dysk z funkcją autodestrukcji

Superdysk dla Bonda. Przyciskasz czerwony guzik i wtedy „wybucha”

Nowe SSD P250Q-M80 od Team Group oferuje funkcję fizycznego zniszczenia danych — i to dosłownie. Wystarczy przytrzymać czerwony przycisk, by z układu zaczęły unosić się dymy…

Tajwańska firma Team Group zaprezentowała nowy dysk SSD, który trafia na nagłówki technologicznych serwisów na świecie nie dzięki szybkości, ale… zdolności do samozniszczenia. Model P250Q-M80 to pamięć typu M.2 PCIe Gen4 SSD stworzona z myślą o zastosowaniach przemysłowych i wojskowych.

Oferuje nie tylko odporność na ekstremalne temperatury i wstrząsy, ale też unikalną funkcję szybkiej destrukcji danych — zarówno programową, jak i fizyczną.

Szybkie kasowanie albo całkowite zniszczenie

Dysk wyposażono w dwa tryby niszczenia danych:

  • S/W Quick Erase – delikatniejsza opcja. Wciśnięcie dużego czerwonego przycisku na 5–10 sekund inicjuje software’owe czyszczenie wszystkich danych z zachowaniem funkcjonalności dysku. Nawet jeśli zasilanie zostanie przerwane – proces kasowania zostanie wznowiony przy kolejnym uruchomieniu.
  • H/W Quick Erase – to już prawdziwy hardcore. Przytrzymanie przycisku przez ponad 10 sekund uruchamia funkcję wysokiego napięcia, która dosłownie fizycznie niszczy układy pamięci NAND Flash. Producent pokazuje na wideo, jak z dysku zaczyna się unosić dym — i nie jest to żadna przenośnia. Po takim „zabiegu” odzyskanie danych czy naprawa urządzenia są praktycznie niemożliwe.

Technologia gotowa na ekstremalne warunki

Oprócz funkcji autodestrukcji, P250Q-M80 oferuje szereg cech przemawiających za jego użyciem w sektorze przemysłowym, militarnym czy rządowym:

  • Odporność na wibracje (MIL-STD 810G) i wstrząsy (MIL-STD 202G)
  • Zakres temperatur, w których może pracować od -55°C do +95°C
  • Średni czas bezawaryjnej pracy (MTBF) przekraczający 3 miliony godzin
  • Wersje o pojemności: 256 GB, 512 GB, 1 TB i 2 TB
  • Prędkości odczytu/zapisu do 7 GB/s i 5,5 GB/s

Nie ma tu jednak bufora DRAM ani technologii typu SLC cache – to dysk do zadań specjalnych, a nie dla entuzjastów gier.

Po co komu dysk z funkcją autodestrukcji?

Zastosowania? Liczne: służby specjalne, wojsko, firmy operujące na wrażliwych danych, systemy SCADA, laboratoria czy bankowość korporacyjna. Tam, gdzie „szybkie i pewne usunięcie danych” może mieć kluczowe znaczenie — fizyczne zniszczenie nośnika to często jedyna gwarancja bezpieczeństwa.

Foto: Team Group.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.