Brytyjska marynarka wojenna przeprowadziła trwającą miesiąc operację na Morzu Północnym i w północnym Atlantyku. Podczas niej śledzono trzy rosyjskie okręty podwodne operujące w pobliżu kluczowej infrastruktury podmorskiej.
Informacje te przekazał sekretarz obrony Wielkiej Brytanii John Healey podczas konferencji na Downing Street.
W działania zaangażowano zarówno okręt Royal Navy, jak i samolot patrolowy Boeing P-8 Poseidon. Wśród wykrytych jednostek znalazły się dwa specjalistyczne okręty głębinowe należące do rosyjskiego programu GUGI-class submarine program. Jest on kojarzony z operacjami na dnie morskim i rozpoznaniem infrastruktury.
Według brytyjskiego resortu obrony, rosyjskie jednostki ostatecznie przerwały swoją misję i opuściły rejon bez uszkodzenia kabli czy rurociągów.
Ostrzeżenie dla Kremla: „poważne konsekwencje”
Podczas wystąpienia Healey skierował bezpośrednie ostrzeżenie do prezydenta Rosji Władimira Putina. Podkreślił, że jakakolwiek próba uszkodzenia podmorskiej infrastruktury krytycznej spotka się z „poważnymi konsekwencjami”.
Co istotne, incydent miał miejsce poza wodami terytorialnymi Wielkiej Brytanii. Jego szczegóły — w tym dokładna lokalizacja i konkretne kable — nie zostały ujawnione. Londyn zapowiedział jednak współpracę z sojusznikami w celu potwierdzenia, że infrastruktura nie została naruszona.
Podmorskie kable – kręgosłup globalnego internetu
Podmorskie światłowody odpowiadają za zdecydowaną większość globalnego ruchu internetowego. Ich znaczenie rośnie wraz z eksplozją zapotrzebowania na transfer danych napędzanego przez rozwój sztucznej inteligencji i usług chmurowych.
Z danych firmy TeleGeography wynika, że w połowie lutego 2026 roku na świecie planowano budowę aż 119 nowych kabli podmorskich. Dla porównania, w styczniu 2025 było ich 98, a w 2020 roku zaledwie 66.
Problemem pozostaje jednak ich podatność na uszkodzenia. Standardowy kabel podmorski ma średnicę około 3,5 cm i składa się z włókien optycznych otoczonych miedzianą powłoką i stalowym pancerzem. Mimo tego:
- kotwice dużych statków handlowych nadal stanowią największe zagrożenie,
- dodatkowe wzmocnienia nie gwarantują odporności na zerwanie,
- przybrzeżne odcinki są zakopywane, ale tylko na ograniczonej głębokości.
NATO wzmacnia ochronę dna morskiego
Rosnące zagrożenie dla infrastruktury krytycznej skłoniło państwa NATO do podjęcia działań. W styczniu 2026 roku Sojusz uruchomił operację Baltic Sentry, której celem jest monitorowanie i ochrona infrastruktury podmorskiej na Morzu Bałtyckim.
Operacja wykorzystuje okręty, drony i samoloty patrolowe, a jej uruchomienie było bezpośrednią reakcją na incydent z 2024 roku, gdy statek powiązany z Rosją uszkodził podmorskie kable.
Rosnące napięcia wokół infrastruktury przyszłości
Ostatni incydent pokazuje, że podmorska infrastruktura staje się jednym z kluczowych punktów napięć geopolitycznych. W świecie, gdzie dane są równie strategiczne jak surowce energetyczne, kontrola nad dnem morskim nabiera nowego znaczenia.
Dla Europy i jej sojuszników oznacza to konieczność stałego monitoringu oraz inwestycji w systemy ochrony — zanim dojdzie do realnego sabotażu, który mógłby sparaliżować globalną komunikację.
Foto: Royal Navy.