Amerykański rząd przyspiesza rozwój technologii nadzoru z kosmosu. Firma BlackSky podpisała nowy kontrakt, który może znacząco zmienić sposób monitorowania Ziemi – a w przyszłości także przestrzeni między Ziemią a Księżycem.
Nowa umowa ma charakter tzw. IDIQ (indefinite delivery/indefinite quantity), co oznacza, że United States governmentmoże zamawiać dowolną liczbę satelitów i usług – w zależności od potrzeb misji realizowanych przez Air Force Research Laboratory.
Na start przeznaczono 2 mln dolarów, ale całkowita wartość kontraktu może sięgnąć nawet 99 mln dolarów.
Satelity Gen-3: widzą więcej niż kiedykolwiek
BlackSky już teraz dysponuje zaawansowaną konstelacją satelitów, w tym platformą Gen-3, zdolną do rejestrowania obrazów o bardzo wysokiej rozdzielczości. Systemy te potrafią identyfikować pojazdy, budynki, a nawet pojedyncze osoby na powierzchni Ziemi.
Nowy kontrakt zakłada dalsze rozwijanie tej technologii – przyszłe generacje satelitów mają oferować jeszcze większą precyzję, szybsze przetwarzanie danych oraz szerszy zakres zastosowań.
Jak podkreśla CEO firmy, Brian O’Toole, architektura technologiczna Gen-3 została zaprojektowana w sposób skalowalny, co pozwala na jej ciągłe ulepszanie bez konieczności budowy wszystkiego od podstaw.
AI w kosmosie – przetwarzanie danych na orbicie
Jednym z kluczowych elementów projektu jest wykorzystanie sztucznej inteligencji bezpośrednio na orbicie. Nowe satelity nie będą już tylko „oczami” systemu – staną się również jego „mózgiem”.
Plan zakłada, że urządzenia będą pełnić funkcję:
- węzłów przechowywania danych,
- centrów przetwarzania informacji,
- elementów infrastruktury przyszłych kosmicznych centrów danych.
To oznacza mniejsze opóźnienia, szybsze reakcje i możliwość analizy danych niemal w czasie rzeczywistym – bez konieczności przesyłania wszystkiego na Ziemię.
Nie tylko Ziemia – czas na przestrzeń cis-lunarną
Nowy system ma objąć nie tylko orbitę okołoziemską, ale również tzw. przestrzeń cis-lunarną – obszar między Ziemią a Księżycem. To strategiczny kierunek rozwoju, szczególnie w kontekście rosnącej aktywności kosmicznej światowych mocarstw.
BlackSky pracuje także nad dodatkowymi technologiami, takimi jak:
- zaawansowane ładunki optyczne o dużej aperturze,
- platforma satelitarna Aros do zbierania danych multispektralnych.
Nowa era nadzoru (i konkurencji technologicznej)
Projekt wpisuje się w szerszy trend rozwoju kosmicznych systemów przetwarzania danych i sztucznej inteligencji. Firmy technologiczne oraz startupy kosmiczne coraz intensywniej pracują nad koncepcją orbitalnych centrów danych, które w przyszłości mogą obsługiwać komunikację, analizę danych i systemy wywiadowcze.
Dla USA to kolejny krok w stronę dominacji technologicznej w przestrzeni kosmicznej. Dla reszty świata – sygnał, że wyścig o kontrolę nad danymi i orbitą właśnie wchodzi w nową fazę.
Foto: BlackSky.