TikTok

TikTok „uratowany”, ale… USA przejmują aplikację, algorytm zostaje w Chinach

Chiński właściciel platformy, firma ByteDance, potwierdził zawarcie porozumienia, na mocy którego amerykańscy inwestorzy przejmą większościową kontrolę nad aplikacją. 

Celem jest uniknięcie zakazu działania TikToka w USA, który miałby wejść w życie w 2026 roku ze względów bezpieczeństwa narodowego.

Dla ponad 170 milionów amerykańskich użytkowników – twórców, firm i odbiorców treści – oznacza to koniec długiego okresu niepewności. Jednocześnie porozumienie od samego początku wzbudza ogromne kontrowersje polityczne, zwłaszcza w kontekście tego, kto naprawdę zachowa kontrolę nad algorytmem TikToka.

Amerykańska kontrola nad spółką, chińska kontrola nad algorytmem

Zgodnie z informacjami Reutersa, warunki umowy odpowiadają tym, o których informowano już we wrześniu. Wtedy Donald Trump wywołał burzę, publicznie potwierdzając, że ByteDance zachowa pełną własność algorytmu TikToka.

W praktyce oznacza to, że choć nowa spółka TikToka w USA będzie kontrolowana w 80,1 proc. przez amerykańskich inwestorów i sojuszników Waszyngtonu, to kluczowa technologia rekomendacji treści nie zostanie sprzedana. Zamiast tego będzie licencjonowana.

Amerykańscy właściciele – w tym Oracle, fundusz private equity Silver Lake oraz inwestycyjna grupa MGX z Abu Zabi – uzyskają prawo do korzystania z algorytmu, ale nie staną się jego właścicielami. ByteDance zachowa 19,9 proc. udziałów w nowej spółce oraz jedno miejsce w siedmioosobowej radzie nadzorczej.

To właśnie ten element porozumienia jest dziś uznawany za jego najbardziej kontrowersyjny punkt i główne źródło krytyki w Kongresie.

Oracle strażnikiem danych, ale nie kodu

Aby rozwiać obawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego, Oracle ma pełnić rolę „zaufanego partnera bezpieczeństwa”. Wszystkie dane amerykańskich użytkowników TikToka mają być przechowywane wyłącznie w chmurze Oracle na terenie USA.

CEO TikToka, Shou Zi Chew, zapewnił pracowników, że nowa amerykańska spółka będzie działać jako niezależny podmiot, posiadający pełną kontrolę nad ochroną danych, bezpieczeństwem oprogramowania, moderacją treści oraz procedurami audytu.

Jednocześnie ByteDance nadal będzie zarządzać globalną interoperacyjnością produktu oraz częścią działalności komercyjnej, w tym reklamą, marketingiem i e-commerce. Algorytm – mimo amerykańskiej kontroli nad infrastrukturą – pozostanie więc chińskim aktywem technologicznym.

Kongres nie jest przekonany

Administracja Donalda Trumpa twierdzi, że porozumienie spełnia wymogi ustawy „sprzedaj albo zablokuj”, choć szczegóły umowy nie zostały ujawnione. Biały Dom odsyła pytania mediów bezpośrednio do TikToka, co tylko wzmacnia polityczne napięcia.

Część Republikanów otwarcie kwestionuje, czy licencjonowanie algorytmu zamiast jego sprzedaży faktycznie eliminuje zagrożenia bezpieczeństwa. Senator Chuck Grassley zapowiedział, że przyjmie „twardą linię”, jeśli umowa okaże się sprzeczna z literą prawa. Przewodniczący komisji ds. Chin w Izbie Reprezentantów, John Moolenaar, planuje przesłuchanie amerykańskiego kierownictwa TikToka w przyszłym roku.

Z kolei senator Elizabeth Warren oskarżyła Trumpa o umożliwienie „przejęcia TikToka przez miliarderów” i oddanie realnej kontroli nad tym, co oglądają Amerykanie, w ręce wąskiej grupy inwestorów. Wątpliwości wśród użytkowników wzmocniły też wcześniejsze sugestie Trumpa, że algorytm mógłby zostać „dostrojony” tak, aby był „w 100 procentach MAGA”.

Co zmieni się dla użytkowników?

Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana 22 stycznia, nowa amerykańska spółka TikToka ma być wyceniana na około 14 mld dolarów. Techniczne skutki porozumienia mogą jednak ujawnić się dopiero później.

Według wcześniejszych doniesień, proces przenoszenia około 170 milionów amerykańskich użytkowników do nowej struktury organizacyjnej może być skomplikowany i prowadzić do problemów technicznych. Pojawiają się obawy, że nowa wersja aplikacji może początkowo działać niestabilnie.

Jedno pozostaje pewne: choć TikTok formalnie znajdzie się pod amerykańską kontrolą kapitałową, jego algorytm – kluczowy element decydujący o tym, co widzą użytkownicy – pozostanie w rękach ByteDance. I to właśnie ten fakt będzie w nadchodzących miesiącach głównym punktem zapalnym całej sprawy.

Foto:  Nitish Gupta z Pixabay

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.