O samym 14. locie testowym Starshipa już pisaliśmy. Była to jedna z najważniejszych misji w historii tego programu, ponieważ statek po raz pierwszy osiągnął orbitę okołoziemską i wypuścił na niej 26 satelitów Starlink V3. Teraz warto jednak spojrzeć na to wydarzenie z szerszej perspektywy i zastanowić się, co czeka SpaceX w kolejnych miesiącach.
SpaceX właśnie przekroczyło jedną z najważniejszych granic w historii programu Starship. Podczas 14. lotu testowego, przeprowadzonego 28 września, statek po raz pierwszy osiągnął orbitę okołoziemską i wypuścił na niej 26 satelitów Starlink V3. Misja zakończyła się wcześniej niż planowano, ale najważniejszy cel został osiągnięty.
Nie oznacza to jednak, że Starship jest już gotowy do regularnych lotów. Wręcz przeciwnie. Przed SpaceX znajduje się kilka bardzo trudnych etapów, od odzyskiwania statku po tankowanie na orbicie i przygotowanie go do przyszłych misji księżycowych.
Następny krok: złapanie Starshipa przez wieżę
Jednym z najważniejszych testów będzie sprawdzenie, czy SpaceX może odzyskać nie tylko pierwszy stopień Super Heavy, ale również górny stopień, czyli właściwy statek Starship.
Super Heavy był już kilkukrotnie przechwytywany przez specjalne ramiona zamontowane na wieży startowej. Starship nigdy jeszcze tego nie próbował. Dotychczas kończył lot kontrolowanym wodowaniem w oceanie.
To może się zmienić już podczas 15. lotu testowego. Elon Musk zapowiadał, że SpaceX rozważa próbę przechwycenia statku właśnie wtedy, jeżeli wyniki Flight 14 będą wystarczająco dobre. Nie ma jednak jeszcze oficjalnego profilu tej misji ani potwierdzonej daty startu.
Przechwytywanie jest kluczowe dla całej koncepcji Starshipa. SpaceX chce bowiem, aby zarówno Super Heavy, jak i Starship wracały na miejsce startu i były wykorzystywane ponownie. Dopiero taki system pozwoliłby osiągnąć bardzo dużą częstotliwość startów.
Jeszcze trudniejsze zadanie: tankowanie w kosmosie
Osiągnięcie orbity jest ważne również z innego powodu. Bez możliwości tankowania na orbicie Starship nie będzie w stanie realizować swoich najbardziej ambitnych zadań.
Statek lecący na Księżyc lub Marsa potrzebuje znacznie więcej paliwa, niż może zabrać ze sobą podczas startu z Ziemi. Dlatego SpaceX zakłada stworzenie orbitalnego magazynu paliwa. Kolejne statki-tankowce będą dostarczały do niego ciekły metan i tlen, a następnie paliwo zostanie przekazane Starshipowi przygotowującemu się do dalszej podróży.
SpaceX wykonało już wcześniejsze testy transferu paliwa pomiędzy zbiornikami znajdującymi się wewnątrz jednego Starshipa. Nie przeprowadzono jednak jeszcze pełnego transferu paliwa z jednego statku do drugiego na orbicie.
To właśnie ten eksperyment będzie jednym z najważniejszych sprawdzianów technologii potrzebnej do misji księżycowych.
Skala operacji może być duża. W zależności od przyjętego scenariusza jedna misja Starshipa na Księżyc może wymagać wielu lotów tankowców. Oznacza to, że SpaceX musi nie tylko zbudować sam statek, ale także stworzyć system pozwalający na szybkie i powtarzalne wykonywanie kolejnych startów oraz transferów paliwa.
Starship musi nauczyć się wracać z orbity
Flight 14 pokazał, że Starship potrafi wejść na orbitę i wykonać kontrolowany powrót. Statek został jednak skierowany do wodowania na Pacyfiku i uległ zniszczeniu przy kontakcie z wodą.
Docelowo taki sposób zakończenia misji nie będzie wystarczający. SpaceX chce, aby Starship wracał na miejsce startu i był przechwytywany przez wieżę.
To oznacza konieczność dopracowania między innymi osłony termicznej, kontroli podczas wejścia w atmosferę oraz końcowego manewru lądowania. Każdy z tych elementów musi działać niezawodnie, jeśli ten sam statek ma wykonywać wiele lotów.
Dopiero później przyjdzie czas na ludzi
Kolejnym etapem będzie przystosowanie Starshipa do przewożenia astronautów.
Statek potrzebuje systemów podtrzymywania życia, odpowiedniej ochrony załogi, systemów dokowania oraz rozwiązań pozwalających na bezpieczne funkcjonowanie ludzi podczas długich misji. SpaceX może wykorzystać doświadczenia zdobyte przy budowie Crew Dragon, ale Starship jest znacznie większym i bardziej skomplikowanym pojazdem.
Ma to bezpośredni związek z programem Artemis. NASA wykorzystuje Starship jako jeden z elementów planu powrotu ludzi na Księżyc. Zanim jednak astronauci będą mogli zejść ze Starshipa na powierzchnię Księżyca, SpaceX musi wykazać, że statek potrafi nie tylko latać na orbitę, ale również tankować się w przestrzeni kosmicznej, bezpiecznie wracać oraz wykonywać skomplikowane operacje w pobliżu Księżyca.
NASA zakłada obecnie demonstrację systemów lądownika Starship podczas Artemis III, a załogowe lądowanie na Księżycu ma nastąpić w ramach kolejnego etapu programu.
Starlink to dopiero początek
Flight 14 pokazał jeszcze jedną rzecz: Starship może stać się nie tylko pojazdem do eksploracji kosmosu, ale również podstawą całego systemu wynoszenia dużych ładunków na orbitę.
Podczas ostatniej misji statek wypuścił 26 satelitów Starlink V3. W przyszłości właśnie tego rodzaju komercyjne i wewnętrzne misje mogą stanowić dużą część lotów Starshipa.
Dopiero jednak połączenie dużej ładowności, szybkiego odzyskiwania obu stopni i możliwości tankowania na orbicie otworzy drogę do najbardziej ambitnych zastosowań systemu.
Najbliższe loty będą więc wyjątkowo ważne
Po Flight 14 SpaceX nie musi już odpowiadać na pytanie, czy Starship jest w stanie osiągnąć orbitę. Teraz znacznie ważniejsze staje się to, czy można zrobić z niego wielokrotnie wykorzystywany statek kosmiczny.
Kolejne testy będą prawdopodobnie koncentrować się na odzyskiwaniu Starshipa, transferze paliwa między pojazdami, doskonaleniu osłony termicznej i coraz bardziej zaawansowanych operacjach orbitalnych.
Jeżeli SpaceX rozwiąże te problemy, Starship przejdzie z fazy demonstracyjnej do zupełnie nowego etapu. Wtedy lot na orbitę przestanie być najważniejszym wydarzeniem. Najważniejsze stanie się to, jak szybko można będzie przygotować kolejnego Starshipa, zatankować go na orbicie i wysłać dalej — najpierw w kierunku Księżyca, a w dalszej perspektywie także Marsa.
Źródła
- SpaceX – Flight 14
- NASA – How NASA’s Artemis III Lander Test Will Pave Way for Moon Landings
- NASA Office of Inspector General – HLS Schedule Delays Driven by Technical Challenges and Unsettled Designs
Foto: SpaceX.