Szefowa brytyjskiego wywiadu elektronicznego GCHQ Anne Keast-Butler ujawniła nowe szacunki dotyczące strat Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie.
Według danych przedstawionych przez stronę brytyjską od początku pełnoskalowej inwazji w 2022 roku zginęło już niemal 500 tysięcy rosyjskich żołnierzy.
To jedna z najwyższych liczb podawanych dotychczas przez zachodnie państwa i jednocześnie skala strat większa niż całkowite straty wojsk USA podczas II wojny światowej.
Według ukraińskiego Sztabu Generalnego Rosja traci obecnie średnio około tysiąca żołnierzy dziennie — uwzględniając zarówno zabitych, jak i rannych.
Zachód mówi o przełomie na froncie
Coraz więcej zachodnich analityków uważa, że Ukraina po raz pierwszy od kilku lat zaczyna uzyskiwać wyraźną przewagę na polu walki. Rosyjskie wojska mają coraz większe problemy z przełamywaniem wielowarstwowej obrony powietrznej Ukrainy, a Kijów dysponuje coraz większym arsenałem nowoczesnej broni oraz rozwija działania kontrofensywne.
Anne Keast-Butler stwierdziła, że Władimir Putin „cofa się na polu bitwy”, a najnowsze dane wywiadowcze wskazują na gigantyczne straty rosyjskiej armii.
Do tej pory zachodnie państwa ostrożnie podawały jedynie łączną liczbę zabitych i rannych rosyjskich żołnierzy, szacowaną pod koniec 2025 roku na około 1,2 mln ludzi. Nowe informacje sugerują jednak, że sama liczba poległych może sięgać już pół miliona, co oznacza, że rzeczywista liczba rannych i trwale okaleczonych żołnierzy jest prawdopodobnie znacznie większa.
Rosja pierwszy raz od miesięcy traci teren
Amerykański think tank Institute for the Study of War poinformował, że rosyjskie postępy na froncie „zbliżają się do zera”. W kwietniu 2026 roku Rosja miała stracić netto 116 kilometrów kwadratowych okupowanego wcześniej terytorium Ukrainy. To pierwsza taka sytuacja od niemal dwóch lat.
Były dyrektor brytyjskiego Royal United Services Institute Michael Clarke podkreślił, że dane przedstawione przez GCHQ należy traktować jako oficjalne szacunki brytyjskiego wywiadu. Jednocześnie zaznaczył, że realna liczba ofiar może być jeszcze wyższa, ponieważ rosyjska armia ma fatalnie radzić sobie z ewakuacją i leczeniem rannych żołnierzy na linii frontu.
Rosja nadal prowadzi ofensywę mimo gigantycznych strat
Pomimo ogromnych strat Rosja nadal prowadzi działania ofensywne w obwodach donieckim i zaporoskim. Moskwa regularnie przeprowadza także zmasowane ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta.
Brytyjskie służby twierdzą jednak, że utrzymywanie rosyjskiej machiny wojennej wymaga coraz bardziej desperackich działań. Kreml ma opierać rekrutację na wysokich premiach finansowych, przymusowym wcielaniu więźniów oraz wsparciu żołnierzy z Korei Północnej.
Eksperci zwracają uwagę, że Putin stara się za wszelką cenę uniknąć kolejnej dużej mobilizacji, która mogłaby ponownie wywołać destabilizację wewnętrzną podobną do tej z końca 2022 roku.
Wojna wyniszczeniowa kosztuje Rosję coraz więcej
Analitycy podkreślają, że rosyjskie zdobycze terytorialne są dziś osiągane niezwykle powoli i za gigantyczną cenę ludzką. Według Center for Strategic and International Studies zdobycie Pokrowska pod koniec 2025 roku trwało dłużej niż alianckie postępy podczas słynnej bitwy nad Sommą w czasie I wojny światowej.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził niedawno, że Rosja może tracić nawet pięciu żołnierzy na każdego poległego Ukraińca. Jeśli te proporcje są prawdziwe, oznaczałoby to jedne z najbardziej kosztownych operacji wojskowych pod względem strat ludzkich we współczesnej historii konfliktów zbrojnych.
Rubio podkreślił również, że ukraińska armia jest obecnie „najsilniejszą i najbardziej doświadczoną armią w Europie”.
Rosyjskie cyberataki i wojna hybrydowa przeciw Zachodowi
Temat rosyjskich strat został poruszony podczas szerszej dyskusji dotyczącej rosyjskich operacji hybrydowych przeciwko Wielkiej Brytanii. Brytyjski wywiad ostrzega przed nasilającymi się cyberatakami na infrastrukturę krytyczną, próbami sabotażu oraz przemytem zachodnich technologii do rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.
GCHQ deklaruje, że współpracuje z partnerami wojskowymi i wywiadowczymi nad ograniczeniem rosyjskich zdolności operacyjnych zarówno na froncie, jak i poza nim.
Foto: MAKS 26/X.