Stało się. Ford oficjalnie zakończył produkcję Focusa – jednego z najważniejszych modeli w historii marki, samochodu, który przez prawie trzy dekady woził miliony kierowców na całym świecie i zdobywał uznanie zarówno wśród rodzin, jak i wśród motoryzacyjnych entuzjastów.
Ostatni egzemplarz – biały, pięciodrzwiowy hatchback – zjechał z taśmy produkcyjnej w miniony piątek.
Decyzja nie jest zaskoczeniem. Ford już w 2018 roku wycofał Focusa z rynku amerykańskiego, a później zapowiedział, że elektryfikacja gamy w Europie wymusi ostateczne zakończenie jego produkcji. Najpierw zniknęła usportowiona wersja ST (we wrześniu), a teraz pożegnaliśmy również podstawowy wariant.
Model, który miał zmienić Forda
Kiedy w 1998 roku zadebiutował pierwszy Focus, był częścią ambitnego programu „Ford 2000”, mającego stworzyć globalny model dostępny jednocześnie w Europie i Ameryce Północnej. Projekt okazał się gigantycznym sukcesem – przez 27 lat Ford sprzedał ponad 12 milionów egzemplarzy Focusa.
Choć projektowano go jako ekonomiczny i rozsądny kompakt, auto bardzo szybko zdobyło także serca fanów dynamicznej jazdy. Ford nie mógł sobie odmówić stworzenia sportowych wersji. Najpierw pojawił się Focus ST170, a później legendarne odmiany ST oraz RS.
Gorące wersje ST i RS, czyli Focus dla kierowców z benzyną we krwi
Debiutujący w 2002 roku Focus ST170 wprowadził do gamy twardsze zawieszenie, mocniejszy silnik, większe hamulce i bardziej agresywny wygląd. Dopiero RS pokazał jednak pełny potencjał konstrukcji – z turbodoładowanym silnikiem, napędem na cztery koła, manualną skrzynią i ostrą stylistyką, zwłaszcza w limitowanej edycji RS500, stał się hitem wśród fanów motoryzacji.
Wersja RS zniknęła w 2020 roku, ale ST walczył o przetrwanie aż do jesieni 2025. Aż do ostatnich miesięcy produkcji Focus wciąż był jednym z najbardziej cenionych kompaktów pod względem prowadzenia.
Ford bez Focusa traci grunt pod nogami
Znaczenie Focusa dla Forda trudno przecenić. Jeszcze w 2015 roku koncern był drugim największym producentem samochodów w Europie. W 2024 r. spadł jednak na 12. miejsce. Powód? Wycofanie kultowych modeli – najpierw Fiesty, teraz Focusa – osłabiło pozycję marki na rynku samochodów osobowych.
Dziś europejska gama Forda opiera się głównie na crossoverach, takich jak Kuga czy Puma, oraz na elektrycznym Mustang Mach-E. Problem w tym, że żaden z tych modeli nie powtórzył sukcesu Fiesty czy Focusa.
Nawet Bill Ford Jr. przyznał niedawno, że „linia samochodów osobowych Forda nie jest tak silna, jak powinna być”. W praktyce oznacza to, że Mustang jest dziś jedynym nowym „prawdziwym samochodem osobowym” Forda sprzedawanym równocześnie w Europie i USA.
Czy Focus powróci?
Plotki o potencjalnym powrocie Focusa pojawiają się regularnie. Część z nich dotyczy ewentualnego nowego modelu osobowego Forda, ale nic nie wskazuje na to, by te dwa wątki były powiązane. Jeśli Focus kiedyś wróci, być może zobaczymy go już nie jako klasycznego hatchbacka, ale jako zupełnie inny typ pojazdu – w pełni elektryczny i dostosowany do nowej strategii marki.
Na razie jednak możemy tylko spekulować. Pewne jest jedno: kończy się era jednego z najważniejszych modeli w historii Forda. I trudno nie odnieść wrażenia, że wraz z Focusem z rynku odchodzi kawałek motoryzacji, którą wielu z nas naprawdę lubiło.
Foto: Ford.