System Amazon Leo, wcześniej znany jako Project Kuiper, zaczyna właśnie program testowy dla wybranych klientów biznesowych w USA.
Do pierwszych firm trafiły najwydajniejsze terminale satelitarne Leo Ultra, oferujące pobieranie do 1 Gb/s i wysyłanie do 400 Mb/s — wartości, którymi Amazon po raz pierwszy oficjalnie się pochwalił.
To jasny sygnał: Amazon zaczyna doganiać Starlink, choć wciąż ma przed sobą długą drogę.
Gigabit z kosmosu. Tak wygląda Amazon Leo Ultra
Nowy terminal Leo Ultra opiera się na pełnodupleksowej antenie fazowanej zbudowanej na własnym chipie Amazona. Urządzenie:
- osiąga 1 Gb/s pobierania i 400 Mb/s wysyłania,
- wykorzystuje zaawansowane algorytmy RF i przetwarzania sygnału,
- działa w ekstremalnych warunkach atmosferycznych,
- nie ma części ruchomych i jest przystosowane do szybkiej instalacji.
To sprzęt klasy enterprise, przeznaczony głównie dla energetyki, transportu, firm infrastrukturalnych, operatorów sieci i organizacji rządowych. Amazon zapewnia 24/7 support, szyfrowanie end-to-end i integrację z istniejącymi systemami.
Bezpośrednio do AWS. Amazon gra największą przewagą, jaką posiada
Amazon Leo wprowadza dwa modele prywatnego połączenia sieciowego:
1. Direct to AWS (D2A)
Połączenie satelitarne prowadzi bezpośrednio do chmury AWS, z pominięciem internetu publicznego. Daje to:
- niższą latencję,
- większe bezpieczeństwo,
- prostą konfigurację przez konsolę Amazon Leo.
2. Private Network Interconnect (PNI)
Możliwość bezpośredniego połączenia z centrami danych firm lub operatorów. Czas od wdrożenia ma być liczony w dniach, a nie w tygodniach czy miesiącach.
To przewaga, której Starlink na razie nie dorównuje — Amazon łączy satelity z największą globalną platformą chmurową.
Nie tylko Ultra. Amazon Leo ma trzy poziomy usług
Amazon planuje ofertę z trzema terminalami:
- Leo Nano — do 100 Mb/s, antena 7 cali
- Leo Pro — do 400 Mb/s, antena 11 cali
- Leo Ultra — do 1 Gb/s / 400 Mb/s, antena 20×30 cali
Do pierwszych partnerów wysłano modele Pro i Ultra. Ceny nie są jeszcze znane.
A jak wypada Amazon Leo na tle Starlink?
Tu rozgrywa się najciekawsza część historii.
Starlink dzisiaj to ponad 9 000 satelitów na orbicie i ponad 8 milionów klientów. Amazon Leo na razie ma 153 satelity wyniesione w ciągu ostatniego roku i planuje wystrzelenie kolejnych niemal 3 tys.
Różnica jest ogromna, ale Amazon ma inne atuty: kapitał, zaplecze AWS i ambicję wejścia do segmentu korporacyjnego, w którym Starlink dopiero buduje swoją pozycję.
W praktyce Amazon Leo może stać się tym, czym jest AWS wobec Azure czy Google Cloud: późnym graczem, który z czasem zdobył ogromny rynek.
Wyścig dopiero się zaczyna
Amazon Leo nie dogoni Starlinka w liczbie satelitów w najbliższych latach, ale już teraz pokazuje, że może być bardzo poważnym konkurentem w kluczowych segmentach: energetyce, transporcie, przemyśle i lotnictwie.
Dzięki gigabitowym antenom Ultra i integracji z AWS, Amazon wprowadza internet satelitarny w obszary, w których niezawodność i bezpieczeństwo są ważniejsze niż liczba klientów indywidualnych.
W 2026 rok Amazon wejdzie już z pierwszą realną usługą — i wtedy zobaczymy, czy Starlink pozostanie niekwestionowanym liderem, czy wreszcie pojawi się godny przeciwnik.
Foto: Amazon.