SpaceX coraz wyraźniej zamienia starty rakiet w przemysł na skalę masową. 11 sierpnia firma Elona Muska przeprowadziła setną misję w 2025 roku, wynosząc na orbitę satelity Amazon Kuiper.
W poniedziałek o godzinie 8:35 czasu wschodniego (14:35 w Polsce) z Cape Canaveral wystartowała rakieta Falcon 9, zabierając na pokład 24 satelity Amazon Project Kuiper. Choć sam ładunek jest istotny, to prawdziwym wydarzeniem jest fakt, że był to setny start SpaceX w 2025 roku. Mamy więc tempo, które jeszcze kilka lat temu wydawało się nierealne.
Poniedziałkowy lot był 97. startem Falcona 9 w tym roku. Resztę misji stanowiły trzy testy suborbitalne rakiety Starship. Wszystko wskazuje na to, że jeśli firma utrzyma obecne tempo, zakończy rok z około 163 startami. Bijąc przy tym zeszłoroczny rekord 138 misji.
Główna siła napędowa SpaceX: internet z kosmosu
Za tym tempem kryje się jeden kluczowy cel — budowa gigantycznej sieci satelitów Starlink, która ma zapewnić globalny internet satelitarny. Ponad 70% tegorocznych startów Falcona 9 jest poświęconych właśnie tej megakonstelacji.
Konkurenci też chcą uszczknąć kawałek tego rynku. Amazon dopiero rozwija swój Project Kuiper — poniedziałkowy start był dopiero czwartym w historii tego systemu i zwiększył liczbę satelitów Kuipera do 102. Docelowo ma ich być ponad 3 200.
Rakiety i kosmodromy wielokrotnego użytku
Rakieta, która wyniosła satelity Kuipera na orbitę, była początkowo zbudowana jako boczny booster dla Falcona Heavy. To jej pierwszy lot, co jest rzadkością, bo większość misji SpaceX realizuje już sprzęt wielokrotnego użytku.
Pierwszy stopień wylądował bezpiecznie na autonomicznej barce „A Shortfall of Gravitas” na Atlantyku. To już 120. udane lądowanie na tej jednostce. Drugi stopień umieścił satelity na niskiej orbicie okołoziemskiej w ciągu 7,5 minuty po 56. minutach lotu.
Foto: SpaceX.