Budowa wiatraków bez ogromnych żurawi? Spółki Fortescue i Nabrawind z Australii właśnie pokazały, że to jest możliwe.
Budowa farm wiatrowych od lat wymagała użycia gigantycznych dźwigów transportowanych do często trudno dostępnych lokalizacji. Teraz może się to zmienić. Australijska firma Fortescue wraz ze swoją spółką zależną Nabrawind przeprowadziła w Namibii pierwszy w Afryce montaż pełnowymiarowej turbiny wiatrowej bez użycia klasycznego ciężkiego żurawia.
Projekt został zrealizowany na farmie wiatrowej Diaz należącej do InnoVent. Może okazać się jednym z największych przełomów logistycznych w branży odnawialnych źródeł energii.
Turbina stanęła mimo ekstremalnych warunków
Nowa technologia została przetestowana w wyjątkowo trudnym środowisku Namibii — regionie słynącym z bardzo silnych i niestabilnych wiatrów. To właśnie takie miejsca są idealne pod farmy wiatrowe, ale jednocześnie niezwykle problematyczne dla tradycyjnych ekip montażowych.
Nabrawind wykorzystał własny system Total Self Erecting System (SES) oraz rozwiązanie Skylift do instalacji turbiny Goldwind GW165/6000 produkowanej przez Goldwind.
Choć na miejscu znajdował się klasyczny dźwig „awaryjny”, firma podkreśla, że cały proces został przeprowadzony przy użyciu nowego systemu samowznoszącego.
Koniec problemu z gigantycznymi dźwigami
Największą zaletą nowego rozwiązania jest wyeliminowanie potrzeby transportowania ogromnych żurawi o dużym udźwigu do odległych lokalizacji.
To szczególnie ważne w przypadku terenów pustynnych, górskich czy bardzo wietrznych, gdzie dostarczenie ciężkiego sprzętu często generuje gigantyczne koszty i opóźnienia.
Według Nabrawind nowy system potrafi pracować przy prędkościach wiatru dochodzących do 15 m/s oraz porywach do 20 m/s. Dla porównania klasyczne dźwigi wykorzystywane przy montażu łopat turbin zwykle mogą działać jedynie przy wietrze do około 6–8 m/s.
To oznacza znacznie większą liczbę dni roboczych i mniejsze ryzyko wielotygodniowych przestojów.
Technologia działa także z istniejącymi turbinami
Firma podkreśla, że system Total SES nie został zaprojektowany wyłącznie dla nowych konstrukcji. Rozwiązanie może współpracować z wieloma istniejącymi modelami turbin różnych producentów.
Technologia pozwala także bezpiecznie podnosić cienkościenne sekcje wież bez ryzyka uszkodzenia ich struktury. To kluczowe przy nowoczesnych, coraz wyższych turbinach wiatrowych.
Siedem turbin i ambitny cel
Farma wiatrowa Diaz ma docelowo składać się z siedmiu turbin Goldwind GW165/6000 instalowanych z wykorzystaniem technologii Total SES i Skylift.
Nabrawind chce udowodnić, że proces można łatwo powtarzać i skalować w różnych warunkach środowiskowych. Firma ma bardzo ambitny plan: skrócić pełny cykl montażu jednej turbiny do zaledwie tygodnia do czasu instalacji siódmego wiatraka.
Bez konieczności sprowadzania gigantycznego dźwigu na miejsce.
Fortescue przyspiesza zieloną transformację
Fortescue od kilku lat mocno inwestuje w technologie związane z neutralnością klimatyczną oraz niezależnością energetyczną swoich operacji przemysłowych.
Przejęcie Nabrawind wpisuje się w tę strategię. Możliwość szybszej, tańszej i bardziej elastycznej budowy farm wiatrowych może znacząco przyspieszyć rozwój energetyki odnawialnej nie tylko w Afryce, ale także na całym świecie.
Jeśli technologia rzeczywiście sprawdzi się na dużą skalę, może zmienić sposób budowy farm wiatrowych równie mocno, jak prefabrykacja zmieniła współczesne budownictwo.
Foto: Nabrawind.