Kurierzy na rowerach w mieście

Świat nowoczesnej gospodarki to często świat nędzarzy

Raport z USA pokazuje ciemną stronę gig economy i pracy w Amazonie. Coraz więcej zatrudnionych nie jest w stanie utrzymać się z własnej pensji

Przez lata gig economy przedstawiano jako symbol nowoczesnego rynku pracy – elastycznego, cyfrowego i dającego możliwość zarabiania wtedy, kiedy pracownik ma na to ochotę. Podobnie Amazon był stawiany za wzór technologicznego giganta oferującego setki tysięcy miejsc pracy. Najnowszy raport amerykańskiego Government Accountability Office (GAO) pokazuje jednak znacznie mniej optymistyczny obraz. Dla milionów osób nowoczesna gospodarka oznacza po prostu ubóstwo mimo posiadania pracy.

Coraz więcej pracowników Amazona korzysta z pomocy państwa

Raport przygotowany przez amerykańskie Government Accountability Office na zlecenie senatora Berniego Sandersa pokazuje, że liczba pracowników Amazona korzystających z programu SNAP (amerykańskich bonów żywnościowych) oraz publicznego ubezpieczenia zdrowotnego Medicaid potroiła się pomiędzy początkiem pandemii COVID-19 w 2020 roku a wrześniem 2025 roku.

Jeszcze bardziej wymowne są dane dotyczące tzw. gig economy. Kierowcy Ubera i Lyfta oraz kurierzy DoorDash, GrubHub czy Instacart stali się dziś największą grupą zawodową korzystającą z bonów żywnościowych w Stanach Zjednoczonych. Pięć lat wcześniej praktycznie nie pojawiali się w statystykach.

To pokazuje, że elastyczna praca, która miała być alternatywą dla etatu, coraz częściej nie pozwala na samodzielne utrzymanie.

Pracują na pełny etat, ale nadal potrzebują pomocy

Jednym z najbardziej niepokojących wniosków raportu jest fakt, że korzystanie z pomocy socjalnej nie dotyczy wyłącznie osób pracujących dorywczo.

Spośród analizowanych beneficjentów około dwóch trzecich pracowało na pełny etat. Większość była zatrudniona w sektorze prywatnym – przede wszystkim w handlu detalicznym, gastronomii, transporcie oraz usługach dostawczych.

Raport objął dane z 11 amerykańskich stanów. Wynika z niego, że:

  • liczba pracujących osób korzystających z Medicaid wzrosła z 12 mln w 2020 roku do 13,8 mln w 2024 roku,
  • liczba osób korzystających z programu SNAP zwiększyła się z 9 mln do 10,6 mln,
  • wielu dużych pracodawców zatrudnia tysiące osób, które mimo pracy nadal kwalifikują się do państwowej pomocy.

Bernie Sanders: podatnicy dopłacają do wielkich korporacji

Senator Bernie Sanders od lat krytykuje model funkcjonowania największych amerykańskich korporacji. Według niego podatnicy w praktyce finansują zbyt niskie wynagrodzenia oferowane przez firmy takie jak Amazon czy Walmart.

Jak argumentuje Sanders, państwo pokrywa część kosztów utrzymania pracowników poprzez programy socjalne, podczas gdy same korporacje przeznaczają miliardy dolarów na skup własnych akcji oraz wypłacają ogromne wynagrodzenia menedżerom najwyższego szczebla.

Amazon odpiera zarzuty

Amazon nie zgadza się z interpretacją raportu. Firma podkreśla, że przedstawione dane pokazują liczby bezwzględne, a nie odsetek pracowników korzystających z pomocy społecznej.

Według spółki wysokie miejsce w zestawieniu wynika przede wszystkim z tego, że Amazon należy do największych pracodawców w Stanach Zjednoczonych. Firma zwraca również uwagę, że oferuje wiele stanowisk w niepełnym wymiarze godzin, których pracownicy częściej kwalifikują się do programów takich jak Medicaid czy SNAP.

Podobnie przedstawiciele DoorDash przekonują, że dla wielu osób praca w aplikacji pozwala uniknąć całkowitej zależności od świadczeń socjalnych, zapewniając dodatkowy dochód i elastyczność.

Elastyczność ma swoją cenę

Niezależne analizy pokazują jednak, że gig economy wiąże się z poważnymi problemami ekonomicznymi.

Według Economic Policy Institute:

  • 29 proc. pracowników platform cyfrowych zarabia mniej niż minimalna stawka obowiązująca w ich stanie,
  • 14 proc. otrzymuje wynagrodzenie poniżej federalnej płacy minimalnej wynoszącej 7,25 dolara za godzinę,
  • niemal co piąta osoba deklaruje, że zdarzało jej się głodować z powodu braku pieniędzy na żywność,
  • 31 proc. nie było w stanie opłacić w całości rachunków za media w poprzednim miesiącu.

Do problemów finansowych dochodzi również ograniczony dostęp do świadczeń pracowniczych. Jedynie około 20 proc. pracowników platform otrzymuje ubezpieczenie zdrowotne od pracodawcy, podczas gdy w tradycyjnym zatrudnieniu taki benefit posiada ponad połowa pracowników.

Praca wykonywana za pośrednictwem aplikacji bywa także mniej bezpieczna. Badania Pew Research Center wskazują, że 35 proc. pracowników platform przynajmniej raz poczuło zagrożenie podczas wykonywania zlecenia, a niemal co piąty doświadczył niepożądanych zachowań o charakterze seksualnym.

Nowoczesna gospodarka nie zawsze oznacza dobrobyt

Raport GAO pokazuje paradoks współczesnej gospodarki cyfrowej. Firmy należące do najbardziej innowacyjnych i najcenniejszych przedsiębiorstw świata opierają część swojego sukcesu na modelu zatrudnienia, który dla wielu pracowników nie gwarantuje finansowego bezpieczeństwa.

To również ważny sygnał dla Europy. Model gig economy rozwija się bardzo szybko także na Starym Kontynencie, a platformy przewozowe i dostawcze są dziś integralnym elementem rynku pracy. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy cyfrowa rewolucja rzeczywiście poprawia jakość życia pracowników, czy jedynie tworzy nową klasę osób zatrudnionych, które mimo pełnoetatowej pracy nadal nie są w stanie utrzymać się bez wsparcia państwa.

Foto: DepositPhotos.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.