Hobbysta technologiczny Alisher Khojayev zaprezentował w krótkim materiale wideo prototyp przypominający przenośny zestaw przeciwlotniczy typu MANPADS.
Rozwój technologii druku 3D sprawił, że produkcja skomplikowanych urządzeń przestała być domeną dużych fabryk. Dziś coraz częściej słyszymy, że „to można wydrukować w domu” – ale niewielu spodziewało się, że dotyczyć to będzie również tak zaawansowanych konstrukcji jak systemy rakietowe.
Hobbysta technologiczny Alisher Khojayev zaprezentował w krótkim materiale wideo prototyp przypominający przenośny zestaw przeciwlotniczy typu MANPADS. Projekt obejmuje nie tylko wyrzutnię, ale także sam pocisk oraz opcjonalny system śledzenia oparty na kamerze.
Jak działa „domowy” system przeciwlotniczy?
Cała konstrukcja opiera się w dużej mierze na elementach wydrukowanych w 3D oraz taniej, ogólnodostępnej elektronice. Wśród zastosowanych komponentów znalazły się m.in.:
- mikrokontrolery ESP32
- moduły GPS
- barometr i kompas
- czujniki inercyjne MPU6050
Po umieszczeniu pocisku w wyrzutni i aktywacji pierwszego przełącznika system tworzy sieć Wi-Fi pomiędzy wyrzutnią a komputerem sterującym. Ten analizuje dane telemetryczne i wykonuje obliczenia balistyczne, które następnie przekazywane są do pocisku.
Po uruchomieniu drugiego etapu system zaczyna obliczać orientację ruchomych skrzydeł (tzw. canardów), które odpowiadają za kierowanie lotem.
Opcjonalne śledzenie celu i system sieciowy
Projekt zakłada również możliwość rozszerzenia o dodatkowy moduł kamery i GPS, który może działać jako węzeł śledzący. Według autora, to właśnie w takiej konfiguracji system miałby osiągać najlepsze rezultaty.
Co istotne, dokumentacja projektu została udostępniona publicznie – każdy może się z nią zapoznać.
96 dolarów kontra setki tysięcy
Najbardziej szokującym elementem projektu jest jego koszt. Całość została zbudowana za około 96 dolarów, czyli bez porównania taniej niż wojskowe odpowiedniki.
Dla porównania – za polski pocisk Piorun trzeba zapłacić nawet 1 mln zł!
Oczywiście są to konstrukcje o zupełnie innej niezawodności i skuteczności, ale skala różnicy pokazuje potencjał technologii dostępnych dla cywilów.
Nowa era: „trzech ludzi w garażu”
Choć projekt ma głównie charakter eksperymentalny i technologiczny, pokazuje szerszy trend. Połączenie druku 3D, tanich komponentów elektronicznych i otwartego dostępu do wiedzy sprawia, że nawet niewielkie zespoły mogą tworzyć rozwiązania jeszcze niedawno zarezerwowane dla państw i armii.
Podobne zjawiska obserwowano już wcześniej – chociażby w kontekście improwizowanych konstrukcji w strefach konfliktów czy dynamicznego rozwoju tanich dronów.
Granice technologii i odpowiedzialność
Warto jednak podkreślić, że tego typu projekty budzą poważne kontrowersje. Media technologiczne zaznaczają wyraźnie, że nie popierają tworzenia systemów uzbrojenia w warunkach domowych.
Rozwój technologii niesie ogromne możliwości, ale jednocześnie rodzi pytania o bezpieczeństwo, regulacje i odpowiedzialność użytkowników.
Foto: Alisher Khojayev.