocznie do zaledwie ok. 1 tys.

Konkurencja jest ogromna: Bentley, Porsche, Lamborghini, Ferrari…

Dodatkowo Aston Martin próbował wejść w pełną elektryfikację już w 2017 roku, zapowiadając model Rapide E, który miał konkurować z Tesla Model S. Projekt został jednak anulowany.

Zdaniem ekspertów firma powinna „pójść na całość” w elektryfikację i dywersyfikację oferty.

Współpraca z Mercedesem kluczem do przetrwania?

Jednym z możliwych scenariuszy jest pogłębienie współpracy technologicznej z Mercedes-Benz, co pozwoliłoby Aston Martinowi uzyskać dostęp do nowoczesnych platform, napędów i oprogramowania bez konieczności ponoszenia gigantycznych kosztów własnych badań i rozwoju.

To szczególnie istotne w czasach, gdy technologie cyfrowe, elektryczne układy napędowe i systemy autonomiczne stają się równie ważne jak design czy osiągi.

Nadzieja w hipersamochodzie Valhalla

Promykiem nadziei może być nowy hybrydowy supersamochód Valhalla, wyceniany na około 850 tys. funtów. Eksperci wskazują, że jeśli model przyciągnie uwagę mediów motoryzacyjnych i twórców na YouTube, może stać się tzw. „halo car” – pojazdem budującym prestiż całej gamy.

Problem polega jednak na tym, że – jak zauważają analitycy – rdzeń oferty marki nie zmienił się znacząco od około 30 lat. Tymczasem konkurenci oferują dziś zaawansowane systemy elektryczne, cyfrowe kokpity i technologie, które dla młodszych klientów są kluczowe.

Brytyjska specjalność: luksus

Mimo problemów eksperci podkreślają, że Wielka Brytania – obok Włoch – wciąż jest jednym z nielicznych krajów produkujących „prawdziwie luksusowe” samochody. Logo Aston Martina, podobnie jak McLarena, Bentleya czy Rolls-Royce’a, pozostaje globalnym symbolem prestiżu.

Pytanie brzmi: czy legenda wystarczy w erze elektryfikacji, chińskiej konkurencji i geopolitycznej niepewności?

Foto: Aston Martin.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.