Świat zbrojeń właśnie wkroczył w nową erę. Austriacka firma Schiebel zaprezentowała dwa bezzałogowe śmigłowce nowej generacji – Camcopter S-101 i Camcopter S-301.
To pierwsze warianty tych maszyn stworzone od podstaw z myślą o przenoszeniu uzbrojenia i prowadzeniu precyzyjnych ataków rakietowych.
Dotąd znany model Camcopter S-100 latał przede wszystkim w misjach obserwacyjnych i zwiadowczych. Trafił m.in. na pokłady fregat Royal Navy w Zatoce Perskiej, gdzie wykonywał szeroko zakrojone misje rozpoznawcze. Teraz Schiebel chce pójść krok dalej – przekształcić drony-helikoptery w maszyny bojowe.
Camcopter S-101 i S-301 – uzbrojone drony nowej generacji
S-101 ma być mniejszym wariantem, zdolnym do przenoszenia dwóch pocisków Martlet. Z kolei S-301, którego wejście do służby planowane jest na 2027 rok, będzie trzykrotnie większy. Otrzyma możliwość przenoszenia aż dziesięciu takich rakiet.
Oba systemy opracowuje nowo powstała spółka Schiebel Defence GmbH, z siedzibą w Wiener Neustadt. Powołano ją wyłącznie w celu rozwoju i produkcji uzbrojonych UAV.
– Światowy krajobraz bezpieczeństwa szybko się zmienia i obserwujemy znaczący wzrost zapotrzebowania na uzbrojone platformy bezzałogowe. Dzięki powołaniu Schiebel Defence GmbH możemy bezpośrednio odpowiadać na to zapotrzebowanie. Wprowadzenie Camcopterów S-101 i S-301 to dowód naszego zaangażowania w dostarczanie siłom zbrojnym zaawansowanych, niezawodnych i gotowych do działań systemów, które sprostają wyzwaniom współczesnych operacji – mówi Hans Georg Schiebel, prezes Grupy Schiebel.
Zaawansowane technologie i sztuczna inteligencja w UAV
Nowe helikoptery-drony będą wyposażone w architekturę odporną na zakłócenia elektromagnetyczne oraz rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Ma to zapewnić im skuteczność działania nawet w najbardziej wymagających środowiskach bojowych i w obliczu zagrożeń asymetrycznych.
Wszystko więc wskazuje na to, że już za kilka lat na polach bitew pojawią się pierwsze drony-śmigłowce z rakietami na pokładzie. To rozwiązanie, które dotąd mogliśmy oglądać głównie w filmach science fiction.
Foto: Schiebel.