Urządzenie, które zaprezentowano już za zamkniętymi drzwiami w Korei Południowej, ma trafić na rynek 5 grudnia. Dzięki nowym przeciekom poznaliśmy nie tylko jego nazwę, ale też najważniejsze parametry techniczne.
Według znanego leakera Evana Blassa, finalna nazwa urządzenia to Samsung Galaxy Z TriFold. Smartfon ma otrzymać zewnętrzny ekran o przekątnej 6,5 cala oraz wewnętrzny, rozkładany panel o imponującej wielkości 10 cali. Oba wyświetlacze mają oferować bardzo wysoką jasność. Odpowiednio 2600 nitów dla ekranu głównego i 1600 nitów dla wewnętrznego.
Urządzenie ma mieć asymetryczną konstrukcję. Z różną grubością każdego z trzech segmentów: 3,9 mm, 4,0 mm i 4,2 mm. To rozwiązanie ma zapewnić większą stabilność i trwałość całego mechanizmu składania.
Snapdragon i 200 MP – moc, której można zaufać
Sercem Galaxy Z TriFold ma być procesor Qualcomm Snapdragon z serii 8 Elite. Najprawdopodobniej Gen 5, czyli najnowszy układ dla flagowców z Androidem. Za jakość zdjęć odpowie główny aparat o rozdzielczości 200 MP, identyczny jak w modelu Galaxy Z Fold 7.
Smartfon zostanie wyposażony w baterię o pojemności 5437 mAh. To ma zapewnić solidny czas pracy nawet przy trzech aktywnych ekranach.
Premiera już w grudniu
Choć Samsung oficjalnie nie potwierdził wszystkich szczegółów, według przecieków Galaxy Z TriFold zadebiutuje 5 grudnia 2025 roku w Korei Południowej. Będzie to pierwszy w historii firmy model z potrójnym mechanizmem składania, który ma połączyć funkcjonalność tabletu, smartfona i mini-laptopa w jednym urządzeniu.
Jeśli informacje się potwierdzą, może to być największa premiera w segmencie urządzeń składanych od czasu pierwszego Galaxy Folda.
Komentarz Portalu Technologicznego
Samsung Galaxy Z TriFold może wyznaczyć nowy standard w projektowaniu urządzeń mobilnych – w świecie, gdzie producenci szukają sposobów na połączenie wydajności, mobilności i wielozadaniowości. Jeśli cena i jakość wykonania będą równie imponujące jak specyfikacja, konkurencja (w tym chińscy giganci pokroju Huawei i Honor) będzie miała sporo do nadrobienia.
Foto: Techtics/YT.