fotoradar w Holandii

Rosyjski cyberatak w Holandii. Niektórzy kierowcy są… zadowoleni

Atak hakerski sparaliżował system obsługujący fotoradary w Holandii. Skutek? Urządzenia kontrolujące prędkość na drogach przestały działać. I – jak się okazuje – nie można ich ponownie uruchomić.

17 lipca 2025 roku hakerzy włamali się do systemów holenderskiej Prokuratury (Openbaar Ministerie). Według lokalnych źródeł, cyberatak mógł być powiązany z grupami działającymi z Rosji i Chin.

W wyniku incydentu celowo wyłączono dziesiątki fotoradarów – zarówno stacjonarnych, odcinkowych, jak i mobilnych. Problem w tym, że po ataku system nie pozwala na ich ponowne uruchomienie. Dotyczy to zarówno głównych autostrad (A-roads), jak i dróg krajowych (N-roads), łączących miasta i mniejsze miejscowości.

Problem techniczny czy sabotaż?

Prokuratura podkreśla, że same kamery nie zostały zhakowane – ich działanie blokuje jednak awaria systemów centralnych, będąca konsekwencją ataku. Normalnie urządzenia bywają czasowo wyłączane np. na potrzeby konserwacji, ale sytuacja, w której nie da się ich reaktywować, jest bezprecedensowa.

Jeszcze większe obawy budzi fakt, że zainfekowane systemy przechowywały wrażliwe dane. Takie jak informacje o śledztwach, sprawach sądowych oraz dane osobowe pracowników. Nie ujawniono, jakie dokładnie informacje mogły wpaść w ręce hakerów.

Luka w zabezpieczeniach i trzy tygodnie dostępu dla hakerów

Źródłem ataku była prawdopodobnie znana luka typu zero-day w Citrix NetScaler, o której Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC) ostrzegało już w czerwcu. Jej załatanie zajęło siedem dni, a systemy prokuratury wyłączono dopiero 17 lipca.

 To oznacza, że hakerzy mogli mieć dostęp do infrastruktury nawet przez trzy tygodnie – a niektóre źródła twierdzą, że włamania rozpoczęły się już w maju.

Możliwe motywy. MH17 i Ukraina

Holenderskie media spekulują, że atak mógł mieć charakter polityczny. Eksperci wskazują na dwa potencjalne motywy.

Było to albo śledztwo w sprawie zestrzelenia samolotu MH17 nad Ukrainą w 2014 roku przez prorosyjskich separatystów. Albo dochodzenia prowadzone przez holenderską żandarmerię wojskową dotyczące zbrodni wojennych Rosji w Ukrainie.

Kierowcy zadowoleni, państwo w opałach

Choć dla kierowców brak działających fotoradarów to niewątpliwie „ulga”, dla państwa i wymiaru sprawiedliwości incydent jest poważnym ciosem. Systemy kontroli ruchu drogowego generują bowiem nie tylko bezpieczeństwo, ale także istotne wpływy z mandatów.

Cyberatak w Holandii pokazuje, jak duże konsekwencje mogą mieć zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa IT – i że nawet infrastruktura pozornie niezwiązana z polityką może stać się ofiarą globalnych konfliktów.

Foto: Gemini/AI.

Podziel się artykułem

PortalTechnologiczny.pl

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.