Po masowych zwolnieniach w Blizzardzie i Microsoft Gaming pracownicy zakładają związki zawodowe, by bronić się przed niepewnością w branży gier.
W branży gier wideo coraz częściej znika to, co jeszcze kilka lat temu wydawało się oczywiste. Stabilne etaty w dużych studiach. Fala zwolnień i niepewności zatrudnienia sprawia, że twórcy coraz chętniej sięgają po narzędzie, które jeszcze niedawno rzadko kojarzyło się z tą branżą – związki zawodowe.
Blizzard – od „złotych czasów” do walki o bezpieczeństwo pracy
12 sierpnia 2025 roku pracownicy działu Story and Franchise Development (SFD) w Blizzard Entertainment ogłosili utworzenie związku zawodowego w ramach Communications Workers of America (CWA). Jednostka obejmuje specjalistów od animacji, kinematografii, narracji i archiwizacji. A więc ludzi odpowiedzialnych za kultowe zwiastuny, przerywniki filmowe i materiały promocyjne marek Blizzarda.
Jak podkreśla Bucky Fisk, główny redaktor i członek komitetu organizacyjnego, Blizzard kiedyś był miejscem, gdzie można było rozwijać karierę przez dekady.
– Ta stabilność znika. Związek pozwala nam zachować to, co czyni to miejsce wyjątkowym, i wprowadzić realną przejrzystość w podejmowaniu decyzji – mówi.
To pierwszy w Ameryce Północnej związek zawodowy w branży gier obejmujący wewnętrzne studio cinematic i narracyjne. Microsoft, właściciel Activision Blizzard od 2023 roku, uznał go bez konieczności przeprowadzania formalnego głosowania.
Overwatch też w szeregu
To kolejny krok w szerszym ruchu organizowania się pracowników giganta. Już w maju 2025 roku niemal 200-osobowy zespół odpowiedzialny za serię Overwatch utworzył Overwatch Gamemakers Guild – również w ramach CWA. Obejmuje on twórców z działów produkcji, inżynierii, projektowania, grafiki, dźwięku i QA.
– Po latach zwolnień, crunchu i słabych warunków pracy w branży gier, jesteśmy podekscytowani, że możemy wreszcie dołączyć do szerszego ruchu na rzecz poprawy standardów – komentował wtedy Foster Elmendorf, członek komitetu organizacyjnego.
Masowe zwolnienia katalizatorem zmian
Wzrost aktywności związkowej w Blizzardzie i innych studiach Microsoftu nie jest przypadkowy. 2 lipca Microsoft Gaming przeprowadził np. reorganizację firmy. W jej wyniku doszło do większej redukcji etatów – około 9000 pracowników we wszystkich działach. Cięcia dotknęły również zespół Blizzarda odpowiedzialny za mobilną grę Warcraft Rumble. Został on w całości zwolniony (ok. 100 osób). Studio zakończyło prace nad tytułem, a choć gra nie zostanie całkowicie porzucona, firma nie planuje tworzyć do niej nowej zawartości.
Takie wydarzenia sprawiają, że coraz więcej pracowników dostrzega w związkach zawodowych jedyną realną formę ochrony przed nagłymi decyzjami biznesowymi.
Microsoft i CWA – cichy sojusz ułatwiający zmiany
Fala związkowych inicjatyw stała się możliwa dzięki porozumieniu o neutralności pracodawcy podpisanemu w 2022 roku przez CWA i Microsoft. Dzięki niemu pracownicy spółek zależnych, takich jak Activision Blizzard, mogą łatwiej organizować się bez obawy o odwet ze strony pracodawcy.
Od tego czasu do związków CWA dołączyło już ponad 3 tys. pracowników studiów należących do Microsoftu. W tym Raven Software, ZeniMax oraz setki testerów jakości w Activision.
Branża, która szuka nowej równowagi
Związki zawodowe w branży gier w USA jeszcze kilka lat temu wydawały się egzotyką. Teraz stają się coraz częstszą reakcją na falę restrukturyzacji, presję wyników i niepewne kontrakty. Pracownicy chcą nie tylko lepszych warunków pracy, ale przede wszystkim ochrony przed zwolnieniami i transparentnych zasad awansów oraz wynagrodzeń.
Jeśli trend się utrzyma, może to oznaczać trwałą zmianę w kulturze pracy w branży, która przez dekady opierała się na pasji twórców – często kosztem ich bezpieczeństwa zawodowego.
Foto: Gemini/AI.