tajwański dron morski

Tajwan ma pomysł na Chiny. 1300 dronów morskich

Zainspirowany wojną na Ukrainie, Tajwan stawia na nową strategię obronną wobec rosnącego zagrożenia ze strony Chin. Do 2030 roku wyspa planuje wprowadzić do służby aż 1300 dronów morskich typu Kuai Chi.

Wojna na Ukrainie pokazała, jak relatywnie tanie i trudne do wykrycia systemy bezzałogowe mogą zmieniać reguły gry na morzu. Głośnym przykładem był atak ukraińskich dronów morskich na bazę Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu w październiku 2022 roku. Dla Tajwanu, który podobnie jak Ukraina mierzy się z przeciwnikiem mającym wielokrotnie większą flotę, takie doświadczenia są bezcenną lekcją. Nic dziwnego, że Tajpej wyciąga z nich wnioski i stawia na własny program rozwoju dronów morskich. Będą ich setki…

Kuai Chi — tajwański dron morski nowej generacji

Centralnym elementem strategii obronnej jest dron morski Kuai Chi, opracowany przez państwowy instytut badawczy NCSIST. Tajwan zamierza wprowadzić ich ponad 1300 sztuk do końca dekady, co czyni z tego programu największe na świecie przedsięwzięcie tego typu.

Kuai Chi ma 8,6 metra długości i jest napędzany przez dwa silniki Diesla. Zapewnia mu to prędkość dochodzącą do 80 km/h i dużą niezawodność. 

Konstrukcja została zaprojektowana tak, by była trudna do wykrycia — zarówno przez radar, jak i systemy termowizyjne. Dzięki zaawansowanym algorytmom sztucznej inteligencji dron morski potrafi autonomicznie nawigować, unikać kolizji i działać nawet w warunkach silnego zakłócania sygnałów.

Modułowa konstrukcja i różne warianty uzbrojenia

Kuai Chi to platforma modułowa, która może pełnić różne role bojowe. Może zostać wykorzystany jako jednostka uderzeniowa z ładunkiem wybuchowym w dziobie. Ale także jako nośnik małych latających dronów kamikaze (FPV) czy nieco większych quadrotorów zrzucających ładunki na cel. 

W jednym z wariantów dron morski może być wyposażony w sześć wyrzutni dla amunicji krążącej Jing Feng. To rozwiązanie przypomina amerykańskie wystrzeliwane drony Switchblade. 

Dzięki temu Kuai Chi może atakować z dystansu, pełnić funkcję przekaźnika sygnału i wspierać działania innych systemów bojowych.

Atak w roju – klucz do przewagi

Największą siłą tajwańskich dronów morskich jest możliwość działania w rojach. Zgrupowane jednostki mogą prowadzić skoordynowane ataki, zasypywać obronę przeciwnika i jednocześnie pełnić rolę wabików dla cięższego uzbrojenia. 

Dzięki integracji z amunicją krążącą i dronami FPV mogą rozpocząć atak jeszcze z dużej odległości, a następnie same uderzyć w cel. Taka taktyka ma utrudnić chińskiej marynarce skuteczną obronę i zmusić ją do kosztownych działań.

Tajwan planuje, że drony morskie Kuai Chi trafią nie tylko do marynarki wojennej, lecz także do jednostek obrony wybrzeża, piechoty morskiej i sił specjalnych. Dzięki temu system będzie wszechstronny i pozwoli elastycznie reagować na różne scenariusze zagrożeń.

Geopolityczne znaczenie dronów morskich

Decyzja o budowie tak ogromnej floty dronów morskich to przykład asymetrycznej strategii obronnej. Zamiast ścigać Chiny w wyścigu na wielkość okrętów, Tajwan inwestuje w technologię, która jest stosunkowo tania, trudna do wykrycia i możliwa do masowej produkcji. To ma zwiększyć koszty i ryzyko ewentualnej inwazji, a jednocześnie dać Tajwanowi narzędzie do szybkiego reagowania i zaskakiwania przeciwnika.

Oczywiście, wyzwaniem pozostaje bezpieczeństwo komunikacji, odporność na zakłócenia elektroniczne czy logistyka tak dużej floty. Ale to właśnie drony morskie mogą okazać się kartą przetargową Tajwanu w starciu z chińską przewagą. I to może zadziałać – Ukrainie się w końcu udało. Rosyjska flota czarnomorska dzięki atakom ukraińskich dronów w zasadzie przestała aktywnie działać.

Foto: Ministerstwo Obrony Tajwanu.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.