test słuchawek Baseus Bass BP1 NC

[TEST] Słuchawki Baseus Bass BP1 NC. Redukcja szumów za 50 zł?!

To słuchawki, które kosztują mniej więcej tyle co jedna pizza albo dwie kawy na mieście, a mimo to oferują ANC, odporność IP55, aplikację mobilną i zaskakująco przyjemne brzmienie.

Jeszcze kilka lat temu słuchawki TWS z aktywną redukcją szumów za mniej niż 50 zł byłyby traktowane raczej jako ciekawostka z internetowego marketplace’u niż sprzęt, który można realnie polecić. Dziś jednak rynek audio zmienił się diametralnie. Producenci nauczyli się schodzić z ceną bez całkowitego rezygnowania z jakości, a jednym z najciekawszych przykładów takiego podejścia są Baseus Bass BP1 NC.

Oczywiście nie jest to sprzęt bez wad, ale najważniejsze pytanie brzmi: czy w tej cenie w ogóle warto się nad nimi zastanawiać? Odpowiedź może zaskoczyć.

Plastikowe? Tak. Tanie? Owszem. Ale nie tandetne

Już po wyjęciu z pudełka widać, że mamy do czynienia z budżetowym produktem. Etui jest lekkie, błyszczące i w całości wykonane z plastiku. Same słuchawki również nie próbują udawać segmentu premium. Co ciekawe jednak, mimo oszczędności w materiałach trudno mówić tutaj o tandecie.

Elementy są dobrze spasowane, nic nie trzeszczy, a całość sprawia wrażenie bardziej solidnej, niż sugerowałaby cena. Do tego dochodzi bardzo niska waga i wygodna, dokanałowa konstrukcja. Baseus dorzuca też dodatkowe gumki w różnych rozmiarach, więc łatwo dopasować słuchawki do własnych uszu.

Największym kompromisem pozostaje dotykowe sterowanie. Gesty działają poprawnie i są wykrywane bez większych problemów, ale osoby preferujące klasyczne przyciski mogą odczuwać lekki dyskomfort. To jednak bardziej kwestia preferencji niż realna wada.

ANC za 49 zł? I to naprawdę działa

Największym zaskoczeniem w przypadku Baseus Bass BP1 NC jest aktywna redukcja szumów. Producent deklaruje tłumienie hałasu do -43 dB i choć oczywiście nie jest to poziom znany z drogich modeli Sony czy Bose, to efekt okazuje się zauważalny i praktyczny.

Słuchawki oferują trzy tryby pracy: standardowy, transparentny oraz ANC. Co ważne, redukcja działa stabilnie i nie sprawia wrażenia przypadkowego dodatku wrzuconego tylko na potrzeby marketingu. W tle słychać delikatny szum charakterystyczny dla tanich systemów ANC, jednak podczas słuchania muzyki praktycznie przestaje on mieć znaczenie.

Sporo robi także sama konstrukcja dokanałowa. Pasywna izolacja otoczenia jest tutaj bardzo dobra, dzięki czemu nawet bez aktywnej redukcji słuchawki skutecznie odcinają część miejskiego hałasu.

Brzmienie, które nie próbuje wszystkiego zagłuszyć basem

W bardzo tanich słuchawkach producenci często idą w przesadnie podbity bas, próbując stworzyć pozory „mocnego” dźwięku. Na szczęście tutaj udało się tego uniknąć.

Baseus Bass BP1 NC grają zaskakująco dojrzale jak na swoją półkę cenową. Niskie tony są obecne, ale nie dominują całkowicie nad resztą pasma. Dzięki temu wokale i instrumenty nie są irytująco stłumione, a całość pozostaje przyjemna zarówno podczas słuchania muzyki elektronicznej, jak i podcastów czy YouTube’a.

Oczywiście nie jest to poziom bardziej zaawansowanych modeli audiofilskich. Brakuje większej szczegółowości i przestrzeni, ale przy cenie około 49 zł trudno mieć poważne pretensje. Co więcej, gdyby ktoś dostał te słuchawki bez znajomości ceny, prawdopodobnie wyceniłby je zdecydowanie wyżej.

Jest aplikacja i działa lepiej, niż można się spodziewać

Miłym dodatkiem okazuje się aplikacja producenta. W tanich słuchawkach często bywa ona tylko marketingowym dodatkiem, tutaj jednak realnie zwiększa funkcjonalność urządzenia.

Można zmieniać ustawienia ANC, konfigurować gesty dotykowe, korzystać z equalizera czy nawet lokalizować słuchawki. Interfejs jest prosty i czytelny, bez zbędnego chaosu.

Widać jednak pewne oszczędności względem droższych modeli Baseusa. Nie znajdziemy tutaj obsługi kodeka LDAC ani możliwości jednoczesnego połączenia z dwoma urządzeniami. Z drugiej strony nadal dostajemy Bluetooth 6.0, USB-C, nawet 41 godzin pracy z etui i odporność IP55.

I właśnie ta proporcja między kompromisami a możliwościami robi tutaj największe wrażenie.

Dobre słuchawki dla ludzi, którzy po prostu chcą słuchać muzyki

Baseus Bass BP1 NC nie próbują być „flagowcem za grosze”. To po prostu uczciwie wycenione słuchawki, które w codziennym użytkowaniu radzą sobie lepiej, niż sugeruje ich cena.

Są wygodne, długo działają na baterii, dobrze tłumią otoczenie i oferują dźwięk, którego naprawdę da się słuchać bez irytacji. Dodatkowo odporność IP55 sprawia, że bez problemu nadają się także na trening czy rower.

Czy mają wady? Oczywiście. Plastikowa konstrukcja nie każdemu przypadnie do gustu, a dotykowe sterowanie nadal potrafi być irytujące. Mimo to trudno znaleźć dziś coś bardziej kompletnego w tej półce cenowej.

Werdykt

Jeśli ktoś szuka możliwie tanich słuchawek TWS i nie chce wydawać kilkuset złotych, Baseus Bass BP1 NC są jedną z najbardziej rozsądnych propozycji na rynku. To sprzęt, który pokazuje, jak bardzo zmienił się segment budżetowego audio.

ANC za 49 zł jeszcze niedawno brzmiało absurdalnie. Dziś okazuje się, że może działać zaskakująco dobrze.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.