Wicepremier Tajwanu Cheng Li-chiun stanowczo odrzuciła propozycję Stanów Zjednoczonych dotyczącą podziału produkcji półprzewodników w formule „50-50”.
Amerykański sekretarz handlu Howard Lutnick sugerował wcześniej, że Tajwan i USA powinny produkować chipy po równo. To miałoby wzmocnić bezpieczeństwo globalnych łańcuchów dostaw.
– Tego rodzaju ustalenia nie były nawet przedmiotem rozmów – podkreśliła Cheng, która w środę wróciła z kolejnej rundy negocjacji handlowych w Waszyngtonie.
Jak zaznaczyła, dyskusje dotyczyły głównie obniżenia ceł i zniesienia podwójnych taryf. A także ulg w ramach sekcji 232 ustawy o rozwoju handlu. Na jej podstawie USA rozważają dodatkowe opłaty na import zaawansowanych technologii.
Rząd Tajwanu w specjalnym oświadczeniu stwierdził, że pomysł Amerykanów „stoi w sprzeczności z dotychczasową współpracą w zakresie bezpieczeństwa łańcuchów dostaw” i został jednoznacznie odrzucony.
Politycy opozycji: to „grabież”, a nie umowa handlowa
Propozycja „50-50” spotkała się z ostrą krytyką wszystkich głównych sił politycznych na wyspie. Szczególnie mocno wypowiedzieli się przedstawiciele opozycji.
– Ta propozycja nie była umową handlową, ale aktem eksploatacji i grabieży – oceniła posłanka Kuomintangu (KMT) Hsu Yu-chen, dodając, że Tajwan nie może pozwolić na osłabienie swojej przewagi technologicznej.
Przewodniczący KMT Eric Chu poszedł jeszcze dalej.
– Nikt nie ma prawa sprzedać Tajwanu czy TSMC. Nikt nie może podważyć naszej ‘krzemowej tarczy’, która chroni bezpieczeństwo i przyszłość kraju – powiedział.
Pojęcie „krzemowej tarczy” odnosi się do wyjątkowej pozycji Tajwanu jako globalnego lidera w produkcji półprzewodników. To przewaga technologiczna, która sprawia, że społeczność międzynarodowa – w tym Stany Zjednoczone – ma strategiczny interes w obronie i utrzymaniu stabilności wyspy.
Krytyczne stanowisko zajęła również Partia Ludowa Tajwanu (TPP). Jej lider Huang Kuo-chang ostrzegł.
– To nie jest partnerstwo, ale próba wydrążenia fundamentów tajwańskiego sektora technologicznego. Tego rodzaju presja ze strony USA jest nie do zaakceptowania – zaznaczył.
Tajwan broni swojej pozycji w globalnym łańcuchu dostaw
Tajwan pozostaje kluczowym graczem w światowej produkcji półprzewodników – odpowiada m.in. za działalność TSMC, największego producenta chipów na świecie. Wyspa od lat traktuje swoją dominującą rolę jako „krzemową tarczę”, zapewniającą bezpieczeństwo nie tylko gospodarcze, ale i geopolityczne.
Dlatego też jakakolwiek próba zmuszenia Tajwanu do dzielenia się produkcją na równych zasadach z USA jest odbierana w Tajpej jako cios w fundamenty jego pozycji.
Foto: Qwen3/AI.