Czy państwowe spółki w Polsce powinny nadal kupować urządzenia wyprodukowane w Azji, w tym w Chinach? Grzegorz Starybrat, prezes zarządu Apator Powogaz, nie ma wątpliwości: nie.
Podczas Kongresu Polskie Porty 2030 szef jednego z największych producentów wodomierzy na świecie przestrzegł przed bezrefleksyjnym wyborem najtańszych ofert w przetargach publicznych. Może to oznaczać bowiem sprowadzanie niesprawdzonych rozwiązań do newralgicznych polskich systemów z krajów, które mogą stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.
– Stosując dalekowschodnią technologię, bardzo ryzykujemy – powiedział Starybrat w rozmowie z Arturem Kiełbasińskim z portalu GospodarkaMorska.pl.
Tanie, ale ryzykowne
Jak tłumaczył prezes Apator Powogaz, w polskich przetargach kryterium ceny jest zbyt często traktowane jako jedyne. Tymczasem np. we Włoszech aż 80% punktów w przetargach publicznych może przypadać na parametry techniczne. To naturalnie eliminuje wielu producentów z Dalekiego Wschodu.
– Są bardzo konkurencyjni, ale nie trzymają pewnych parametrów, dlatego odpadają w uczciwej konkurencji – zaznaczył Starybrat.
W Polsce natomiast nikt nie weryfikuje dokładnie pochodzenia komponentów. – Spółki Skarbu Państwa kupowały liczniki i inne urządzenia z Chin, nie sprawdzając, co się w nich znajduje – stwierdził z niepokojem.
Cyberzagrożenia realne, ale wciąż lekceważone
Grzegorz Starybrat zwrócił uwagę, że ryzyko związane z technologią z Azji nie ogranicza się do jakości wykonania. Chodzi przede wszystkim o cyberbezpieczeństwo. Przypomniał przykład z Hamburga, gdzie w porcie odkryto suwnice wyposażone w urządzenia szpiegowskie.
– Obcy wywiad mógł w ten sposób analizować wolumen przeładunków, co w czasie wojny jest strategiczną informacją – powiedział.
Jeszcze bardziej alarmująco zabrzmiało jego odniesienie do sytuacji w USA: – Bloomberg pisał niedawno, że chińskie systemy sterowania dla farm fotowoltaicznych mogą być zdalnie wyłączane – podkreślił.
Polskie wodociągi ignorują zagrożenia
Najbardziej szokujące były jednak dane zebrane przez Apator Powogaz w badaniu krajowych wodociągów. – 25% z nich uznało, że cyberbezpieczeństwo jest nieistotne lub mało istotne, mimo że korzystają ze zdalnie sterowanych systemów – ujawnił Starybrat. To oznacza, że 1/4 infrastruktury wodociągowej w Polsce może być podatna na ataki, a zarządzający nią nie zdają sobie z tego sprawy.
Czas na zmianę myślenia
– Nie wszyscy nadążają za zmianami, które zachodzą wokół nas – skwitował prezes Apator Powogaz. Kiedyś ochrona polegała na postawieniu płotu i zatrudnieniu strażnika. Dziś żyjemy w środowisku cyfrowym, gdzie zagrożenia są niewidoczne, ale realne.
Wywiad z szefem Apatora powinien być sygnałem alarmowym dla decydentów na wszystkich szczeblach: od samorządów po rząd. Czas porzucić złudne oszczędności i skupić się na jakości, pochodzeniu technologii oraz bezpieczeństwie państwa.
Foto: Gospodarkamorska.pl