Sony stawia wyłącznie na dystrybucję cyfrową. Dla graczy oznacza to wygodę, ale także nowe pytania o własność kupowanych gier i ich dostępność za kilkanaście lat.
Sony ogłosiło jedną z największych zmian w historii marki PlayStation. Od stycznia 2028 roku firma zakończy produkcję fizycznych płyt z grami, a wszystkie nowe tytuły będą sprzedawane wyłącznie w wersji cyfrowej. Tego samego dnia producent poinformował również o zamknięciu sklepów PlayStation Store dla konsol PlayStation 3 oraz PS Vita.
Choć decyzje wpisują się w od dawna obserwowany kierunek rozwoju rynku gier, wywołały falę krytyki. Wielu graczy zwraca uwagę, że cyfrowa przyszłość oznacza coraz mniejszą kontrolę nad zakupionymi produkcjami.
Koniec płyt PlayStation po niemal trzech dekadach
Sony poinformowało, że od stycznia 2028 roku nowe gry na PlayStation będą dostępne wyłącznie w postaci cyfrowej – zarówno w PlayStation Store, jak i u sprzedawców detalicznych oferujących kody do pobrania.
Firma tłumaczy tę decyzję zmianą preferencji użytkowników. Według danych Sony w roku fiskalnym zakończonym 31 marca 2026 roku aż 78 proc. pełnych wersji gier zostało kupionych cyfrowo, wobec 76 proc. rok wcześniej. Fizyczne nośniki stanowią więc już wyraźną mniejszość sprzedaży.
Produkcją płyt dla konsol PlayStation zajmuje się wyłącznie spółka zależna Sony Digital Audio Disc Corporation. Oznacza to, że decyzja producenta praktycznie zamyka erę fizycznych wydań gier na tę platformę.
Kupujesz grę, ale jej nie posiadasz
Największe kontrowersje wzbudza jednak nie sam koniec płyt, lecz model własności obowiązujący w cyfrowej dystrybucji.
Zgodnie z regulaminem PlayStation Store użytkownik nie kupuje gry w tradycyjnym znaczeniu. Nabywa jedynie osobistą, nieprzenoszalną licencję na korzystanie z produktu. Sony wprost podkreśla, że klient nie staje się właścicielem gry.
W praktyce oznacza to, że dostęp do cyfrowych zakupów zależy od decyzji właściciela platformy oraz obowiązywania odpowiednich licencji.
Co prawda producenci bardzo rzadko usuwają wcześniej zakupione gry z bibliotek użytkowników, jednak takie sytuacje już się zdarzały. W 2013 roku Valve usunęło z bibliotek klientów grę Order of War: Challenger po wyłączeniu jej serwerów, uznając, że tytuł przestał być funkcjonalny.
PlayStation 3 i PS Vita tracą swoje sklepy
Drugim ogłoszeniem Sony było zamknięcie sklepów PlayStation Store dla konsol PlayStation 3 i PS Vita. W Stanach Zjednoczonych dostęp do tych sklepów zakończy się w lipcu 2027 roku.
Firma zapewnia, że użytkownicy będą mogli przez „dający się przewidzieć czas” ponownie pobierać wcześniej zakupione gry i dodatki. Nie padła jednak deklaracja, że możliwość ta zostanie utrzymana bezterminowo.
To właśnie ten brak gwarancji najbardziej niepokoi część społeczności. Gracze zwracają uwagę, że jeśli podobna decyzja zostanie kiedyś podjęta wobec PlayStation 4, PlayStation 5 lub przyszłego PlayStation 6, dostęp do wielu cyfrowych zakupów może stać się ograniczony lub całkowicie zniknąć.
Sony już wcześniej odbierało dostęp do cyfrowych treści
Obawy nie są wyłącznie hipotetyczne. Sony ma już na koncie kilka decyzji pokazujących ograniczenia cyfrowego modelu sprzedaży.
We wrześniu użytkownicy w Wielkiej Brytanii mają utracić dostęp do wcześniej zakupionych filmów i seriali studia StudioCanal. Podobne działania firma przeprowadziła wcześniej w Niemczech oraz Australii.
W 2024 roku Sony usunęło również biblioteki cyfrowych materiałów z usługi Funimation, mimo wcześniejszych zapewnień, że zakupione treści będą dostępne „na zawsze”, choć z pewnymi ograniczeniami.
Jeszcze wcześniej, w 2021 roku, firma całkowicie zakończyła sprzedaż i wypożyczanie filmów za pośrednictwem PlayStation Store.
Problem cyfrowego dziedzictwa
Zamykanie sklepów internetowych niesie jeszcze jeden problem – ochronę cyfrowego dziedzictwa gier.
Produkcje wydane wyłącznie w formie cyfrowej po zamknięciu sklepów często stają się praktycznie niedostępne dla nowych graczy. Podobny scenariusz miał miejsce po zamknięciu sklepów dla Nintendo 3DS oraz Wii U.
Według raportu organizacji Video Game History Foundation liczba gier z oryginalnego Game Boya dostępnych legalnie spadła po zamknięciu tych sklepów z 155 do zaledwie 25 spośród 1873 wydanych tytułów.
Dla historyków gier i organizacji zajmujących się ich archiwizacją jest to coraz większy problem, ponieważ wraz z wygaszaniem cyfrowych platform znikają także całe fragmenty historii branży.
Wygoda kontra własność
Nie da się ukryć, że dystrybucja cyfrowa oferuje wiele zalet. Gry można pobierać natychmiast po premierze, nie zajmują miejsca na półkach, łatwo otrzymują aktualizacje i eliminują konieczność produkcji milionów plastikowych opakowań.
Jednocześnie kolejne decyzje Sony pokazują, że cyfrowa przyszłość oznacza zmianę relacji między producentem a klientem. Coraz częściej kupujący nie staje się właścicielem produktu, lecz jedynie posiadaczem licencji obowiązującej tak długo, jak długo zdecyduje o tym właściciel platformy.
Foto: DepositPhotos.