WhoFi to nowa technologia śledzenia ludzi za pomocą Wi-Fi. Bez kamer, telefonów i czujników.
Monitoring XXI wieku wchodzi na nowy poziom. Włoscy naukowcy z Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie opracowali przełomową technologię, która umożliwia identyfikację i śledzenie ludzi wyłącznie na podstawie zakłóceń sygnału Wi-Fi. System o nazwie WhoFi działa bez potrzeby stosowania kamer, telefonów czy jakichkolwiek urządzeń noszonych przez użytkownika.
Biometria z powietrza – nowy wymiar identyfikacji
WhoFi to system, który wykorzystuje zjawisko znane jako Channel State Information (CSI). Bazuje on na danych o tym, jak fale Wi-Fi zmieniają się podczas przechodzenia przez otoczenie. Ludzkie ciało, będąc przeszkodą fizyczną, zakłóca sygnał w unikalny sposób. Analizując te zakłócenia, WhoFi potrafi przypisać każdej osobie biometryczny „odcisk palca” – swoisty cyfrowy identyfikator.
Twórcy systemu – Danilo Avola, Daniele Pannone, Dario Montagnini i Emad Emam – wykorzystali do tego głęboką sieć neuronową. Na publicznie dostępnym zestawie danych ich system osiągnął imponującą skuteczność rozpoznawania na poziomie 95,5%.
Śledzenie bez zgody?
Do tej pory technologia re-identyfikacji opierała się głównie na analizie obrazu – np. na podstawie wyglądu, ubrania czy cech twarzy. WhoFi idzie o krok dalej. Nie potrzebuje kamery ani oświetlenia. Działa przez ściany i w ciemności. Przynajmniej z pozoru jest mniej inwazyjny pod względem prywatności, ponieważ nie rejestruje obrazu ani dźwięku.
Ale właśnie ta niewidzialność budzi niepokój. Nie trzeba mieć telefonu, smartwatcha czy nadajnika. Wystarczy obecność w zasięgu sieci Wi-Fi, by być „rozpoznanym”.
Czy prywatność odejdzie w niepamięć?
Nowa technologia otwiera drzwi do pasywnego śledzenia ludzi w domach, biurach, a nawet przestrzeniach publicznych – bez ich wiedzy i zgody. Choć WhoFi może znaleźć zastosowanie w systemach bezpieczeństwa, inteligentnych domach czy opiece nad osobami starszymi, rodzi też poważne pytania o etykę i granice prywatności.
Badania zostały opublikowane jako preprint w serwisie arXiv i już teraz wzbudzają duże zainteresowanie środowiska technologicznego. I nie tylko jego. Służby specjalne z pewnością z dużą uwagą patrzą na nowy włoski wynalazek.
Foto: Gemini/AI.