Robotaksówka Uber w Zagrzebiu

Stało się! Robotaksówki Ubera wjechały do Europy. To dopiero początek

Robotaksówki właśnie zrobiły kolejny ważny krok w Europie. Uber uruchomił w Zagrzebiu możliwość zamawiania autonomicznego przejazdu bezpośrednio z poziomu swojej aplikacji. Za technologię odpowiada chińskie Pony.ai, a za flotę i obsługę usługi chorwacka firma Verne. To dopiero początek.

Uber po raz pierwszy wpuszcza robotaksówki do swojej europejskiej aplikacji

Od dziś mieszkańcy i turyści w Zagrzebiu mogą zamówić autonomiczny samochód za pomocą aplikacji Ubera. To pierwszy przypadek w Europie, gdy pasażer może skorzystać z robotaksówki dostępnej bezpośrednio w globalnej platformie przewozowej Uber. O tym, że są takie plany, pisaliśmy już kilka miesięcy temu.

Na razie nowa usługa działa na wybranych obszarach Zagrzebia w godzinach od 7:00 do 21:00. Nie oznacza to jednak, że można już wsiąść do samochodu całkowicie pozbawionego człowieka za kierownicą.

Na pierwszym etapie w pojeździe znajduje się licencjonowany operator, który monitoruje przejazd. Firmy zapowiadają stopniowe przechodzenie do pełnej autonomii, czyli sytuacji, w której robotaksówka będzie mogła realizować kurs bez człowieka na pokładzie.

To ważne rozróżnienie, bo dzisiejszy debiut jest przede wszystkim komercyjnym uruchomieniem usługi autonomicznej w Uberze, a nie jeszcze masowym wdrożeniem w pełni bezzałogowych samochodów.

Za kierownicą jest AI, ale za usługą stoją trzy firmy

Model zastosowany w Zagrzebiu pokazuje, jak może wyglądać przyszły rynek robotaksówek.

Pony.ai dostarcza technologię autonomicznej jazdy. Firma rozwija własny system określany jako Virtual Driver, który odpowiada za percepcję otoczenia, podejmowanie decyzji i prowadzenie samochodu.

Verne, chorwacka firma należąca do ekosystemu Rimac Group, odpowiada natomiast za flotę i codzienne funkcjonowanie usługi. To właśnie Verne uruchomiło w Zagrzebiu pierwszy komercyjny serwis robotaksówek w Europie już w kwietniu tego roku. Do tej pory przejazdy można było zamawiać za pomocą aplikacji Verne.

Teraz dochodzi do tego Uber, który zapewnia dostęp do ogromnej bazy użytkowników, obsługę zamówień, płatności i całe doświadczenie znane pasażerom z jego aplikacji.

To właśnie ten element może okazać się najważniejszy dla przyszłości autonomicznego transportu.

Robotaksówka pojawi się jak zwykły Uber

Z punktu widzenia pasażera korzystanie z usługi ma być bardzo proste.

Użytkownik otwiera aplikację Uber i zamawia przejazd UberX lub Comfort. Jeżeli w danym miejscu i czasie dostępny będzie autonomiczny samochód, aplikacja poinformuje o tym pasażera i przekaże instrukcje dotyczące rozpoczęcia oraz zakończenia przejazdu.

Nie trzeba więc instalować osobnej aplikacji ani zmieniać przyzwyczajeń. Robotaksówka zostaje w praktyce kolejnym samochodem dostępnym w sieci Ubera.

I właśnie to może być największą przewagą tego modelu nad autonomicznymi usługami działającymi jako całkowicie oddzielne platformy.

Zagrzeb to dopiero początek europejskiej ekspansji

Dzisiejszy start jest szczególnie interesujący, ponieważ następuje zaledwie kilka dni po ogłoszeniu znacznie większego planu.

Uber i Pony.ai zapowiedziały w sierpniu rozszerzenie współpracy, którego celem jest wdrożenie ponad 2000 robotaksówek w Europie. Zagrzeb ma być pierwszym z pięciu europejskich miast objętych tym planem, a szczegóły dotyczące kolejnych lokalizacji mają być ujawniane etapami.

Oznacza to, że dzisiejszego debiutu nie należy traktować jako pojedynczego eksperymentu w Chorwacji.

Firmy próbują stworzyć model, który można powtarzać w kolejnych miastach: Pony.ai dostarcza technologię, Uber użytkowników i platformę, a lokalny operator zajmuje się flotą oraz spełnieniem lokalnych wymagań.

To znacznie bardziej skalowalne podejście niż budowanie od zera osobnej usługi w każdym mieście.

Europa dostaje robotaksówki wcześniej, niż mogło się wydawać

Co ciekawe, Zagrzeb stał się jednym z najważniejszych europejskich poligonów dla autonomicznej mobilności.

Pony.ai i Verne uruchomiły tutaj komercyjną usługę już w kwietniu 2026 roku. Sam wybór miasta nie jest przypadkowy. Robotaksówki muszą radzić sobie między innymi z wąskimi i krętymi ulicami, zróżnicowaną zabudową oraz specyficzną organizacją ruchu.

Po kilku miesiącach funkcjonowania usługi firmy uznały, że mogą przejść do kolejnego etapu i udostępnić ją użytkownikom Ubera.

To istotna zmiana. Autonomiczna jazda przestaje być wyłącznie demonstracją technologii, a zaczyna stawać się elementem zwykłej usługi transportowej.

Chińska technologia w europejskim transporcie

W całej historii jest jeszcze jeden ciekawy element.

Technologia odpowiedzialna za autonomiczne prowadzenie samochodów pochodzi od chińskiej firmy Pony.ai. Przedsiębiorstwo rozwija robotaksówki na dużą skalę przede wszystkim w Chinach, gdzie prowadzi komercyjne, w pełni bezzałogowe usługi w kilku największych miastach.

Teraz rozwiązanie Pony.ai trafia do Europy i zostaje połączone z amerykańską platformą Ubera oraz europejskim operatorem.

To pokazuje, że rynek autonomicznych samochodów coraz wyraźniej zaczyna funkcjonować jako międzynarodowy ekosystem. Nie musi istnieć jedna firma odpowiedzialna za wszystko.

Człowiek i robotaxi będą jeździć obok siebie

Uber nie zakłada przy tym, że autonomiczne samochody w najbliższym czasie całkowicie zastąpią kierowców.

Firma przewiduje współistnienie obu modeli przez długi czas. Część przejazdów nadal będą wykonywać ludzie, natomiast robotaksówki mają stopniowo zwiększać możliwości całej platformy.

To zresztą logiczne podejście. Autonomiczny samochód może przejąć część powtarzalnych kursów, ale nie oznacza to, że każdy przejazd będzie od razu odpowiedni dla pojazdu bez kierowcy.

W Zagrzebiu właśnie to podejście jest testowane w praktyce.

A kiedy robotaksówki pojawią się w Polsce?

Na razie nie ma informacji, że Zagrzeb ma zostać szybko zastąpiony przez polskie miasto. Uber i Pony.ai mówią jednak wyraźnie o ekspansji na kolejne europejskie rynki.

I to jest najważniejsza wiadomość dla Polski.

Jeżeli model zastosowany w Chorwacji okaże się skuteczny, a przepisy i infrastruktura pozwolą na jego dalsze skalowanie, robotaksówki mogą w kolejnych latach pojawić się również w innych europejskich aglomeracjach.

Na razie nie ma więc powodu, by oczekiwać, że po otwarciu aplikacji Uber w Warszawie czy Krakowie natychmiast pojawi się samochód bez kierowcy. Ale dzisiejszy debiut w Zagrzebiu pokazuje, że era komercyjnych robotaksówek w Europie właśnie się rozpoczęła.

A plan ponad 2000 pojazdów na pięciu europejskich rynkach sugeruje, że firmy nie zamierzają na tym poprzestać.

Co to oznacza dla rynku?

Najważniejsza zmiana nie polega nawet na tym, że po Zagrzebiu jeżdżą autonomiczne samochody. Znacznie ważniejsze jest to, że robotaksówka została podłączona do istniejącej infrastruktury Ubera.

Jeżeli taki model zadziała, przyszły pasażer może nie musieć zastanawiać się, czy zamawia samochód z kierowcą, czy bez niego. O tym, jaki pojazd przyjedzie, zdecyduje dostępność i ekonomika usługi.

I właśnie wtedy autonomiczne samochody przestaną być ciekawostką technologiczną, a staną się po prostu jedną z opcji transportu dostępnych w aplikacji.

Foto: Pony.ai

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.