Tesla miała zakończyć sprzedaż Solar Roof, czyli dachowych płytek fotowoltaicznych, które miały połączyć funkcję tradycyjnego dachu z produkcją energii. Według informacji uzyskanych przez Electrek firma przestała dostarczać płytki certyfikowanym instalatorom i zamierza koncentrować się na klasycznych panelach słonecznych. To może oznaczać koniec jednego z najbardziej ambitnych, ale jednocześnie najbardziej problematycznych projektów energetycznych Tesli.
Informację o wycofaniu Solar Roof opublikował 20 sierpnia serwis Electrek, powołując się na dwie osoby związane z programem. Według ich relacji Tesla poinformowała zewnętrznych, certyfikowanych instalatorów, że nie mogą już zamawiać dachowych płytek fotowoltaicznych. Firma ma dostarczać im wyłącznie tradycyjne panele słoneczne.
Oferta słonecznych dachówek zniknęła też z serwisu firmy. Nie ma jednak jednak oficjalnego komunikatu Tesli ogłaszającego zakończenie produkcji Solar Roof.
Solar Roof miał zmienić sposób montowania fotowoltaiki
Pomysł Tesli był prosty i na pierwszy rzut oka bardzo atrakcyjny. Zamiast montować panele fotowoltaiczne na istniejącym dachu, można było zbudować dach, którego część elementów jednocześnie pełni funkcję instalacji produkującej energię.
Elon Musk zaprezentował Solar Roof w 2016 roku. Tesla przekonywała wówczas, że nowe rozwiązanie może być alternatywą dla tradycyjnego dachu połączonego z panelami fotowoltaicznymi. Dach miał wyglądać znacznie bardziej elegancko, ponieważ instalacja solarna była zintegrowana z jego powierzchnią.
Pomysł miał również duże znaczenie dla samej Tesli. Prezentacja Solar Roof odbyła się zaledwie kilka tygodni przed głosowaniem akcjonariuszy nad przejęciem SolarCity za około 2,6 mld dolarów. SolarCity było firmą zajmującą się instalacjami fotowoltaicznymi, a jej największym akcjonariuszem i przewodniczącym był Elon Musk.
Z czasem okazało się jednak, że droga od efektownej prezentacji do masowej produkcji jest znacznie trudniejsza.
Tesla obiecywała 1000 dachów tygodniowo
Jednym z największych problemów okazała się skala produkcji i montażu.
Elon Musk zapowiadał, że Tesla będzie w stanie produkować i instalować około 1000 dachów Solar Roof tygodniowo. Cel miał zostać osiągnięty około 2019–2020 roku.
Tesla rzeczywiście informowała w 2020 roku o osiągnięciu poziomu produkcji odpowiadającego około 1000 dachów tygodniowo. Problem polegał na tym, że produkcja płytek była znacznie łatwiejsza niż ich instalowanie u klientów.
Według danych Wood Mackenzie rzeczywista liczba instalowanych dachów była wielokrotnie niższa. W najlepszym okresie Tesla miała instalować około 21–32 Solar Roof tygodniowo. Electrek podaje również szacunek około 3000 kompletnych instalacji w USA w ciągu mniej więcej siedmiu lat.
To ogromna różnica względem pierwotnych zapowiedzi.
Problemem były przede wszystkim koszty
Największą zaletą Solar Roof miała być możliwość połączenia kosztu nowego dachu i instalacji fotowoltaicznej w jeden produkt.
Początkowe zapowiedzi Tesli sugerowały bardzo konkurencyjną cenę. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej korzystna.
Koszty instalacji rosły, a w 2021 roku Tesla dokonała dużych podwyżek cen Solar Roof. W niektórych przypadkach klienci dowiadywali się o wyższej cenie już po podpisaniu umowy.
Doprowadziło to do pozwu zbiorowego, który Tesla ostatecznie rozstrzygnęła w 2023 roku, zgadzając się na wypłatę 6 mln dolarów. W jednym z opisywanych przypadków cena wcześniej uzgodnionej instalacji miała wzrosnąć z około 72 tys. do około 146 tys. dolarów.
W efekcie Solar Roof przestał być rozwiązaniem, które mogło łatwo konkurować ceną ze zwykłym dachem wyposażonym w tradycyjne panele.
Technologia była znacznie bardziej skomplikowana niż zwykłe panele
To właśnie tutaj pojawia się największy problem całej koncepcji.
Klasyczne panele fotowoltaiczne można zamontować na istniejącym dachu. Jeśli dach wymaga naprawy, panele można później zdemontować i ponownie zainstalować.
W przypadku Solar Roof sama powierzchnia dachu jest częścią instalacji energetycznej. Każdy element musi jednocześnie spełniać wymagania stawiane materiałom dachowym i urządzeniom produkującym energię.
Tesla musiała więc rozwiązać znacznie więcej problemów konstrukcyjnych, instalacyjnych i serwisowych.
Firma sama podkreślała, że Solar Roof składa się zarówno ze szklanych płytek fotowoltaicznych, jak i zwykłych stalowych elementów dachowych. System miał być odporny na warunki atmosferyczne i objęty 25-letnią gwarancją.
Problem w tym, że rozwiązanie atrakcyjne technologicznie nie zawsze jest atrakcyjne ekonomicznie.
Tesla wybiera prostszy model
Jeżeli informacje Electrek się potwierdzą, Tesla będzie teraz koncentrować się na tradycyjnych panelach fotowoltaicznych oraz magazynach energii Powerwall.
To znacznie bardziej klasyczny model biznesowy. Panele można produkować na dużą skalę i instalować na istniejących dachach bez konieczności zastępowania całego pokrycia dachowego.
Tesla rozwija zresztą własną ofertę klasycznych paneli. Firma podkreśla między innymi ich niskoprofilową konstrukcję i możliwość integracji z Powerwall. W marcu 2026 roku Tesla prezentowała także nową generację swoich paneli, projektowaną z myślą o zwiększeniu produkcji energii również przy częściowym zacienieniu.
To sugeruje, że firma nadal widzi duży potencjał w energetyce słonecznej, ale niekoniecznie w formie skomplikowanych dachowych płytek.
Solar Roof nie oznacza porażki fotowoltaiki
Warto oddzielić jedną rzecz. Problemy Solar Roof nie oznaczają, że fotowoltaika na dachach przestała mieć sens.
Wręcz przeciwnie. Klasyczne instalacje fotowoltaiczne są znacznie prostsze w produkcji, montażu i serwisowaniu. Tesla nadal rozwija zarówno panele, jak i magazyny energii, a jej oferta energetyczna obejmuje także Powerwall.
Problemem okazała się konkretna forma fotowoltaiki: niezwykle ambitna próba stworzenia kompletnego dachu, który jednocześnie jest pokryciem budynku i elektrownią.
Co ciekawe, Tesla nie jest jedyną firmą próbującą rozwijać taki kierunek. W lutym 2026 roku europejska firma Roofit.Solar rozpoczęła wdrażanie zintegrowanego dachu fotowoltaicznego na rynku amerykańskim. To pokazuje, że sama idea nadal żyje, choć jej komercjalizacja pozostaje trudnym zadaniem.
Dziesięć lat po prezentacji pomysł może zniknąć
Solar Roof jest dobrym przykładem różnicy między efektowną wizją a produktem, który musi być opłacalny w masowej sprzedaży.
Tesla potrafiła stworzyć technologię, która wyglądała świetnie podczas prezentacji. Nie udało się jednak osiągnąć skali, którą zapowiadał Elon Musk. Koszty instalacji, złożoność konstrukcji i problemy z ekonomią projektu sprawiły, że Solar Roof pozostał produktem niszowym.
Jeżeli informacje o zakończeniu dostaw płytek się potwierdzą, będzie to symboliczny koniec projektu rozpoczętego niemal dekadę temu.
I być może właśnie dlatego Tesla wraca do rozwiązania znacznie mniej efektownego, ale zdecydowanie łatwiejszego do sprzedaży: zwykłych paneli fotowoltaicznych połączonych z magazynem energii.
Co to oznacza dla rynku?
Najważniejszy wniosek jest taki, że integracja fotowoltaiki z budynkiem nadal ma przyszłość, ale musi być ekonomicznie konkurencyjna wobec tradycyjnych paneli. Tesla nie udowodniła, że Solar Roof może osiągnąć masową skalę. Inne firmy nadal próbują znaleźć rozwiązanie tego problemu.
W przypadku Tesli pozostaje natomiast jeszcze jedno pytanie: czy firma oficjalnie ogłosi zakończenie Solar Roof, czy też produkt będzie stopniowo wygaszany bez większego rozgłosu. Na razie Tesla nie opublikowała komunikatu potwierdzającego całkowite zakończenie programu, a jej strona internetowa nadal opisuje Solar Roof.
Foto: CNBC/YouTube.