TikTok, należący do chińskiego koncernu ByteDance, ogłosił kolejną falę zwolnień wśród pracowników zajmujących się moderacją treści. Ich obowiązki przejmie AI.
Najbardziej dotknięty redukcją etatów jest zespół w Londynie, liczący około 2500 osób. Związki zawodowe szacują, że nawet 300 pracowników działu Trust and Safety straci pracę. Zwolnienia obejmą także część zespołów w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej.
TikTok tłumaczy zmiany globalną restrukturyzacją i konsolidacją operacji w kilku regionalnych centrach, takich jak Lizbona i Dublin. Równocześnie firma przyspiesza wdrażanie technologii opartych na dużych modelach językowych (LLM), które mają wspierać proces moderacji.
Kontrowersyjny moment decyzji
Redukcje w Londynie nastąpiły zaledwie tydzień przed planowanym głosowaniem nad utworzeniem związku zawodowego. I nie jest to przypadek.
Według centrali związkowej Communication Workers Union (CWU) zarząd firmy aktywnie sprzeciwiał się inicjatywie pracowników, co doprowadziło do oskarżeń o tzw. union-busting – próbę osłabienia ruchów związkowych.
– TikTok nie chce mieć ludzkich moderatorów. Ich celem jest, by całość zadań przejęła sztuczna inteligencja – powiedział John Chadfield, organizator krajowy CWU, w rozmowie z Financial Times.
Trend, który przyspiesza
To nie pierwsze takie działania ByteDance. W zeszłym roku firma zwolniła 500 osób w Malezji, również zastępując ich AI. W lipcu tego roku pracownicy berlińskiego oddziału ByteDance zorganizowali nawet jednodniowy strajk po tym, jak zapowiedziano likwidację całego lokalnego działu Trust and Safety.
Zwolnienia w TikToku wpisują się w szerszy trend w branży technologicznej. Choć korporacje jeszcze niedawno zapewniały, że sztuczna inteligencja będzie wspierać ludzi, a nie ich zastępować, rzeczywistość wygląda inaczej. Firmy technologiczne są w awangardzie wdrożeń AI i zaczyna to odczuwalnie wpływać na wielkość ich zatrudnienia.
Foto: Pixabay.