Wojna w Iranie blokuje produkcję chipów

Świat bez chipów? Jedna cieśnina może zatrzymać całą branżę tech

Trwający już trzeci tydzień konflikt pomiędzy Stany Zjednoczone, Iran i Izrael zaczyna wywoływać poważne konsekwencje dla globalnej gospodarki technologicznej. W centrum uwagi znalazła się cieśnina Cieśnina Ormuz. To jedno z najważniejszych wąskich gardeł transportowych świata, przez które przepływa ogromna część globalnych dostaw ropy i gazu.

Eksperci ostrzegają, że jej potencjalna blokada może w ciągu kilku dni doprowadzić do poważnych problemów w produkcji półprzewodników na Tajwanie. Miejscu, od którego zależy dziś praktycznie cały świat technologii.

Energetyczna pięta achillesowa Tajwanu

Tajwan jest absolutnym centrum globalnej produkcji chipów, głównie za sprawą giganta TSMC. Problem w tym, że wyspa niemal całkowicie uzależniona jest od importu energii – aż około 97% zapotrzebowania pokrywane jest z zagranicy.

Znaczna część paliw trafia tam właśnie z Bliskiego Wschodu. LNG (skroplony gaz ziemny), który zasila elektrownie, odpowiada za stabilne działanie fabryk półprzewodników. A te potrzebują ogromnych ilości energii działającej bez żadnych przerw.

W przypadku zakłóceń transportu przez cieśninę Ormuz, ten system może bardzo szybko zacząć się chwiać.

Hel – niewidzialny, ale krytyczny surowiec

Nie tylko energia stanowi problem. Kluczową rolę w produkcji chipów odgrywa również hel – wykorzystywany m.in. w procesach chłodzenia i litografii.

Jednym z największych dostawców tego gazu jest Katar, sąsiadujący z Iranem. Tajwan nie produkuje własnego helu i polega na imporcie m.in. z USA oraz Kataru. Czyni go go szczególnie wrażliwym na napięcia w regionie Zatoki Perskiej.

Choć alternatywne źródła – jak Stany Zjednoczone czy Australia – mogą częściowo zrekompensować braki, to w przypadku długotrwałego kryzysu sytuacja może stać się krytyczna.

Zapasy na kilka dni i rosnące koszty

Według dostępnych danych Tajwan zabezpieczył dostawy LNG na najbliższe miesiące. Jednak w sytuacji kryzysowej jego rezerwy wystarczą zaledwie na około 11 dni.

Instytucje finansowe, takie jak Morgan Stanley, wskazują, że do kraju zmierza jeszcze kilka transportów gazu. Ich koszt był prawdopodobnie jednak znacznie wyższy niż standardowo. To sygnał, że napięcia już teraz wpływają na ceny i logistykę dostaw.

AI wygra, reszta rynku przegra?

W przypadku niedoborów surowców producenci chipów mogą być zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji. Jak zauważają analitycy, w pierwszej kolejności utrzymywana będzie produkcja najbardziej dochodowych układów – przede wszystkim tych przeznaczonych do sztucznej inteligencji.

Firma Nvidia, której układy produkowane są przez TSMC, może być jednym z głównych beneficjentów takiej sytuacji. Akceleratory AI trafiające do centrów danych generują znacznie większe marże niż klasyczne GPU konsumenckie.

To oznacza, że w razie kryzysu dostępność sprzętu dla zwykłych użytkowników – jak karty graficzne – może jeszcze bardziej się pogorszyć, a ceny ponownie wzrosną.

Globalny efekt domina

Rynek półprzewodników już teraz znajduje się pod ogromną presją związaną z boomem na AI. Producenci pamięci w dużej mierze przestawili się na obsługę centrów danych, co wywindowało ceny pamięci DDR5 i innych komponentów.

Ewentualna blokada cieśniny Ormuz mogłaby jeszcze bardziej pogłębić ten kryzys, wpływając nie tylko na branżę technologiczną, ale również na motoryzację, energetykę i przemysł obronny.

W świecie, w którym praktycznie każda nowoczesna technologia opiera się na chipach, lokalny konflikt może bardzo szybko przerodzić się w globalny problem.

Foto: Gemini/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.