centrum danych na starym statku

Stare statki dostaną drugie życie. Zamienią je w pływające centra danych

Jest nowy pomysł na centra danych dla AI. Powstaną na odpowiednio przerobionych starych statkach.

Taki właśnie pomysł chcą wspólnie przeanalizować japońscy giganci – Mitsui O.S.K. Lines (MOL) oraz Hitachi. Firmy podpisały porozumienie dotyczące przeprowadzenia studium wykonalności projektu, który ma sprawdzić zarówno techniczne możliwości, jak i realne zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania.

AI napędza popyt, ale też problemy

Rozwój generatywnej sztucznej inteligencji sprawia, że centra danych muszą obsługiwać coraz bardziej wymagające obliczenia. To z kolei oznacza ogromne zużycie energii oraz generowanie dużych ilości ciepła, które trzeba skutecznie odprowadzać.

Branża eksperymentuje już z różnymi rozwiązaniami – od małych reaktorów jądrowych po zaawansowane systemy chłodzenia cieczą. Jednak równie poważnym problemem staje się dostępność odpowiednich lokalizacji oraz rosnący opór społeczny wobec budowy nowych obiektów.

Właśnie tutaj pojawia się przewaga koncepcji pływających centrów danych.

Statek zamiast serwerowni na lądzie

Według MOL i Hitachi wykorzystanie starszych jednostek morskich może znacząco obniżyć koszty i skrócić czas realizacji inwestycji. Konwersja statku może zająć około roku, podczas gdy budowa klasycznego centrum danych na lądzie to często minimum trzy lata.

Co więcej, skala takich jednostek robi wrażenie. Typowy samochodowiec oferuje nawet 54 tysiące metrów kwadratowych powierzchni – porównywalnej z największymi centrami danych w Japonii. W najnowszych wizualizacjach MOL rozważa również wykorzystanie masowców jako platform dla infrastruktury IT.

Istotną zaletą jest także możliwość wykorzystania istniejących systemów pokładowych, co dodatkowo obniża koszty początkowe. Jako konstrukcje pływające, takie centra danych mogłyby korzystać z wody morskiej lub rzecznej do chłodzenia, a także być relokowane w zależności od zapotrzebowania rynku.

Podział ról i konkretne plany

W ramach współpracy Mitsui O.S.K. Lines odpowiada za aspekty morskie – od konwersji statków po współpracę z portami i utrzymanie jednostek. Z kolei Hitachi zajmie się stroną technologiczną: infrastrukturą IT, bezpieczeństwem, instalacją systemów oraz analizą potrzeb klientów.

Firmy zakładają, że pierwsze komercyjne wdrożenia mogłyby ruszyć w 2027 roku lub później. Początkowo projekt ma koncentrować się na Japonii, ale w planach są także Malezja oraz Stany Zjednoczone.

To nie pierwszy taki pomysł

MOL już wcześniej badał podobne koncepcje. W 2025 roku firma rozpoczęła współpracę z inicjatywą Kinetics, powiązaną z Karpowership, w celu opracowania pływających centrów danych bazujących na starszych samochodowcach. 

Wówczas zakładano wykorzystanie jednostki o pojemności 9 700 ton brutto i rozpoczęcie operacji również około 2027 roku.

Nowy kierunek dla starej infrastruktury

Projekt MOL i Hitachi wpisuje się w szerszy trend poszukiwania alternatywnych form infrastruktury dla cyfrowej gospodarki. W obliczu rosnących ograniczeń energetycznych i przestrzennych, a także eksplozji zapotrzebowania generowanego przez AI, rozwiązania takie jak pływające centra danych mogą stać się nie tyle ciekawostką, co realną częścią globalnego ekosystemu technologicznego.

Foto: Mitsui O.S.K. Lines.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.